...gdyby tak zostało przestało by być iluzją, monentem, zachwytem nad chwilą malowaną reką Mistrza... przestało by być oczarowaniem tajemnicą ... stało by klatwą powszedności...
Naszła mnie refleksja, że tyle osób nie lubi zimy, a przecież to wyjątkowy dar jaki otrzymaliśmy od Natury - ta cisza, spokój, sterylność wzbudzająca nienazwane emocje, których próżno szukać w innych porach roku...
Aniu ta rabata to taki "szał ciał", Grupa Laokoona, dla mnie to kontynuacja naszych tradycyjnych polskich ogrodów jakie pamiętam z dzieciństwa. Taka sentymentalna rabata
Siostry ogrodowiskowe (brzmi jak zakon! ) mają słuszną rację by rewolucji tam nie robić! Najwyżej, jak już paluszki cię świerzbią, dorzucić kulek, stożków....może jakieś kostki, ale sam dynamizm rabaty zostawić
Grupo, kałużę chyba już chwaliłam?
A można tam pływać?
Bo ja pływanie odkrytą żabką, od którego to stylu kark drętwieje i boli - uwielbiam.
Widziałam, że coraz więcej eMów się po Ogrodowisku kręci Adamo Izy-Konstancji się jakoś wczoraj-przedwczoraj ujawnił.
A turystów grillowych znam. Opis trafny i jakże obrazowy.