Wszędzie pięknie, ale u siebie najlepiej
18:13, 07 lut 2013
Już wstawiam.
Najpierw usiadł na wiciokrzewie przy samym karmniku, ale zanim wzięłam aparat, przsiadł się kawałek dalej na jesiona.

Przyzwyczaił się do mojej postaci z aparatem i przyfrunął znów na wiciokrzew.
W śordku w wiciokrzewie pełno wróbli

Zbliżyłam, żeby było widać jak łypie na nie okiem
Nie wiytrzymał i wskoczył w plątaninę gałązek. Mam więcej takich zdjęć,ale widać tylko ciemną plamę, więc nie zamieszczam. Jestem zaskoczona jak ona tam się wplątał!
Kombinował jeszcze trochę
Później siedział z boku na kamieniach, próbował jeszcze atakować, ale nic nie złapał. Po kilku minutach wróble zaczęły się ewakuować trójkami, piątkami i jak im tam wyszło. Fajna scenka. Widzę, że to przechodzi do porządku dziennego. Już trzeci raz drappieżnik pojawia się tuż po godzinie 16.00.
Najpierw usiadł na wiciokrzewie przy samym karmniku, ale zanim wzięłam aparat, przsiadł się kawałek dalej na jesiona.

Przyzwyczaił się do mojej postaci z aparatem i przyfrunął znów na wiciokrzew.
W śordku w wiciokrzewie pełno wróbli

Zbliżyłam, żeby było widać jak łypie na nie okiem
Nie wiytrzymał i wskoczył w plątaninę gałązek. Mam więcej takich zdjęć,ale widać tylko ciemną plamę, więc nie zamieszczam. Jestem zaskoczona jak ona tam się wplątał!
Kombinował jeszcze trochę
Później siedział z boku na kamieniach, próbował jeszcze atakować, ale nic nie złapał. Po kilku minutach wróble zaczęły się ewakuować trójkami, piątkami i jak im tam wyszło. Fajna scenka. Widzę, że to przechodzi do porządku dziennego. Już trzeci raz drappieżnik pojawia się tuż po godzinie 16.00.