Nie odpuszcza nam zimucha! Dachy przysypuje szronem. Stale w nocy zimnem chucha. Czyżby miała spółkę z dronem? Ale we dnie słonko migiem rozprawia się z jej figlem. Podnosi kwiaty nad grzędy i obiecuje nam grille! Szykujcie więc kiełbaski, musztardy, keczupy, sałatki, zabierzcie "wsio" do bagażnika i jedźcie na łąkę pobrykać!