to nasz wypróbowany i skuteczny sposób na wyłowienie rybek z oczka
Do akcji potrzebna jest:
noc, latarka, wiadro i podbierak
ostatni z 5 trafia do kumpli
karasie zimę spędzają w akwarium w piwnicy
brygada w kąplecie
CUDO!!!
Czy już wszystkie nasionka rozdysponowałaś (bo to o te ostatnio pytały dziewczyny?), bo jak jeszcze zostały to chętnie sprawdzę czy na mojej glinie będą rosły
Pozdrawiam
Chcę taką żeby była wysoka, obficie kwitła i miała dość sztywne pędy mam niską, którą wiosną przywiozłam od państwa Szmitów razem z siewkami werbeny patagońskie, tylko werbeny było malutko, zawiniło podobieństwo listków
to moja z Pęchcina
te wysokie to werbeny, niska kwitnąca kocimiętka, urosła na ok 30 cm
Mirus pewnie kot w karmniku tak Cię rozbawił? Prawde mówiąc to u mnie najważniejszym karmnikiem jest pieniek. Na niego sypię ziarno a obok stoi donica z gałęziami (krzakami) Wszystko stoi obok kuchennego okna i mogę z ciepłego mieszkania robic zdjęcia.. Ptaki jak przylecą to często siadaja na tym krzaku i wtedy mam najlepsze zdjęcia.Wygląda to tak:
Ewelinko tak to trawa Red Baron, mam ją drugi rok, o tej porze mogą już tracić kolor niektóre liście, to zależy w jakiej kondycji była po lecie Ja swoją w ub. roku na zimę zadołowałam razem z donicą, donicę włożyłam do worka foliowego i zakopałam, na wierzch narzuciłam liści klonowych. Wiosną wykopałam i pozostawiłam w donicy, zeschłe liście wycięłam, latem zasilałam tak jak inne rośliny ozdobne. W rym roku też będę przechowywała razem z donicą w ziemi, dopiero na wiosnę posadzę ją na miejsce stałe zauważ, że na mojej też są suche listki, przed zadołowaniem wytnę je, a pozostałe trochę skrócę.
Ja mam o takich pstrokatych liściach... tylko przedziorek mi je w tym roku załatwił..... a nie było jak popryskać, bo oczko z rybami obok
Tu liście zaczynają się deformować.. myśleliśmy że jaki grzyb, ale to przędziorek.
A to wielkosć drzewka.. z początku lata Teraz większe... rośnie szybko
Jakis czas temu dziewczyny narzekały że rh gubia liscie , potem ze drzewa gubią liście a nikt nie narzekał na iglaki. Dziś zrobiłam zdjecia jednej z moich kosodrzewin takiej której gałęzie wychodzą na kostke i zobaczcie ile było igieł , a w tym roku już dwa razy wygarnialiśmy spod niej igły i było ich jeszcze wiecej i są to igły tylko z kostki bo te co spadły na ziemię to już tam pozostały.O wiele bardziej lubię sprzatac liście z lisciastych.
Masz rację Bogdziu, igły są starszne do sprzątania. Mam sosny na żwirowej rabatce, gdzie nijak nie można igieł pozamiatać. Już się zastanawiałam czy nie podłożyć pod nie czegoś, żeby później tylko wytrzepać. Są takie okrągłe maty z dziurką na środku na pień z włókniny zabezpieczające bryłę korzeniową przed mrozem i/lub parowaniem wody. Może coś takiego popodkładam...
Współczuje Ci wybierania igieł ze żwirowej rabatki. Ja posadziłam też iglaki w pobliżu jeziorka żeby nie sadzic tam liściastych by liście nie wpadały do jeziorka . Oczywiście zamiast liści wpadały igły co było o wiele gorsze bo od razu tonęły i zakwaszały wodę. Liście nie idą od razu na dno i jest szansa jakąś ich częsc wyłowic a przy igłach tej możliwosci nie ma. Więc nie sadzcie szczególnie sosen ale i zwykłych świerków przy oczkach bo to wielki kłopot.
No, kolorek niesamowity. Pierwszy raz widzę i nazwałabym go kremowobrzoskwiniowym. A dlatego tak, bo na kremowy jest za ciemny a na brzoskwiniowy za jasny Z koloru złota też ma coś w sobie. Zakładam, że kolor na zdjęciu jest dość wierny rzeczywistemu
Po wyschnięciu struktury, można było ją pomalować i posprzątać na rabacie
Wyrwana palisadka trafiła na swoje miejsce, a 1 clematis "przesunął" się i podzielił miejscem z drugim, takim samym. Efekt końcowy jest bardzo zadowalający. Schody mają równe kanty,
nie są śliskie i jeśli przetrzymają próbę czasu (zimę), to na wiosnę może pójdą na to płytki. Pewnie nie są to najpiękniejsze schody świata, ale dla mnie są.
Tu jeszcez bez kory i bez kratki
Jestem pod dużym wrażeniem... nigdy bym się tego nie podjęła... gratuluję !!!!