byłam dziś z dzieciakami na spacerze
na deptaku w donicach rosną już bratki, nowa fontanna już tryska wodą sezon się zaczął
bratki i szerzące się kradziejstwo, zawsze mnie to dziwi! no ale zjawisko jak widać nie ustępuje!
szkoda, że fontannie nie strzeliłam foty, ale jutro się poprawię, jeśli pogoda dopisze!
a i wiewióra spotkaliśmy:
Dziś ryłam kolejną rabatkę, korzystając z faktu, że męża nie bylo - bo kręcił nosem na wcześniejsze ustalenia A tak przyjechał na gotowe i posprzątane, choć ja ledwo się wyrobiłam - kilka dobrych godzin mi to zajęło (zdejmowanie darni, wymiana ziemi pod rośliny, przesadzanie (a jakże ) . Mam nadzieję, ze to był dobry pomysl
A z samego ranka zajęłam się pelargonkowym przedszkolem
młode fuksje i lobelia będą rozsadzane jutro.
A tu jeszcze narcyzy i lada moment będą pierwsze tulipany
Kocham wiosnę !
Modrzewiowe pączki
Magnolia gwiaździsta-rok temu kwitła pod koniec marca, a teraz...
Przycięte thuje Kórnik
Piwonie
Sasanki wystartowały
I nieznana mi z gatunku wierzba
Tyle pracy tej wiosny, że nie ma nawet czasu na zdjęcia. Dziś kolejny pracowity dzień za mną. Powoli zbliżam się do końca tych najpilniejszych rzeczy do zrobienia. Perukowiec przycięty, krokusy dopiero u mnie zakwitły, pojawił się pierwszy tulipan. Ogólnie mimo tej długiej zimy, wszystko jakoś nadrabia zaległości. Lada moment pojawią się liście na drzewach.
Przyciąłem moją bukszpanową kulę, porobiłem też sadzonki.
Kilka zdjęć
perukowiec po liftingu
Wrzośce pięknie kwitną
Krokusiki dopiero dzisiaj się w pełni rozwinęły
a My dzisiaj wertykulowaliśmy, tzn M wertykulował, grabił, ja zażądzałam dwoma kompostownikami. Przeżuciłam je dołożyłam nowego sianka z trawnika. Chłopaki chwilę pomagali nosić zawartość z kosza wertykulatora, oj było tego...
potem zlałam ogród biohumusem i tyle... nic więcej nie zdążyłam bo mieliśmy spotkanie przed komunijne.
Tutaj widać ślady po wertykulacji i krokusy które 'marnieją' w oczach
Plan jest taki, że kulki i stożki pójdą tutaj ale wiadomo jak to z planami bywa..... większości roślin już nie ma, jak oczyszczę teren to przymierzę i zobaczymy
Pierwszy raz zakwitły u nas śnieżniki, też ładne kwietniowe roślinki.
Dzisiaj posadziłam parę bratków w kolorze jasnoniebieskim.
Na posadzenie w balkonowe skrzynki czekają niebieskie surfinie.
W Biedronce kupiłam taką różyczkę.
A na trasie z Częstochowy kupiłam jeszcze jedną piwonię, w kolorze bordowym KARL ROSENFIELD.
Chociaż jesienią nie miałam już miejsca na nowe rośliny, to wczoraj zrobiłam inwentaryzację, i okazało się, że od jesieni przybyło mi 45 nowych roślin. Dobrze, że zapisywałam, to mogłam poszukiwać czy wyrosły, i nie wypielić.
proszę Kobitki-pewnie, że się pochwalę: a to skończony podjazd, na razie tylko w sumie zarys widać, bo jeszcze zasypany, ale dla mnie to i tak coś wielkiego