Mam taką fajną ścianę i pomyślałam sobie że może przykleić na niej lustro ??? Co wy na to ???
Zakątek ten na pewno muszę ozielenić na wiosnę , bo teraz strasznie zrobił się smutny, więc może jakieś ciurkadełko i lustro ????
super pomysł a lustro koniecznie obrośnięte bluszczem
a dziękuję, dziękuję w imieniu Jaśka i swoim mój szwagier mówi że to święto dziecka i mamy
Od soboty nadają zimę więc przekornie czekam na wiosnę i takie widoki
Elizo, aniołka obejrzałam. Jest śliczny. Żurawki nie znam. Mam ich kilka w ogrodzie, ale chyba tylko trzy są znane z odmiany. Byłam kiedyś na targach ogrodniczych i zobaczyłam ile jest odmian żurawek, w głowie się nie mieści. I pojawiają się stale nowe odmiany. Twoja jest ładna, bo nie jest nudna, cały czas się zmienia.
Ja od kiedy pamiętam miałam jedną starą odmianę, wtedy kiedy żurawki nie były się tak modne. Zawsze pięknie kwitły na różowo, ale listki były mniej imponujące. Te które są teraz w handlu mają piękne liście z kwiatkami bywa różnie.
Znalazłam zdjęcie mojej starej żurawki, a raczej jej kwiatków, zdjęcie robione telefonem i nie najlepsze, ale kwiatki fajne, zawsze je zrywam jak dodatek do bukietów.
Irysy u mnie sie rozmnażają jak szalone. Już je w każdym kącie ogrodu mam. Uwielbiam jak kwitną tylko potem ciężko mi tolerować liście..
Przyszłam z rewizytą i muszę powiedzieć WOW - PIĘKNIE
Widzę że dużo zmian poczyniłaś - zniknęły kamienie z rabat-skalniaków - to wielki plus
Ja na irysy mam taki sposób, że po prostu wycinam im liście i już
Ale Twoje są śliczne, takie niebieściutkie Jak byś chciała się troszkę pozbyć to się uśmiecham
Wracam do lektury
Gosiu,Bożenko,wy to chyba jesteście z misiowej rodziny ...na zimę konieczna częściowa hibernacja.....
Ja najgorzej znoszę listopad,ale już mija,znak zodiaku się zmienił na Strzelca.....Potem Koziorlożec,a to znaki akuratne,pracowite i uporządkowane.Dobrze już jest,głowy podnosić i nie drzemać!
Ściskam!
No skoro Koziorożec taki akuratny to ja się przyznaje do tego znaku /04.01.jestem/,mam nadzieje,że i mnie przyniesie zmiany , choć poprawę nastroju.Pozdrawiam dziewczęta jeszcze sobie pospaceruję i poczytam o czym tu się rozmawia.
Oj jak miło, że do mnie zajrzeliście pomimo tego że u mnie ciiiiiicho. Jestem, żyje, tylko miałam trochę pracy a w weekend miałam imprezkę na 22osoby z okazji urodzin łobuza
więc byłam zajęta przygotowaniami, ale tortu sama nie piekłam....
Dziewczyny, teraz ten kret to, nawet mnie nie specjalnie zdenerwował. Najwięcej wkurzał mnie wiosną, jak buszował w warzywniku, i wywalał mi małe jeszcze warzywka. Stwierdziłam, że kupowanie tych wszystkich środków na kreta w sklepie, to tylko wywalenie pieniędzy w błoto. Na drugi rok wypróbuje tylko jeden środek. Zrobię gnojówkę z liści czarnego bzu. Wlewa się ponoć w krecie kanały, bez rozcieńczenia. U mnie czarnego bzu nie brakuje, można spróbować? Ale tak do końca też w to nie wierzę
Bożenko gnojowicy z bzu spróbuj, może na Twoje kreciki podziała bo moje na ten zapach nie reagowały jak buszowały tak dalej buszują i domki budują.
Wszelakie sposoby na nie nie działają, pozostało mi kopce zbierać i roślinki sadzić obok kanału.
To może już teraz sprostuję pomysł nasadzeń mężulka , bo nikt nie chciał go skrytykować
To był żart z aranżacją "nerek", on rośliny tylko zadołował w doniczkach, ale jestem pod wrażeniem jak symetrycznie to wykombinował , mnie przy tym nie było.
O matko ! ale masz pięknie wszystko skomponowane i przemyslane - jak ja to lubię
już te róże widzę - będzie co oglądać - nie znam tych róż bo ich nie mam ale znam z ksiażek i to też są moje chciejstwa
I kilka zdjęć z pojerza brodnickiego. Mglisto, deszczowo ale jakie przestrzenie....
Las sosonowo - brzozowy. Tysiące brzóz wkoło tylko aparatu niestety nie miałam