Basiu odwiedzam twój wątek, bo co rusz dowiaduję się ciekawych rzeczy o wysiewanych kwiatuszkach, co robić żeby wzeszły i jak postępować żeby pięknie rosły dzięki
W dniu tak wyjątkowym złamać przepisy trzeba i z kwiatem przylecieć Rady nie ma
Całą rodzinką ściskamy Cię mocno i życzymy przede wszystkim ogromu miłości, spełnienia tego największego marzenia ogrodowego, samych sukcesów w każdej dziedzinie życia oraz byś każdego dnia była szczęśliwa!
nie jestem pewien czy to Ivonne wiec dla pewności kupiłem drugiego z etykietą, ten od pięciu zim bez uszczerbku i do kompletu jałowiec chiński Plumosa Aurea jak widać kolor non stop
ginko w Bydgoszczy są różne
zimy mam mroźne i wiatr okrutny - sporo drzewek i krzewów mi wymarzło
Danusiu dużo zdrowia i miłości życzę, bo przy tylu "dzieciokach" z Ogrodowiska będzie Tobie i jedno i drugie potrzebne, żyj nam jak najdłużej 100 lat i jeszcze więcej, buziaczki
Posiałam moje zebrane nasionka...potrzebuję wysokiego,mój ładnie pachnie...metodą prób i błędów do niektórych nie wracam...eksperymentuję i szukam roślin,które chcą u mnie rosnąć bezproblemowo...
Haniu przetaczniki są na mojej liscie zakupow ale mam chyba jeden i zapewne mi powiesz jaka to bylina? u mnie pieknie kwitnie prawie całe lato bede patrzec za nasionami a z tymi to tez roznie bywa. Mam to szczescie, ze kupuje u takiej sympatycznej pani od lat, ktora sie na tym zna i zawsze mi doradzi lub odradzi zakup nawet nasion i cos w tym jest bo rok temu przypadkiem kupiłam nasiona groszku i maków i nic mi nie wzeszlo. Zaraz zobacze ostrogowca bo czasami cos mam a nie wiem jak sie nazywa ale teraz zaczełam zwracac uwage na nazwy no i dużo poznałam nowych kwiatów na forum z czego bardzo się ciesze.U tej Pani kupuje też byliny juz w doniczce bo wiem, ze chociaz mi to wyrośnie
Ostrogowca nie mam ale juz sie sie okazuje mam go na liscie do poszukiwanych bardzo ładny, ale tez poszukam nasion. Mam też posiany zatrwan, kleome i werbene patagońska , ktora poki co ładnie rosnie.
Ja na razie strat nie liczę, bo wszystko pokryte śniegiem jak wracałam z pracy to tylko odgarnęłam śnieg z krokusów, może to pozwoli im zakwitnąć
a dla podtrzymania na duchu masz ode mnie trochę kolorków
wspomnienie sierpniowego spotkania w ogrodzie u państwa Szmitów w Pęchcinie, kosmosy przed ich domem