Danusiu tam za obwódką miały być trzy brzozy, myślę, że na wiosnę dwiepozyteczne a może himalajskie (bo to chyba różne odmiany?) 'wcisnę' wtedy może dam inną trawkę kontrastową , mówiąc po łuku myślałaś o czymś takim jak na mojej 'wypocinie'? limki tam nie przezyją bo tam słonce mocne jest, ale trawka i owszem , niestety tylko od bukszpanó bo pomiędzy bukszpanami a ekobordem jest z 5cm odstępu...
Jak z drobiem to nie dla mnie. Czekam na sprawozdanie ze spotkania, ale Wam fajnie.
Bożenko, a co ty drobiu nie jesz?
mozna dać mieloną wołowinę;
co do spotkania, pozdrowiłam od ciebie dziewczyny, było wspaniale, ja zapomniałam aparat, bo zostawiłam w drugim aucie, bo byliśmy wcześniej z wnusią i potem na szybko zbierałam się i zapomniałam, a dziewczyny pewnie podobnie; no ale widziałaś nas juz tyle razy, ze chyba jakos przebolojesz
i cos dla ciebie, co lubisz
Piękne zdjęcia, jak ślicznie Ci woda wyszła.Łabędzie w tej zieleni jakby jeszcze lato było.A nawet jak aparat zapomniałas to miała go przeciż w domu Agnieszka, ale masz rację że jak jest fajnie w towarzystwie to można o wszystkim zapomniec , co nie znaczy że masz wybaczone. Dobrze że chociaz dziewczyny ode mnie pozdrowiłaś to jednak Ci wybaczę ten brak zdjęc, a niech tam.Pozdrówka i miłego dnia.
dumam jakie tu drzewo posadzić by choć trochę ożywić ten ponury płot z którym nic nie da rady zrobić ... to moja zmora , bo mam ogród z trzech stron domu czwarta to taki płot po całej dlugości działki...
Musi byc coś na pniu, choćby cyprysiki Ivonne, cięte ładnie potem, będą żółte na pniu, też ładnie, a nawet może weselej?
A drzewo to za płotem? chcesz posadzić?
Ładny jest ambrowiec. Można nawet posadzić kilka obok siebie żeby stworzyły ścianę, a po drugiej stronie posadź bluszcz albo winobluszcz, który kiedyś przewiesi się na tą stronę. Ta ściana faktycznie jest fatalna i ta mata też, To smutne miejsce. I co gorsza przyciaga uwagę.
Zrób Aniu tutaj jeszcze jakąś "rozlaną plamę" np z Carex morrowii 'Ice Dance' albo z żurawek, nie pamiętam, czy tutaj coś zaprojektowałam, ale przyda się jakieś jaśniejsze tło.
Nawet jak wytrzymają, to żurawki żółte najlepiej.
Nawet łukiem przed bukszpanem, ale wychodzącym dalej w prawo poza obwódkę z bukszpanu.
Ładne, ale moje ptaszyska obżarłyby to w 5 minut Chyba, że to na dole jest niekonsumpcyjne
Iluletnie tulipanowce kwitną.. bo mój dość duży .. i kwiatków nie miał..
Dzięki.. zrobimy rabatę Ten skos mnie też denerwuje....
To na dole (ptaszem z nasion) jest oczywiście jadalne
Wg przepisu kwitną podobno minimum 8-letnie tulipanowce, ale mój oczywiście kwitł wcześniej. Nie bój nic- zakwitnie, ale popatrz na gałęzie czy nie ma takich pozostałości po kwiatach, bo może kwitł, a nie zauważyłaś? To całkiem możliwe.
No, kolorek niesamowity. Pierwszy raz widzę i nazwałabym go kremowobrzoskwiniowym. A dlatego tak, bo na kremowy jest za ciemny a na brzoskwiniowy za jasny Z koloru złota też ma coś w sobie. Zakładam, że kolor na zdjęciu jest dość wierny rzeczywistemu
Haniu, wiesz...właśnie podobnie pomyślałam...a na mój wielki trawnik raczej nie spadają liście, bo drzewa liściaste za daleko...chyba że je wiatr przywieje...
od północy ogrodu w tzw części 'parkowej' mnostwo liści lezy...ale i tak nie daję rady ich usunąć...niech wiatr to zrobi... pewnie będzie tak, jak piszesz
Justi, no nie wiem, czy najładniejsze...
a od strony południowej za tymi cyprysikami groszkowymi ( to nie świerki) został właśnie usunięty cały rząd ( ok 70 m) żywopłotu z ligustra... mieliśmy już go dosyć, nie nadążałam z przycinaniem i usuwaniem przyciętych gałązek...
metasekwoja traci ładnie przebarwione liście
zwierzaki...przy murze blisko pojemnika z deszczówką...
.
Widzę ,że zwierzaczki ci towarzyszą i pięknie pozują zresztą na tle pięknego murku.Labki są takie kochane,moja mnie też nie odstępuje ,ciągle się przymila a teraz śpi koło mnie ale zerka czasem ,sprawdza czy jej nie zostawiłam.Kiedy się ubieram podaje mi buty i smych,wskakuje do samochodu i jedziemy poszaleć na działeczkę.Płoną lasy,płoną góry....można zaśpiewać patrząc na te widoki.
Justi...no mam zeszycik taki zwykły i wszystkie rośliny z mojego ogrodu w odpowiednich działach mam wpisane...
Bożenko, widzę, że Ty też
jak kupuję nową, od razu notuję.. ale nie jestem taka skrupulatna we wszystkim i we wszystkich pracach w ogrodzie...
widziałam u Was trochę roślin pokrytych szronem...tez kilka takich fotek zrobiłam...
Szron,kropelki wody potrafią pięknie zdobić roślinki i jak się tym nie zachwycać?Choć powiem,że jesień i zima ma dla mnie tylko jeden pozytyw- to brak much i komarów !
A dzieci przy okazji zabaw nie rozsypują żwirku? Zapłakałabym się jakby mi któryś z moich urwisków zasypał przepłukany żwirek zawartością piaskownicy
raczej nie, biegają i owszem, ale sami później (po interwencji) zbierają kamyki z chodnika na rabatę. Najgorszy jest Jasiek bo ten z premedytacją wynosi piasek z piaskownicy na różne rabaty, ale to taka zaraza, reszta w miare ułożona
A dzieci przy okazji zabaw nie rozsypują żwirku? Zapłakałabym się jakby mi któryś z moich urwisków zasypał przepłukany żwirek zawartością piaskownicy
raczej nie, biegają i owszem, ale sami później (po interwencji) zbierają kamyki z chodnika na rabatę. Najgorszy jest Jasiek bo ten z premedytacją wynosi piasek z piaskownicy na różne rabaty, ale to taka zaraza, reszta w miare ułożona