O! Już zrobiłam wizualizację.
Mniej więcej o to mi chodzi.
Nie do końca taka jabłoń.
Może bardziej karłowa.
Poproszę o komentarze.
Fajny projekt.....
a ja mam jabłonie.....ale pod nimi się nie siedzi.....zbyt mało cienia dają i jabłka spadają...kiedyś siedzieliśmy tylko pod taką co miała srebrzyste listki i małe jabłuszka jak rajskie....teraz jej już nie mamy.
Serdecznie dziekuje wszystkim za zyczenia i tyle okazanej serdecznosci Jestescie naprawde wspaniali
Lapka juz sie zagoila, natomiast antybiotyk troszke spustoszyl organizm. Jeszcze jestem przetracona, ale mam nadzieje, ze to szybciutko minie. Natomiast nigdy przy antybiotyku tyle nie spalam, praktycznie gdyby nie praca to przespalabym caly tydzien. Nawet M sie zaniepokoil, chociaz wie, ze lubie spac
Mam nadzieje, ze zabawa sylwestrowa wszystkim sie udala a Nowy Rok zaczal sie dobrze. I oby byl najlepszym rokiem z dotychczasowych czego Wam i sobie zycze.
Zrobilam sobie tez rachunek sumienia i mniej wiecej ustalilam plany na nadchodzacy sezon, majac na uwadze finanse oczywiscie
Tak wiec co zrobie na 100%
poza tak oczywistymi zabiegami, jak kulkowanie, pielenie, nawozenie, wertykulowanie, ciecie, kancikowanie zdecydowanie zamierzam ukonczyc rabate frontowa - tu jeszcze przed wykopkami jalowcowymi .
Te dwa odcinki beda mialy nowa odslone
Do 1 maja musi byc zrobiona w zdecydowanej wiekszosci.
Jak mi sie nie uda zakupic niektorych roslin to bede uzupelniac w ciagu sezonu.
Generalnie jest to priorytet na 2013 rok i chocby nie wiem co stane na rzesach i plan wykonam.
Jesli sie uda to postaram sie dodatkowo dokonczyc sprawy na podkladach, bo jeszcze tam sa sosenki, ktore znikna, za to brakuje pewnych kluczowych elementow.
To plan na 2013 rok.
Ponadto bede probowac z przearanzowaniem mydlanej. Wciaz nie jestem zadowolona i sama nie wiem co i jak tam ma byc
Moze sprobuje tez pokombinowac przejscie na tyly ogrodu tu gdzie rosna clematisy na siatce. To duzy znak zapytania. Bo sama nie wiem czy cos tu robic, czy zostawic. Nie mamy na te strone okien, w zasadzie tylko korzystamy przechodzac z przodu na tyly domu... Ale jakos tak lyso tam. No i siedzac na tarasie zagladamy na podworko sasiadom - troche tak glupio... Szalec jednak nie ma gdzie, bo to waskie gardlo
Marza mi sie nowe meble na taras, rattanowy naroznik, nowy stol i jakies fajne fotele, ale.... Najpierw musialabym pomyslec o barierkach, bo inaczej wszystko bedzie zwiewal wiatr... Marzenia miec trzeba, czasami sie realizuja
Marzy mi sie tez jakas woda w ogrodzie, ale to na razie zawieszam na jakas nieokreslona przyszlosc
Moze uda sie zrobic oswietlenie w trawiastej, zeby wieczorami bylo przyjemniej. M. zaszczepiony tematem, blizej lata go podpuszcze to moze mi zrobi
Niesamowite plany.....życzę Ci ich spełnienia w Nowym Roku. Mam nadzieję że uda mi się być a bieżąco na wiosnę.
i ponieważ o prezentach było ... nie mogę nie wspomnieć o aferze prezentu urodzinowego , która wybuchła pewnego czerwca ... i godna oj godna była powołania komisji śledczej ...
było to jak skończyłam kolejny rok życia ... rok znamienny i małż oczywiście - kochany małż - w konspirze kupił mi prezent ..........no chciał w konspirze ale wyczaiłam . ... i tu się zaczęło ....bo w prezencie dostałam ...a raczej dostać miałam ..........uwaga ..........
kadłub statku ...
.......model kadłuba statku powtórzę dla tych co nie pojmują ... i dodam jeszcze, że małż zapalonym modelarzem jest i takie tam sobie stateczki ciągle modeluje ... zupełnie niepotrzebnie tracąc czas, który można na kanciki wykorzystać ... ten wyżej bardzo fliczny ale nie na moją 40 stkę !!!
w czym problem ....mamy w domu wiele zmajstrowanych przez małża statków ...bo to jest JEGO pasja ....a rzeczony kadłubek został kupiony "bo chciałam !!!!!" ,,, (nigdy nie chciałąm !!!!!)
więc kupiony został od...o moje drogie ...OD MISTRZA ... no i jak tu się nie cieszyć ????
(kadłubek to nic innego jak szkielet statku ... a konkretnie jego dolnej części jeszcze bez burty i pokładu)
ok kupiłam to ... kadłub drewniany ...jak ulał do mojej koncepcji aranżacji półki ...zatem powiadam ...
"jeszcze tylko wybiele go shabbowo i kotku będzie idealny !!"
gdyby choć był taki
Adamo zamarł ... mina straceńca ...kanał ..no kanał bo on kupił ten kadłub" bo kciałam taki "...tylko z myślą że on dorobi resztę (bo kce ) ...no i skończy ten zaczęty przez mistrza statek ...dla mnie oczywiście !!!
... postawiłam sprawę jasno i ustaliłam co następuje :
po pierwsze jeżeli mam dodane do obserwowanych na allegro kilkadziesiąt rzeczy ...i marze o posiadaniu każdej z nich ...i on to widzi bo mamy jedno allegro ...a potem mi kupuje tę jedną jedyną rzecz z obserwowanych, którą sam dodał ...to czyje marzenia się tu realizuje ja siem pytam ....
nie retorycznie siem pytam bo
zaraz ustalam co następuje
po drugie mówię wprost, że to jego pasja i posiadanie kadłubka zmajstrowanego przez mistrza to jego pragnienie ...marzenie i basta ... szanuje i ciesze się, że małż pasje ma ale to jego pasja i jego ma com ja winna (ha ... popełniłam jedno zaliczenie z rachunkowości w życiu ) ...
po trzecie ... nie dokonam profanacji tej nieszczęsnej szalupy ... nie pobielę tego i nie wyrzucę ani też nie zniszczę bo szanuje jego hobby ...ciesze się że ma pasje i kocham go dlatego łajba na strych ..wielkie otwarcie 5 września bo to jego 40 urodziny i
po czwarte ...już nigdy nie obdarowujemy się swoimi a nie obdarowywanego "przydasiami"
uffffffffffffffff ......
bolało ale musiałam (wiecie ile juniorka modelarskich prezentów dostała ....no fakt wciągneło ją ale nie miała poniekąd wyjścia ...) i musiałam to skończyć ...
...........jestem okropna ?
potem miałam kaca moralnego ... nawet chyba zaczełam pragnąć ów kadłubek szczerze w poczuciu winy i świadomości podłości wobec małżonka co pamiętał o dacie i tak się postarał ... i wszystko prysło jak bańka mydlana gdy we właściwym czasie dostałam na znamienne urodziny to co sama dodałam na allegro ... i bardzo się cieszyłam, że nie był złośliwy bo dodałam tez kilka koszul dla niego ... nie wykorzystał ... tej jakże podstępnej okoliczności ...
Mnie najbardziej podoba się ta budleja, trzeba jej zrobić kopczyk na zimę, to zawsze od korzeni odbije( to dla Vity) ośmial też posieję, a z szałwią "gorące usta" to trzeba jak z jednoroczną u mnie też przemarzła sasanki piękne
dziękuje Aniu za doradę w związku z budleja - dziś zrobiłam fajny kopczyk
A ja teraz przedstawię moją nową rabatkę, którą rozpoczęłam we wrześniu i jeszcze nic tam nie rośnie, ale na wiosnę mam zamiar to zmienić. Dla niewtajemniczonych to ma być rabatka "japońska" ale po mojemu, czyli ze sztuką japońską niewiele będzie miała wspólnego, ale roślinki w większości będą takie jak w ogrodzie japońskim, czyli bonsai, klon, trawki, bukszpaniki i igiełki oczywiście itd.
Fotki z września, zaczęło się od tego iż zakochałam się w ogrodzie "z czerwonym mostkiem" i zapragnęłam mieć taki zakątek u siebie. Ja mam zupełnie inne warunki, ale mostek musiał być
Ze ściąganiem trawy miałam na początku problemy, ale później tak się wprawiłam, że nawet nie przypuszczałam, że mi to tak szybko pójdzie, chyba technikę sobie wyrobiłam
Narazie jest ściernisko a będzie.....
A tak naprawdę to najbardziej zależało mi aby wreszcie ten cały burdel przy ścianie posprzątać, nazbierało się tam pełno pozostałości budowlanych, więc postanowiłam część z nich jakoś zagospodarować, żeby już było czyściutko.
Basiu chciałam zapytać o tę hostę . rozmnożyłam ją i posadziłam w dużym cieniu i rośnie prawie zielona . natomiast to co zostało w słońcu zaś się przypala . nie mogę znaleźć patentu na dobrą hodowlę . piękna jest tylko wczas na wiosnę , zaś potem listki żółkną od słońca . ...gdzie u ciebie rośnie ? w słońcu , czy w cieniu ?
Mój M dostał w prezencie urodz-imien wkrętarkę z oprzyrządowaniem (taką wielką walizkę)
Jupi jak ja się cieszę z jego prezentu !!
Na pierwszy ogień idą doniczki i warzywnik - bo mi się skrzynie marzą
piłę sama kupiłam ... na wszelki wypadek gdyby renfery się zbiesiły nad naszym kominem ... i miałam rację ... brodaty zaspał ale byłam ja )) ... a teraz bendom donice i ławeczka ... o taka mi siem marzy
aktualnie z w/w inspiracji posiadam : czapkę ... sztuczny snieg ... ciacho w postaci małża a niech tam ... poduchy i dechy ...
No to już całkiem niewiele brakuje.
z ustów mi to wyjełaś nadrabiam zaległości z braku powiadomień...
Mój M dostał w prezencie urodz-imien wkrętarkę z oprzyrządowaniem (taką wielką walizkę)
Jupi jak ja się cieszę z jego prezentu !!
Na pierwszy ogień idą doniczki i warzywnik - bo mi się skrzynie marzą
piłę sama kupiłam ... na wszelki wypadek gdyby renfery się zbiesiły nad naszym kominem ... i miałam rację ... brodaty zaspał ale byłam ja )) ... a teraz bendom donice i ławeczka ... o taka mi siem marzy
aktualnie z w/w inspiracji posiadam : czapkę ... sztuczny snieg ... ciacho w postaci małża a niech tam ... poduchy i dechy ...
Też bym zadbała o taki prezent ... ale pamiętam , że dużo wcześniej , Twój M. SAM takie piękne donice zrobił bez piły ... ciągle podziwiam ... a teraz z piłą taka ławeczka powstanie ....tak, tak, taka ławka będzie cudna ... idealna do Waszego ogrodu ...