"Obieracze" rozłożyli się na tarasie bo pogoda była cudna! Poszłam więc robić im zdjęcia ale..... podchodzę a tu ani jednego "Obieracza" a na stole.....
...na prawo patrz, na lewo patrz
....Obieracze się znaleźli
Hahha... ale fajnie! Nooo, ja tam się wcale nie dziwię...., takiee nuudne to obieranie i tyyllle grzybów, że końca nie widać
Ha, ha...Przy tylu grzybach to by zasnęli, a tak lekarstwo na pobudzenie.
Jak ja lubię grzybobranie. Obierania to już nie bardzo.
rabata klonowa została opanowana - wsadziłam 6 koszyków tulipanów , coś wywaliłam i coś dosadziłam i jestem uspokojona na razie choć kolory tulipanów dopiero zobacze czy zagrają
na froncie ambrowca (Liquidambar styraciflua), klona ( Acer rubrum 'Red Sunset'), trzy wiśnie Umbraculifera, trzy miłorzęby, dwie rajskie jabłonie, platana, ozdobną gruszę, dwa grujeczniki, jeden normalny i jeden "Pendula", trzy brzozy himalajskie, razem 17 drzew liściastych
Danusiu, jakie odmiany jabłonek ozdobnych? A grusza jaka? Czemu jarząby są nie tenteges? Myszorek już mi mówił, że chorują ale na co?
Sa inne drzewa, ładniejsze od jarząbów, mnie po prostu się nie podoba, jak miałam w ogrodzie jednej z klientek, to już w lipcu nie miało liści, ani to kwiaty ani liście, po prostu goły badyl.
Jarząb mączny ma fajny kolor liści, ale zupełnie niewidoczny w ogrodzie.
Jabłonie ozdobne są takie: Malus 'Wintergold"
a druga ma czerwone liście jesienią i fajnie powycinane listki, ale nie znam odmiany
co do gruszy to jest to Pyrus calleryana "Chanticleer" (wiszą na niej jabłka bo chłopaki zrobili żart)
Zastanawiałam się czy je dac bo płaskie bardzo wyszło ale też mi się podoba mimo tej wady więc dałam . To jest widok z mojej ulicy na las, ulicę obcięłam bo nieciekawa.
czas na zmiany - robi się coraz mniej zielono i kolorowo więc trzeba się dostosować
ostatnie dni były rewelacyjne - jesień w najlepszym wydaniu - taką jaką kochm i całe , calusienkie trzy dni w ogrodzie - spacerek, fotki, tysiąc skłonów, przysiadów a nawet ćwiczenia siłowe , no i na kolankach z nosem przy ziemi ... rewelacja !
zanim przytoczę wspomnienie minionych dni
odpowiem
Marzenko, AniaDS - Ania ostatnio zwariowałam na punkcie róż - jak tam z tą Caffe - nie wiem czy warto
Karolinko ten świerk jest no... pospolity, przesadza się z lasu , potem tnie i tnie co by nie rósł bo jeszcze nie wiadomo gdzie wyląduje i tak po 5 latach cięcia samoistnie przybiera stozkowa formę - trochę się mu pomaga i już - jest świerk tzw. formowany mimo woli
Jolu zaraz sprawdzę jak było rok temu - ale chyba w tym roku tak pięknie się przebarwiła - daj znać jak Twoja
Moniko, gratuluję i pozdrawiam...
róży nie daję, bo Ci nigdy nie dorównam... podziwiam te Twoje pięknosci
to mój pierwszy i jak dotąd jedyny zawilec...