Też mam nerwa na licie.. ale coś za coś....
Ja mam na środku posadzone krokusy.... tulipany i lilie... dużo lilii, dużo krokusów..... obwódkę sadzę z aksamitki, bo nic lepszego jeszcze nie wymyśliłam... Tu lilie jeszcze przed kwitnięciem, ale już liście tlipanów oberwałam...
Bardzo mnie Twoje sasanki ucieszyły, bo swoich nie mam, nawet jednego tulipanka...
Jolu, dobrze, że tak dobrze czujesz się na swojej działce, moja jest już tylko wspomnieniem, ale do dziś pamiętam, że to najlepsze lekarstwo na stres.
Wysyłam Ci kawałek mojego działkowego wspomnienia
Aniu, przecudne te szafirki. Karmisz je czyms? Moje takie liche sie zrobily
A na marginesie co masz posadzone z tulipanami? Czy moze nic i Ci zasychajace po kwitnieniu liscie nie robia nerwa? Pytam, bo napalona jestem na cebulowe, ale nie lubie ich lisci jak usychaja i szukam rozwiazania
Moja córcia też ostatnio znalazła kwiatuszka u poziomki, niestety Karolek zerwał go sobie do wąchania, więc nauka co można zrywać w ogrodzie, a czego nie, poszła w zapomnienie. Jutro muszę wypielić truskawki i poziomki to może uda mi się jakiegoś następnego wypatrzyć
Pozdrawiam
Małgosiu, mój był niski i wkurzał mnie bo leżał na trawniku, wiec z rana, w piżamce nei wytrzymałam i poszłam ciachnać gałęzie by mi trawnika nie niszczyły.. potem pomyślałam, a może bonzaj wyciać.... Niestety załatwiłam sobie najlepsze gałęzie
Takie jajo sadzone z niego było