A na dowód, że nic nie łgam - kilka fotek. Kiedy dziś rano wyszłam z dzieckiem do szkoły, to po raz pierwszy w tym roku poczułam taki charakterystyczny zapach wiosennego deszczu. Wcale nie padało, choć na dziś zapowiadają, więc nie mam pojęcia skąd ten zapach, ale był! Ptaki śpiewają już bez krępacji i cebulowe stoją karnymi szeregami, czekając na hasło do zaprezentowania się w całej okazałości. Mam nadzieję, że to już lada dzień. A tymczasem.
Dwa rodzaje czosnku - taki wielki i nieco mniejszy. Liście mają już ogromne, ale na kwiaty to jeszcze poczekamy:
za czosnkami wsadziłam eksperymentalnie szachownice perskie. Kupiłam je dopiero w grudniu i bałam się, że nie dadzą rady w tak krótkim czasie się zadomowić. A tymczasem... I na dodatek myślałam, że tylko jednej się udało,a wyszły wszystkie trzy! Bardzo jestem ich ciekawa. To znaczy tu na zdjęciu to jest jedna cebula. tylko trzy główki pokazała. po bokach są jeszcze dwie - jedna też z trzema i jedna z dwoma główkami.
i fragment całej rabaty - czosnki, tulipany i berberysy. A latem będą jeżówki, trawy i dzielżany. Aha - jeszcze astry.