....wolę ten widok
U siebie też wolę tą grubość pokrywy śnieżnej...
Lukier w tubkach....?!
muszę poszukać....tak się ostatnio namęczyłam...po cukier za mało zmieliłam...
puder z grudkami miałam...niby nic nie było widać...a lecieć nie chciało...
Witaj
Piękne te brzozy u Ciebie. Podziwiam walkę żeby je na działce pozostawić. Ja też jestem fanką brzóz choć są "trudne"
A to ujęcie rabaty podoba mi się najbardziej. Rozumiem że masz nawodnienie że tak wszytko bujnie pod brzozami rośnie?
Ja także witam i czekam na więcej zdjęć, bardzo interesująca historia.
Nie wiem czy zorientowałaś się, że masz wspaniałą sąsiadkę
Ewę Pszczelarnię, u której byliśmy w zeszłym roku, a teraz właśnie leci jej ogród
Konstancjo-Izabello, Twoje zdjęcia (właściwie nie Twoje, bo: Kasi i jednej Gapy, i Dziadka), ukazane przez Ciebie sprowadziły mnie na ziemię. Ida Święta. I choć karp do mnie nie przemawia (rybim głosem), bo nie spożywam, choinki już rozwiozłam, siostry lepią i warzą, ja w obłoku próbuję zejść na ziemię. A właściwie zejść z obłoku. A zakupiony (wyproszony) cyklamen biały (doskonałe naśladownictwo) Świąt nie czyni. Zdałam relację, co u mnie. Ściskam. Wiem, że niedługo stajesz na deskach (jak w teatrze). Idę spać. Bo jutro mam o 7.00 rano fryzjera. Ostatnio miałam tego fryzjera o 6.00. A muszę jakoś dobiec do pani Gosi. Siostry powiedziały, że ja wiecznie zarośnięta (nawet na telewizję się nie zrobiłam). Ot taka organizacja u mnie ostatnio.
Ewuś jesteś moim guru logistyki ... panny w kuchni i obejściu z obowiązkami zapoznane (pewnie te kilometry makowca robią ) a Pszczółka elegantka kolafiurę leciutko leci zrobić .................. tylko ja siem pytam ??? czemu w środku nocy !!!???? ... ... ja rozumiem o czas u pań "fryzurek" trudno ... kajeciki przed świętami wypełnione ... dumnam Ewuś z Ciebie ... i wstydzę siem za siebie ... ja do kajecika się nie zmieściłam ... wstyd ... i poczochranie
Dla Izy LILIA ORIENTALNA STARGAZER - pomimo, że orientalna rośnie jako jedna z pierwszych u mnie.. i ma się dobrze.... zasypana ściółką z kory, bo lilie z wyjątkowym Św. Józefa lubią lekko kwaśna ziemie
uwielbiam ją ... oj jak sobie przypomnę jak miło się tam siedziało ... ja kcem lato ... !!! ... no zaraz po świętach bo jednak swięta też kcem
musze sobie taką sprawić ... ... nie miałam w planach ale tak się tworzy historię ... w tym wypadku historię prawie ogrodu ... ja nie ma miejsca na gąszcze to każdy kfiatek musi mieć historię a ONA już ma
Dla Izy LILIA ORIENTALNA STARGAZER - pomimo, że orientalna rośnie jako jedna z pierwszych u mnie.. i ma się dobrze.... zasypana ściółką z kory, bo lilie z wyjątkowym Św. Józefa lubią lekko kwaśna ziemie
i w ten oto przeuroczy sposób grudzień będzie mi się kojarzył z liliami !!! jakże idealnie i po "anusiowemu" ... lilie ... piesa na łące i te tam co Pszczółce pożyczyć możesz ... poddaje się ... lepszego bojkotu jemioły to jak żyje nie widziałam
a tam ... lilie Twoje to siem dołożę ...
Izuuś, tyś jak lekarstwo na całe zło.... no, leżałam ze śmiechu.....
Lilie owszem moje, Adaś owszem Twój... może tak machniom?????
hmmmm ... nie ... kofam Cię ale żadna normalna baba nie odda swoich sniadań dom łóżka ... żeby nie było Adaś ma wiele innych zalet ... właśnie donicę robi ... też iście świątecznie
No to faktycznie.... też bym nie robiła machniom
Ale patrz jak macha ogrodowiskowo
Dziękuję kolejnym zaglądającym Ogrodowiskomaniakom i posyłam kolejne gorące kolorki, zapowiadające nowe trendy ogrodowe. Na dolnym zdjęciu widnieje moja trawka Anemanthele lessoniana
i w ten oto przeuroczy sposób grudzień będzie mi się kojarzył z liliami !!! jakże idealnie i po "anusiowemu" ... lilie ... piesa na łące i te tam co Pszczółce pożyczyć możesz ... poddaje się ... lepszego bojkotu jemioły to jak żyje nie widziałam
a tam ... lilie Twoje to siem dołożę ...
Izuuś, tyś jak lekarstwo na całe zło.... no, leżałam ze śmiechu.....
Lilie owszem moje, Adaś owszem Twój... może tak machniom?????
hmmmm ... nie ... kofam Cię ale żadna normalna baba nie odda swoich sniadań dom łóżka ... żeby nie było Adaś ma wiele innych zalet ... właśnie donicę robi ... też iście świątecznie
A to dowód, ze nie do końca u mnie bojko jemioły.. mam bojkot kuchni i takich tam przygotowań świątecznych, bo mam nawał roboty....... nawet nie mam czasu myśleć o świętach i staram się nie myśleć by w czarna dziurę nie wpaść.. siły zbieram na ogrodowisku i dalej do zaległości......
A to, że bojkot nie jest celowy.. przed chwilą specjalnie dla ciebie zrobiłam.... M protestował przed pokazywaniem, bo lampek brakło...... się skurczyły..... obiecałam dokupić pomimo oszczędności kryzysowych.
Na foto została sie drabina do jutra .... ....
A sikorki sobie jadły z karmnika, a w tle widać M jak ubiera choinkę w lampki