Ja już zacząłem przycinanie kantów niejako wymusiła to sytuacja pogodowo - wodna, a dokładniej stojąca od kilku dni woda na trawniku. Trzeba się było ratować wykopaniem rowu-odpływu i przy okazji machnąłem kanty. Teraz pozostaje zdjąć darń z całości i czekać na wiosnę
Osobiście polecam żwirek. Jak żwir przepłuczesz przed położeniem wyłożysz na argowłókninę to nie będzie mieszał się z ziemią i będzie długo czysty. Jak chcesz sadzić roślin dużo w żwirku to lepiej nie dawać agrowłókniny. Opadłe listki lub inne śmieci można spokojnie odkurzaczem do liści wybierać. Można również myjką ciśnieniową wypłukać żwirek i będzie czysty. Ja u siebie jeszcze nigdy nie czyściłam żwirku, a w najstarszych miejscach mam już go 5 lat. Deszcze wypłukuje go i jest czysty
Zamiokulkas, moim zdaniem, to najłatwiejsza w uprawie roślina domowa. Wystarczy spełnić dwa warunki - nigdy za duzo bezposredniego ostrego światła, nigdy za dużo wody.
Lilu chyba nerwicy dostanę przez to czekanie na wiosnę .. Szkoda że moja szklarenka jest nie ogrzewana bo już bym tam siedziała a tak tylko wyglądam przez okno i wyglądam wiosny ,, Aby tylko nie było minusowych temperatur to będę siała .. opatulę siewki włókniną i może zdążą wyrosnąć na tyle aby w lato ich przepikować na rabaty ,,
I jeszcze proso rózgowe 'Straight Cloud'. Ciekawa odmiana, bo świetnie nadaje się na mocne pionowe akcenty na rabatach. Nie ma tendencji do wykładania, nawet w lekkim cieniu. Osiąga 1,5 m wysokości, a może i więcej. Latem jest niebieskawa, a jesienią wybarwia się na żółto. Jak wszystkie prosa kocha słońce i gliniaste, ale przepuszczalne gleby. Siewki pojawiają się sporadycznie i zawsze są powodem do radości.
Ten okaz rośnie w lekkim cieniu na żyznej i dość wilgotnej glebie
A ten w pełnym słońcu, na słabszej i zdecydowanie bardziej suchej. Tu już w barwach jesieni
Tak, to właśnie ten, nie wiem dlaczego go jakoś nie mogłam spotkać, a mam tyle innych. Możemy się wymienić, będę Ci bardzo wdzięczna za sadzoneczkę. W tajemnicy Ci powiem, że mam dwie odmiany przywiezione z Anglii - jedną z delikatnymi małymi jasnoróżowymi kwiatuszkami i odmianę błękitną z dużymi kwiatami "Beth Chato", ciekawa jestem czy przezimują i przetrzymają to zalanie które zaraz nastąpi.
No i masz rację co do szklarenki - światło pada z góry i z boków i nic się nie wyciąga. Tyle że jak śnieg spadnie i leży na dachu, to robi się ciemno jak w domu.
Ech, tak patrzę na tego bodziszka, jaki jest piękny.