Ja mam zwykłe brzozy Ewo co pod sosnami masz posadzone?Czy byliny ci tam wytrzymują?Mam żywopłot sosnowo brzozowy i nie wiem co przed posadzić aby dało radę
Piękne to zdjęcie z tak dużymi drzewami, zazdroszczę, bo u mnie same maluchy, a mnie się marzą tysiące lampeczek rozwieszonych i owiniętych wokół pni
Mamy brzozy i fakt trochę brudzą, gdy kwitną, spadające liście mi nie przeszkadzają, mam dużo materiału do kompostowania
W moich rodzinnych stronach widuję przy płotach szpalery czereśni, pięknie wyglądają wiosną, gdy kwitną, latem z mnóstwem owoców, jesienią, gdy liście się przebarwiają na pomarańczowo - czerwone, chciałam taki u siebie, ale mnie wszyscy pytali, czy będę grabić spadające czereśnie. Rozmyśliłam się, a od ubiegłego roku mamy w dachu kolonię szpaków, jak na nie patrzę, to sobie myślę, że raczej musiałabym walczyć z nimi o owoce
Najbardziej polecanymi na Ogrodowisku są świerki serbskie. Tworzą fajną zwartą ścianę. Jeśli chcesz się skutecznie odseparować od ruchliwej drogi zacznij od posadzenia ekranu przy płocie w pojedynczym rzędzie lub podwójnym. Z wycinką poczekaj, aż świerki podrosną. https://www.ogrodowisko.pl/watek/1259-swierk-serbski-picea-omorika
Dziękuję bardzo, jeżeli chodzi o styl to podoba mi się każdy jeden, jedynie te sosnenki były bardzo ładne gdy były małe,sadzonki były darmowe wiec sie sadziło nikt nie wybrzydzał teraz jakoś coraz gorzej wyglądają, pewnie też dlatego że od początku nie były prowadzone. To miał być od początku szeroki ekran zieleni odgradzający od drogi szybkiego ruchu. Jedynie one się od dołu przerzedzają, chciałabym je powoli wymieniać na jakieś choiny które będą ugałęzione do samej ziemi. Na trzecim zdjęciu po lewej stronie mam tam taką jedną choinę nie wiem niestety jak ona się nazywa, chciałabym wymienić i wprowadzić różnorodność, na przykład trójkami, chcę zostawić brzozy, resztę wycinać powoli wstawić na przykład 3 od strony drogi trzy takie choinki:
tu bliżej domu te trzy takie: Jodła kalifornijska ,
gdybyście mogli doradzić co się nie będzie tak od dołu przerzedzać i żeby w miarę szybko wyrosło i rożne odcienie ze trzy czy cztery takie gatunki z każdego gatunku po 3 sztuki bym posadziła to by to może miało ręce i nogi
Poradźcie proszę na co zrobić z tymi chaszczami, co posadzić, chciałabym się efektywnie odgrodzić od ulicy bo mieszkam przy ruchliwej szosie, chcę po woli usuwać rosnące tam sosny bo one sie ogołacają z dołu i nie wyglądają już estetycznie, były posadzone jakieś 15-20 lat temu i powoli tracą urok a będą zapewne wyglądały gorzej z kolejnymi latami. Rosną tam też brzozy i modrzewie, brzozy myślę zostawić, nad modrzewiami się jeszcze zastanawiam. chce to tak obsadzić żeby nie trzeba bylo dużo kosić Doradźcie proszę co robić.
Zdjęcia od strony domu:
od strony wjazdu wjazd jest wspólny z sąsiadem, jest również granicą działki:
i od strony drogi:
Udało mi się dziś między kroplami zrobić zdjęcia moich poczynań.
W tym roku planuję tu zrobić suchy murek dołem i górą skarpy, który się połączy. Nasadzeń nie będę robić, ponieważ muszę popracować w tym miejscu jeszcze nad jakością ziemi.
Przed domem powstało miejssce na nową rabatkę. Tutaj chciałabym przenieść buka rohan weeping, żurawki i karłowatego iglaczka.
Mąż zrobi krawęznik, wyrównam sobie ziemię i będę działać.
Jesli ktoś ma jakiś pomysł to podrzućcie coś na tą rabatę. To bardzo uboga wersja moich umiejętności.
Wzdłuż dorysowanej kreski dosadzę tuje szmaragdy. Na zielono zaznaczyłam hortensje bukietowe limelight, przed nimi żurawki. Na czerwono dwie brzozy. Pomyślałam, że byłoby to nawiązanie do brzóz widocznych po drugiej stronie drogi. Pasowałyby tutaj jakieś trawy? Juz na zdjęciu widać, że pod brzozami jest strasznie łyso, ale póki co nie mam pomysłu ...
Gosiu o Nigrach już zapomniałam, bo dawno wymienione, ale te brzozy mnie wnerwiły. Już w poprzednim sezonie, jak wreszcie ruszyły, coś mi podpadały
No cóż, nic już teraz nie zrobię, poza wymianą
Nic to, przy Twoich przejściach z mrozem!
Pamiętacie moje brzozy, co nie chciały rosnąć i bieleć?
Urosnąć urosły, ale nie zbielały Myślę, że ktoś mnie nabił w butelkę i nie są to Doorenbos Z trzech kupionych jedna padła i zeszłym roku została wymieniona, teraz czeka mnie wymiana kolejnych. Na fotce dość gruba bambusowa tyczka dla zobrazowania jaki jest pień. To chyba powinien być już dawno biały?
Załapałem się na świeżutkie fotki Brzozy piękne, nawet nie wiedziałem że posiadasz.
Dziękuję za życzenia, ode mnie również wszystkiego najlepszego na święta
Ania, jak róże będą ośmiorniczkować, to bedzie ich out. Ten drugi plac jest pod basen, robiliśmy go w zeszłym roku. Z czasem będę go obsadzać na obrzeżach, jak będę miała wenę na to miejsce. Amanogawa jest cudna, nawet miałam jedna kilka lat temu, ale mi padła nie wiem czemu.
Mirella, myślę niby nad czymś innym, a wciaż wracam do brzozy, do tej białej kory. I tak po kilku dniach namysłu chyba zostanę przy tych brzozach. A Ty pokaż tamaryszka jak u Ciebie kwitnie.
kupione 2 lata temu 3 brzozy papierowe znacznie się różnią od siebie. To znaczy jedna się różni
2 znich już ruszyły, mają listki, kwiaty
jedna z nich jest trochę inna, ma większe kwiaty, jeszcze sporo pąków nierozwiniętych
różnią się też pieńki. Jedna, ta inna brzoza rok temu mocno się przechyliła, musieliśmy podeprzeć. Pozostałe 2 mają mocne sztywne pnie
czy to możliwe, zeby wszystkie 3 drzewka były brzozą papierową? W pierwszych latach różnic nie zaobserwowałam, dopiero teraz
Płyty w trawniku aż świecą, świetny efekt ! Zdecydowanie jestem za katami prostymi
O brzozy sie nie boj, jesli to dooorenbosy to startują pózno. U mnie stare okazy dopiero puściły listki a zwykle robia to pod końeic kwietnia. Nie licze ze opady deszczu wystarcza za podlewanie, wlewaj im wiaderko wody raz w tygodniu, u mnie przez pół roku sie ukorzeniały i w kazdy wietrzny dzien i słoneczny wygladały jakby zwiędły
Jakbyś miała o nei pytania wpadaj do mnie, bo mam tyły na forum w ostatnim czasie
Poczekaj niech liście wypuści, to ją dostrzeżesz, bo z kwiatkami to szału nie będzie - kilka pączków się tylko dopatrzyłam. I jak brzózkę przesadzę, to się uwidoczni.
Z trawami spróbuję przy ścieżce od furtki i zobaczę, jak je zmasakrują to odpuszczę. Będzie tam nawodnienie, to się może brzozy wodą z sąsiadami podzielą