W moim małym ogródeczku II
16:19, 11 mar 2026
Dziękuję za takie miłe wsparcie, bez walki nie poddam się. Dobrze, że psychikę mam w miarę mocną, bo nawet psycholog kliniczna powiedziała, że jest o mnie spokojna.
Staram się jak najwięcej zrobić w ogrodzie, ale wiek i choroba robią swoje. Dziś wywoziłam kilka wiader kompostu, żeby później cieszyć się kwiatami. Zdjęcia od zawsze lubiłam robić i postanowiłam sobie, że jak w miarę dojdę do siebie to sobie kupię nowszy telefon, żeby zdjęcia były lepsze, bo ten chyba się trochę zużył zdjęciowo.

