Ta sikoreczka, to chyba jeden z najbardziej cudacznych ptaków zimą. Świetne ujęcia Bogdziu. U mnie jadłodajnia już działa, ale do tej pory udało mi się uwiecznić tylko kilka bogatek - samce i samiczki. W chwili spokoju zdam relację.
Do usłyszenia
Tak się fajnie mówi sikoreczka ale to stworzonko takie szybkie że nieźle się trzeba nagimnastykowac by zrobic jej zdjecie, szczególnie przy tym kiepskim swietle gdy dużą częśc zdjec i tak trzeba wyrzucic. To niecierpliwie czekam Mariusz na Twoje zdjęcia i obiecaleś coś opowiedziec w związku z karmieniem ptaków. Wszyscy chętnie poczytają o jakichś ciekawostkach.
Witaj ponownie , ilekroć spokojnie usiądę przed klawiaturą, to migiem lecę do Ciebie jak sikorka do słoniny. Co do zdjęć, to masz rację, nie tak prosto dobrze je uchwycić, ale jak już wyjdzie jakieś, to radość ogromna.
Piszesz o mojej obietnicy, oczywiście będzie spełniona , relacja się pojawi. Przyrządziłem dzisiaj dodatkową karmę dla sikorek - nasienne krążki, która jutro o świcie wzbogaci menu w jadłodajni.
Sikoreczka dla Ciebie z pozdrowieniami z Bolestraszyc.
Niezła akrobatka
Dzięki za sikorkę i pozdrowienia a szczególnie za początkowe słowa. Miło mi że do mnie zaglądasz i jeszcze miłe słowa piszesz.. Akrobatki to one sa faktycznie i dlatego miło na nie popatrzec. To pokaż te krążki a przede wszystkim napisz co tam w nie włożyłeś bo jestem ciekawa Twoich przepisów kulinarnych dla sikorek.Równiez bardzo serdecznie Cię pozdrawiam .
Z Francji przywiozłam też nasiona niskiej cynii, która jest urocza. Kwitła przez cały sezon, aż ściął ją pierwszy mróz w październiku. Zebrałam nasiona i w tym roku wysadzę wzdłuż chodnika.
Aldona, ja jestem wielka miłośniczką cynii. Miałam dwa lata taką zwyczajną. Tą niską widziałam w szkółce u Szmita, bardzo mi się podobała, nigdzie nie widziałam u nas nasionek tej cyni.
Setkowe życzenia przyjm i ode mnie.Dziś bez kwiatka,bo na tej jabłonce dopiero w kwietniu będą....
A Tobie życzę wiosną kwietnego otoczenia wokół domu i zadowolenia z nasadzeń.
Ta sikoreczka, to chyba jeden z najbardziej cudacznych ptaków zimą. Świetne ujęcia Bogdziu. U mnie jadłodajnia już działa, ale do tej pory udało mi się uwiecznić tylko kilka bogatek - samce i samiczki. W chwili spokoju zdam relację.
Do usłyszenia
Tak się fajnie mówi sikoreczka ale to stworzonko takie szybkie że nieźle się trzeba nagimnastykowac by zrobic jej zdjecie, szczególnie przy tym kiepskim swietle gdy dużą częśc zdjec i tak trzeba wyrzucic. To niecierpliwie czekam Mariusz na Twoje zdjęcia i obiecaleś coś opowiedziec w związku z karmieniem ptaków. Wszyscy chętnie poczytają o jakichś ciekawostkach.
Witaj ponownie , ilekroć spokojnie usiądę przed klawiaturą, to migiem lecę do Ciebie jak sikorka do słoniny. Co do zdjęć, to masz rację, nie tak prosto dobrze je uchwycić, ale jak już wyjdzie jakieś, to radość ogromna.
Piszesz o mojej obietnicy, oczywiście będzie spełniona , relacja się pojawi. Przyrządziłem dzisiaj dodatkową karmę dla sikorek - nasienne krążki, która jutro o świcie wzbogaci menu w jadłodajni.
Sikoreczka dla Ciebie z pozdrowieniami z Bolestraszyc.
Niezła akrobatka
Kochani, pozdrawiam słonecznie z Val Thorens. Pogoda dzisiaj była cudowna, zimno -15 nie przeszkadza przy takim słońcu Dzień wykorzystany do maksimum: jeżdziliśmy od samego rana do 16. Olbrzymia satysfakcja odczuwalna w każdej kosteczce i mięśniu. Trochę boli, ale warto !!!
Kochani,dzisiaj miałam cudowny dzień, bezstresowy,na luzie i bez prac porządkowych.
Byłam u wnusi w odwiedzinach,a potem z centrum przez park do domu na piechotę wracałam.
Popatrzcie na zimowy krajobraz u mnie.......
Ubawił mnie wzrok tej ptaszyny! Ale sie gapi na jedzonko
Dlatego lubię im robic zdjęcia bo widac to czego sie gołym okiem nie zobaczy.
Rozkoszna - ten czubek i oczka jak perełki. Moja faworytka.
Cieszę się że sie podoba, ja też sie nią zachwycam . Na stałe jest u mnie tylko jedna parka , ale jeśli zostanie do wiosny to może będzie ich więcej??? Pozdrawiam Aldonko.
Ale ruch tutaj Nadrobiłam niezłą porcję stronek u Ciebie, w tym jakże fajną wizytę Marka pozdrawiam wszystkich Uczestników
Jak poczytałam o tych rybkach, smaka mi narobiłaś, to poleciałam do sklepu kupić, chociaż to nie to samo co w Stegnach
Pozdrawiam
Kasiu, wizyta Marka była bardzo udana i będziemy długo ją wspominać chyba do następnego spotkania atmosfera w domku była iście rodzinna a co do rybki to jeszcze Ci narobię smaka przynieśli mi dzisiaj świeżutką rybkę, może zgadniesz jaką? a ja zaraz ja oczyściłam i zrobiłam w zalewie octowej Kasiu i nie w Stegnach a w Stegnie to taki drobiazg