Winobluszcz, powojniki zimą bezlistne, prawda ? Same patyki sterczą ?
Grażynko i po to właśnie jest trzmielina
U Ciebie Zbyszku wszystko tak fajnie wygląda ale muszę Ci powiedzieć ze te zdjęcia będą małą inspiracją dla nas ponieważ widzę małe podobieństwo jesli chodzi o usytuowanie tarasu no cóz mam gotowca ja nic hahhah dzięki
Tutaj widać Królową, oznakowana jest. Takie znakowanie kolorami oznacza, z którego roku jest matka. Matki żyją maks. 4 lata.
Królowa jest karmiona - sama nie trudzi się tą czynnością, Piękne zdjęcie.
Dziękuję.
Dzięki za linki do szklarenek już dawno o czyms podobnym myślałam nawet widziałm je na żywo w ogrodnicznym . Teraz jestem pod kręska Mąż 40 tka córka 10tka druga 17tka konie prawie zjadły siano i chyba trzeba dokupic ..długo można wymieniac. W kwietniu mogę sobie coś kupic
W ikeli upatrzyłam taki regał za 129zł
mam te trzy latarenki i chcialam jeszcze tam postawic begonie w emaliowanych bądz ocynkowanych wiaderkach
co o tym myślicie ?
Haniu, na pewno nie jest łatwo zrobić w śniegu taką rzeźbę, ciekawe ile czasu potrzeba na wykonanie. Było ich sześć. Wycieczka była super, jadę w niedzielę znów chłopaki z budowy jadą i mnie zabiorą. Pogoda ma być super, to by mi pasowało. Larrym i Sandy umówiłem się za tydzień w kawiarni. Pozdrowię ich i spytam się czy mogę pokazać fotkę z nimi.
Bogdziu, Myszołowa zobaczyłem od razu po wyjściu z ogrodniczego, był wielki. Lubię przygodę więc się kręcę przy okazji zawsze kogoś poznam, wiadomo że za dobrym towarzystwem się tęskni. Jeśli nie uda mi się załatwić pracy, to w maju będę wracał a wtedy Ciebie bym chciał odwiedzić w pierwszej kolejności. Pozdrawiam i pokazuję następne rzeźby.
Trochę mnie nie było, ale jakos czasu brak.
Od niedawna mamy nowego lokatora w domu
Zwie się Leosiek
Leoś to żółwik stepowy iiiii ja teraz zamiast siać werbenę, i inne cuda to ja mam teraz posiany cały parapet zielskiem typu rukola, roszponka, rzodkiewka, kalarepka
wszystko co gadzina je
No i na wiosnę mam nowy obiekt w ogrodzie do zaplanowania - wybieg dla gadziny, zaopatrzony w zioła i sukulenty wszelkiego rodzaju tak że w tematyce ogrodowej cały czas zostaje
Ostatanio nie mam zbyt wiele czasu więc zaniedbałam wiosenne przygotowania, mam już bulwy begoni na taras, czasu brak żeby je w donice powsadzać, mam też bulwy canny chyba 20 szt, tez czasu brak na wsadzanie, ale mam nadzieje że niebawem dzień będzie dłuższy i pogoda pozwoli na przygotowania do wiozny na dworze to sie będzie działo.
Za tydzień mam zabieg z Filipem - usuwanie migdałków - boje sie jak diabli, ale pocieszam sie że ma byc już tylko lepiej.
no dobrze...szopce daję spokój...ale ta rabata przed domem mi spokoju nie daje....
potrzebuje pomocy w doborze roślin do rabat przed domem...ta którą robiła w tamtym roku nie podoba mi sie i nie była chyba do końca przemyslana (moja pierwsza w życiu)
chodzi mi o te miejsca na różowo
w realu
jedna strona -ona głównie cienista jest
i druga, na której jest już rabata, ale nie zadowolona jestem
klon teraz niewygląda...po zatym ta rabata za ciemna jest...tam troszkę więcej słońca niż po przeciwnej stronie, ale myslę że cieniolubne poradziły by sobie też..a później ku zachodowi na dom się chowa i dlatego przy szopce po poł jak na patelni
wkleję jeszcze propozycje Gosiaka...tak dla przypomnienia
podobają mi się te horti, rozjaśniłyby...co o tym myslicie?
chciałabym żeby to też jakoś pasowała do tej mojej mizernej reszty
Jedno dwa nasionka do rolki, pozniej nie trzeba pikowac wsadza sie sadzonkę razem z rolką od razu do ziemi. Papier dobrze się rozkłada . Robie tak tylko z kwiatami . Warzyw ( kapusta, papryka itp) nie sadzę w ten sposób bo nie mam pewności czy rolka nie jest nasączona czymś chemicznym.
pomysł rewelacja, a ja właśnie posprzątałam wszystkie walające się rurki (bałaganiarzom domowym nigdy sie nie chce ich wyrzucić ; na pewno wykorzystam na pomidory
Tak jest wiatę by rozebrać - ja bym usunął całkowicie aby mieć przejście na tyły. Rabatkę bym pociągnął wzdłuż ogrodzenia na tyły (obok rozebranej wiaty ) . A może na beton położyć kostkę ? to nie jest tak znowu dużo ok. 70 m2.
Ale tak tylko gdybam . Pewnie odezwą się inne propozycje i lepsze. Pozdrawiam.
Podoba mi się pomysł z tą przedłużoną rabatą zamiast wiaty... Tylko rodzice muszą sie zgodzić na rozebranie - ale tu można by już posadzić trochę roślinek i zazielenić
Ania pisała, że z funduszami krucho - kostka jednak chyba trochę kosztuje
A może trochę powiększyć ten trawniczek w stronę domu - pod te schodki - a ułożyć na nim ścieżkę do chodzenia "suchą nogą" ? wyobraźnia u mnie kiepska, ale tak mi się pomyślało. Ścieżka mogłaby być z kamienia albo np. z kostki ale takiej wielkości chodnikowej tylko gładkie (pokazałabym o co mi chodzi ale mi przysypało Moment - mam takie zdjęcie (już na ogrodowisku) gdzie ciut widać... mało no ale cuś...
taka zwykła ale nie wygląda źle. Może taką dałoby się wyłożyć plac. Tak na przykład - to tylko takie luźne pomysły, może któryś się przyda choć ciut. Pozdrawiam
Aniu, wiata jest akurat nasza, Mąż zbudował ją jako tymczasowy garaż. Potem posialiśmy tą trawkę dla naszych dziewczyn i wiata przyjęła funkcję drewutni i rupieciarni. Wyrok na nią zapadł już w zeszłym roku, ale M nie zdążył usunąć wszystkiego. Mój Tata to taki zbieracz różności, zawsze mu się coś przyda. Zdarzało się, że my coś zepsutego wyrzucaliśmy, a on wyciągał z kubła i naprawiał albo przerabiał na coś innego. Fajnie, że wiele potrafi naprawić i nawet sam skonstruować, ale przechowywanie tych wszystkich przydasiów jest uciążliwe. Jak się potem okazało, ile kosztuje pozbycie się chociaż części jego zbiorów, to możnaby za to spokojnie jakieś nowe urządzenia kupić...
A o powiększeniu trawniczka cały czas myślimy, no i o ścieżkach... Mamy troszkę takich starych zwykłych chodnikowych płytek. Nawet myślałam, żeby je tak luźniej w trawce poukładać... Zobaczymy, na razie "burza mózgów" i wszystkie możliwe pomysły analizujemy.
Dzięki za zdjęcie!