Tak, ćwiczę cierpliwość. Nasi wykonawcy kolejny raz przesunęli termin rozpoczęcia prac, tym razem z dziś na jutro. Ok, czekałam tyle,poczekam dzień dłużej.
Efektem mojego ogrodowego szaleństwa stały się te okazy( buk, kalinka, 2 pieriski i 4 spore rododendrony + 1 mały i magnolia wielkokwiatowa kwitnąca na biało- mam nadzieję,że spodoba się roślinkom w naszym domu). Na razie tyle, ale są już przymiarki do nowej parti roślin.
Między innymi roslinki ze skalniaka, którymi chcę obsadzić moja małą skarpkę.
Jeszcze 2 rodzaje muszę zwinąć teściowej
Skarpkę podzieliłam na 8 równych kwadratów.
Będa się odrózniać kolorystycznie , kolorami kwitnienia i okresami kwitnienia - mam nadzieję że ładnie to zagra - zobaczymy....................
I pierwsze 3 kwadraty obsadzone - 2 godziny sadziłam te pipidówy
Nic nie napiszę, o nic nie zapytam, Bożenka w szale!
Gości zwołała, a krzewom kazała kwitnąć wspaniale.
Nic pośredniego, wszystko ma być perfekt!
Ale za to goście zobaczą pracy efekt!
Trzymam kciuki za spotkanie
Znów nie będzie z Wami Hani.
Witam
jestem tutaj nowy, czytając to forum postanowilem założyć konto i troszeczke popytac doświadczonych osób w temacie ogrodnictwa. , a więc tak, ostatnio zaadoptowaliśmy sobie działkę o powierzchni 450m2. Ogródek prawdopodobnie rozmawiając z sąsiadami był nie odwiedzany przez 5-6 lat altanka do "reanimacji" ale główne moje pytanie to TRAWNIK. Ogólnie ogródek ma mieć charaktek rekreacyjny. Po wejściu na działkę "trawa" sięgała prawie pod pachy, teren jest nierówny i rośnie tam chyba wszystko wrzuce parę fotek na zapoznanie sie z terenem. I pytanie mam takie czy spryskac to wszystko randapen i później przekopać i równać czy tylko chwasty spryskać... proszę o jakieś rady bo szczerze jestem amatorem wnioskuje tylko z tego co przeczytałem na forum. Dodam również że posiadamy 2 pary rąk i podstawowe narzędzia do pracy. Nie posiadam glegogryzarki ( no chyba że uda mi sie od kogoś pożyczyć). Narazie skosiliśmy tą trawe żeby w ogóle wejść na działkę. Dziekuję za uwagę
Tosiu, bardzo się cieszę, że nie popełniasz moich błędów Obserwuję z zapartym tchem Twoje ogrodowe początki, tylko czasu na wpisy brakuje, ale się poprawię Zaczęłaś najlepiej jak mogłaś
Te kule na pniu, to szczepione świerki "nidiformis". Szybko przyrastają, są bezproblemowe, ciacham raz w roku sekatorem. Za radą Domi (Ogród Dominiki) pryskam na przędziorki, bo ponoć smaczne są te świerki dla nich A Domi jest z Twoich okolic, i ma takie same świerki, więc są gdzieś do kupienia.
To ci zrobił niespodziankę, piękny
I takiego smaka narobiłaś, twój koktajl będzie teraz za mną chodził, a ja nie mam jagód
Ale coś wymyślę
A ty się rozpieszczaj Kochaniutka ile wlezie
Tak, mięta aktualna, mam jej sporo. Proszę o info na maila (adres). Nie wydaje mi się, żeby wysyłanie kasy to był dobry pomysł. Może coś na wymianę ? Cokolwiek ?
I okazało się, że mam tez sporo trawy: zielona manna, czyli Glyceria maxima. Jest ekspansywna, ale mnie się podoba: