chlip, chlip, chcę, ale jeszcze nie mogę jak rakieta w 5 minut obróciłam!
wystawiłam przy okazji głogowniki Red Robin, musiałam je podlać, żyją; żurawki nie najlepiej, ale przytnę i poprawią się
i ostatnie fotki, idą irysy i liliowce
Skoro mąż czuje się gorzej niż ja, musiałam iść nakarmić i napoić psiaki, zakutana, jakby mrozy -20, a tu słońce, ptaki różnej maści śpiewają jak w lesie i chociaż krokusiki sobie sfociłam, na pamiątkę, bo przekwitną i nie zobaczę; w innych miejscach dopiero będą kwitnąc
te były pierwsze
rany, taka mała rzecz, a jak cieszy!!! i zdecydowanie idą tulipany botaniczne Trada i nie tylko, tak szczerze zdążyłam zapomnieć, co i gdzie sadziłam
Magnolia, ależ męcz mnie, dręcz mnie, katuj, ja wybaczę wszystko Ci jak bratu... że zacytuję klasyka )))
Myslałam o deskach! Optymistycznie puściłam na niego wiciokrzew zimozielony. Tu rozpięty na 'stelażu' z rzemyków
Na tym zdjęciu jeszcze jest maliniak. Wiciokrzew nieco zasłonił urodę betonowego słupa, ale to jeszcze potrwa. Może rzeczywiście odkręcę te pnącza na trochę i założę dechy.
Do tych berberysów co już są, dojdą tylko niskie, takie w formie kul - Bagatelle, one są ciemno czerwone.
Z tą imperata też myslałam by je przed kannami posadzić, pasem od rogu, do rogu z przodu.
Floksy są wiechowate, ZA DUŻEEE!!!
Zamienię je miejscami z trzykrotką.
Ok , wklejam dzis zrobilam zdjęcia...coś mam nieciekawe przeczucia..
To są ujecia z kilku stron. dzisiaj jeszcze go docinałam i byc może tylko dla wprawy w cieciu
Czekam Danusiu naTwój głos.
Nie no pokaz będzie niesamowity, bardzo dorodnie cebulowe wzrastają pięknie. Czekam szczególnie na czosnki, mam nadzieję,że będą akurat gotowe na moją wizytację, o masz ja już muszę zacząć myśleć o pakowaniu! ; )