Mnie najbardziej podoba się ta budleja, trzeba jej zrobić kopczyk na zimę, to zawsze od korzeni odbije( to dla Vity) ośmial też posieję, a z szałwią "gorące usta" to trzeba jak z jednoroczną u mnie też przemarzła sasanki piękne
Gdy pierwszy raz posadziłam szałwię to przeżyła w ogrodzie dwie zimy i im była starsza tym piękniejsza.
Kolejna zachowała się już jak roślina jednoroczna , szkoda bo ma kwiaty w naszych barwach narodowych.
I lubię te drobne, niskie aksamitki, najbardziej lubię odmianę Lulu, tworzy takie okrągłe, niskie kopułki z masą kwiatów, udało mi się dostać ich nasionka w wiadomej wymianie. Twoja jest podobna, pamiętasz jak się nazywa?
Niestety nie wiem jaka to była odmiana. Rosła tak bujnie że musiałam przerywać już kwitnące egzemplarze bo zagłuszały marchew i cebulę
Bodziszek wielkopłatkowy , jeden z nielicznych bodziszków , który oparł się zimie 2011/2012.
Tak zakwitł,ale obawiam się ,że go mogę stracić......
Dziś była operacja,,hipek"- ostatnio kwitnący czerwony okaz,zaczął zboku wykazywać oznaki zgnilizny......
Szkoda mi cebuli,ładnie kwitła.ryzykuję.Wywaliłam wszystko z doniczki,korzenie w porządku,ale cebula z jednej strony nadgniła. Obieram łuski aż do zdrowej czystej tkanki.Zostawiłam bardzo mało ziemi w doniczce,prawie tylko tyle,żeby przykryć korzenie.Resztę bulwy wystawiłam na górę,nie podlewam.Może się uratuje?Zobaczymy.
A jak już jesteśmy przy naturalnych metodach uprawy , typu kompostownik , może powinnam się " pochwalić " , że moje roślinki podlewanie są jedynie deszczówką .. Na etapie końca budowy zakopalismy pod ziemią dwa zbiorniki na wodę opadową,zbierające ją bezpośrednio z rynien... Jeden zbiornik jest z przodu , a drugi z tyłu... Nawet system automatycznego podlewania korzysta z tej deszczówki ... Koszty wody na ogród - zero .... Polecam gorąco
Piękne obrazki pokazujesz... ale Twój ogród też jest piękny. Pospacerowałam trochę i nawet trochę się zasiedziałam oglądając wątek od początku, miło było u ciebie, rajsko wśród tylu kwiatów.
Elu dla ciebie tez mam kolorki :ale to już z mojego ogrodu
Aniu, piękne te fotki, a najdłużej się zatrzymałam na dzwonkach, też kiedyś takie miałam, ale gdzieś wyginęły, a miałam trzy kolory... biały, różowy i niebieski...
Teraz mam inne, ale tamte zawsze mile wspominam...
Pozdrawiam cieplutko... u nas śnieg zaczął padać...