Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "brzozy"

Własny Vengerberg 21:35, 16 kwi 2024


Dołączył: 08 kwi 2021
Posty: 585
Do góry
ajka napisał(a)
O, i le tu się dzieje ostatnio. Widzę, że się wkręciłaś Na rabatach czyściutko, porządeczek. Pochwal się jakie drzewka kupiłaś?

Uczę się od Lidki porządku

Dwie piękne brzozy Doorenbos.
Klon palmowy Going Green i Bloodgood.
Własny Vengerberg 21:29, 16 kwi 2024


Dołączył: 08 kwi 2021
Posty: 585
Do góry
Patrycja_KG_Lu napisał(a)
Piękne zakupy. Brzozy spore i jakiś bordowy akcent też widzę.

eMusiowy brakowalo bordowych klonów
a brzozy duże, o stwierdziliśmy, że szkoda nam czekać 10 lat na efekt.
Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały 13:30, 16 kwi 2024


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5961
Do góry
polinka napisał(a)


Nie jestem za bardzo w temacie ale warto pamiętać, że rozplenica LadyU to wielki potwór!
Ja już mało komu ją polecam chyba, ze ktoś ma naprawdę potężny ogród. Do tego planujesz je w sąsiedztwie brzóz, które kochają wode. Rozplenica aby pięknie kwitła i nie była pokładająca potrzebuje albo bardzo wilgotnego stanowiska albo systematycznego podlewania.

Rabata jest dość spora, bo około 18 x 4,5 m. Brzozy od tych dużych rozplenic były oddalone nawet i o 5 metrów. Glina u nas dość dobrze trzyma wodę. Nawodnienie będziemy z czasem zakładać
Własny Vengerberg 12:00, 16 kwi 2024


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5961
Do góry
Piękne zakupy. Brzozy spore i jakiś bordowy akcent też widzę.
Zacisze Alicji 22:40, 15 kwi 2024


Dołączył: 04 sty 2021
Posty: 11110
Do góry
hankaandrus_44 napisał(a)
Brzozy widziałam, stawiku nie. A magnolie podziwiam.


Haniu! Dziękuję, bardzo lubię magnolie i lubię robić im zdjęcia, bo szybko przekwitają. Zdjęcia stawu wkrótce.
Pozdrawiam.
Malinowy zakątek 21:15, 15 kwi 2024


Dołączył: 26 gru 2022
Posty: 700
Do góry
No w końcu w weekend udało się popracować!
Rabatki wolne od chwastowwszystkonsie pieknie zazieleniło!
A najbardziej zadowolona jestem ze udało się Nam z mężem zrobić stelaz dla Naszej brzozy płaczącej z przedogrodka, prób było z kilkanaście bo niestety w jiedzielebu mnie wiało strasznie, ale efekt jest spoko.
Teraz czekac aż Brzózka się rozrośnie!

Ranczo Szmaragdowa Dolina II 19:28, 15 kwi 2024


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
Chyba mi wymarzły obie kalikarpy, nie startują wcale
Ale żeby 10 letnia wymarzła teraz gdy jest tak mocno osłonięta, a nie wymarzła jak była mała na wygwizdowie, większe mrozy bywały...



i Rubens Montana też chyba się już nie obudzi...



to zielone co na nim widać to listki brzozy.


Zetnij Rubensa nisko. Może odbije z dołu jak dostanie światło.
Ranczo Szmaragdowa Dolina II 19:18, 15 kwi 2024


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89034
Do góry
Chyba mi wymarzły obie kalikarpy, nie startują wcale
Ale żeby 10 letnia wymarzła teraz gdy jest tak mocno osłonięta, a nie wymarzła jak była mała na wygwizdowie, większe mrozy bywały...



i Rubens Montana też chyba się już nie obudzi...



to zielone co na nim widać to listki brzozy.
Wiejski ogród Magdy 15:39, 15 kwi 2024


Dołączył: 26 cze 2019
Posty: 599
Do góry
Urszulla napisał(a)
Zaintrygował mnie tytuł wątku, pozwoliłam sobie wejść i zobaczyć wiec zostawiam wpis. Ogród jest duży, więc potrzeba w nim dużego rozmachu i dużych roślin.
Ta mapka sytuacyjna nasunęła mi tylko jedną myśl, że brzozy kojarzą mi się z miskantami Morning Light i hortensjami Anabell i bukietowymi. Może do tego hosty i brunery, w zależności od tego czy jest wystarczająco wilgoci i cienia.
W głowie odszukałam jeden z wątków ogrodowiskowych, który może być inspiracją.
https://www.ogrodowisko.pl/watek/3842-wilcza-gora?page=622
Z innych inspiracji znany też jest
http://brzozowyogrod.blogspot.com/p/ogrod.html

Z własnych doświadczeń wiem, że najtrudniejsze jest przygotowywanie terenu pod rabaty. W zależności od zasobności portfela, czasu i ilości pomocników można to robić na różne sposoby. Mój jest prosty, wykładam grube kartony na trawnik gdzie ma powstać rabata i wysypuję na nie dpady ogrodowe: cieńsze gałązki, chwasty z plewienia, trawę po koszeniu, nawet opady z cięcia tui..fajne są zrębki gdy ma się do nich dostęp. Ostatnimi czasy wykorzystuję też metodę koleżanki ogrodowiskowej, że suszę chwasty, przejeżdżam kosiarką w celu rozdrobnienia. Kompost na przyszłej rabacie można zrobić w rok, a w kilka miesięcy jak pryzma ma wysokość 1m i podobną szerokość.

Co do orzechów, mam zdanie mieszane. Z jednej strony dają w upały fajny klimat z drugiej, że wystarczy tylko tyle ile orzechów nam wystarcza do życia Liście z orzechów nie kompostują się więc trzeba je grabić i usuwać jesienią.

Mam nadzieję że coś pomogłam życzę radości w tworzeniu fajnego zakątka. Potencjał duży


Witam serdecznie
Odnośnie orzechów włoskich - one były sadzone na sprzedaż, nie dla walorów estetycznych. Byłam jeszcze małym dzieckiem, kiedy sadził je mój ojciec. Jak już wspominałam (chyba - jeśli nie, z góry przepraszam) ogród wcześniej był typowo nastawiony na dawanie plonów, mimo iż nikt przy nim nie mieszkał na stałe. Dziadkowie spędzali na wsi lato, a jesienią wracali do miasta. Dawniej było w nim jeszcze więcej drzew i krzewów owocowych. Gdyby to zależało ode mnie, postąpiłabym inaczej, wprowadziłabym do ogrodu inne drzewa. To prawda, że taka ilość orzechów włoskich może być kłopotliwa w ogrodzie. Liście nie nadają się na kompost, a i pod nimi niewiele można posadzić. Choć cień się przydaje. Najchętniej zostawiłabym kilka najlepiej owocujących drzew, a resztę wycięła.

Prawdę mówiąc, nie zastanawiałam się nad tym, aby coś posadzić pod brzozami. Jest tam bardzo sucho i słonecznie, a zimą porządnie wieje od Sanu zimny wiatr. Cienia nie ma tam prawie wcale. Jest to zdecydowanie nieodpowiednie stanowisko dla host i brunner. Choć te hortensje na zdjęciu z Wilczej Góry wyglądają obłędnie, nie zdecydowałabym się na taki krok. Hortensje wymagają dużo wilgoci w podłożu, musiałabym więc zadbać o ich codzienne podlewanie, co byłoby dla mnie dość trudne. Na miejscu mieszka wprawdzie mój stryj, ale to starszy człowiek i nie chcę go zbytnio kłopotać (i tak dużo pomaga mi z nawadnianiem ogrodu w miesiącach letnich, kiedy nie pada i susza).

Rosną u mnie hortensje, ale różnie z nimi jest. W cieniu mam raptem trzy ogrodowe i one trzymają się w miarę dobrze, choć też wymagają codziennego podlewania. Mam tylko dwie sztuki Annabell i miałam z nimi w zeszłym roku problem. Nie rosły, wręcz skarlały. Rosły w pełnym słońcu, więc jesienią przesadziłam je pod czereśnię, obok rododendronów. Może tam będzie im lepiej.

Co do terenu pod rabaty - rzeczywiście jest to najtrudniejsze. Ziemia jest gliniasta, ciężka i zbita. Przy rabatach dużo pomógł mi mój mąż (wciąż mam w związku z tym wyrzuty sumienia, bo nie znosi prac ogrodowych). Z wyznaczonych miejsc wybierał część ziemi i przekopywał z ziemią ogrodową kupowaną na worki. Czasem dodawaliśmy też piasek. Ponieważ raz nam się bardziej chciało, a innym razem mniej, ziemia na rabatach bywa różna - w jednym miejscu potrafi być bardziej zbita, niemal sama glina, w innym jest bardzo próchnicza. Cóż, w prowadzeniu ogrodu daleko mi do ideału.

Pryzmę kompostową omijam na razie szerokim łukiem. Nie wiem, jak się do niej zabrać. Nie była ona prowadzona z głową. Wieloletni kompost wciąż jest przysypywany wciąż to nowymi śmieciami, głównie odpadami z kuchni. Nie mam siły przekopywać się przez tę hałdę. Tak, wiem, że powinnam założyć drugi kompostownik. Postaram się coś z tym zrobić w tym sezonie. Jak starczy czasu, może się uda.

Na razie skupiam się na rabatach już istniejących. Początkowo myślałam, że na ogród kwietny przeznaczę cały teren między rabatą główną a orzechami, ale stryj ostudził moje zapędy. Niestety, muszę z nim konsultować takie rzeczy. Cały zeszły rok i 2022 był dla mnie dość intensywny, jeśli chodzi o nowe nasadzenia. Z czasem zdałam sobie sprawę, że sadząc coraz to nowsze rośliny, nie daję sobie rady z pielęgnacją pozostałych. Głównie z odchwaszczaniem, ale też z przycinaniem. Dlatego w tym roku postanowiłam przystopować. Skupić się na tym, co jest. Dosadzę co nieco na rabatę czerwoną i na tym koniec. To pierwszy taki rok, kiedy nie kupowałam wiosną róż z gołym korzeniem. Bylin też kupiłam tyle co nic. I bardzo dobrze.

Dziękuję za wszystkie rady i spostrzeżenia

Magary Dramaty z Rabaty 00:15, 14 kwi 2024


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Do góry
Ku pamięci - ogrodowałam cały dzień. Wydaje mi się, że nic nie zrobiłam konkretnego, a zmęczona jestem jak pies. Nawet zdjęć za bardzo nie mam.
Po kilku ciepłych dniach i mizernych deszczach, wszystko ruszyło. Brzozy się zielenią, chwasty też
W zeszłym tygodniu udało się zrobić wertykulację tego co nazywamy trawnikiem
Sadzone jesienią tulipany - znowu okazały się czerwone Mam jakiegoś gigantycznego pecha tulipanowego
Zeszłoroczne, które okazały się czerwone, a miały nimi nie być, posadziłam pod żywopłocik, który ma osłaniać foliak. Więcej miejsca na czerwone tulipany tam nie mam
Obiecałam sobie, że jeszcze raz jesienią w tulipany zainwestuję, ale nie biedronkowe i zakończę tą rosyjską ruletkę

Szafirki - to jest przyszłość, nie zawodzą




Przy ścieżce 20:51, 13 kwi 2024


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4937
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)

Glina i muł trochę rozluźnione kora i liśćmi z drzew, ale nie bardzo bo mułu trzy lata dodawało. Teraz sobie myślę, ze może znalazły się za głęboko..., ale to chyba nie to bo inne mam na rabacie nie zamulanej, a jest to samo. Trzymam za słowo z przyjazdem, a na tamto poczekam nie problem, ogród mnie uczy cierpliwości stale


A może na zamulonej rośnie zbyt głęboko, a na tej drugiej miejscówce ma niewystarczająco kwaśno?
Ziemia przepuszczalna i kwaśna to najlepsze środowisko dla stopowców.
To postraszę Cię jeszcze bluszczem, he he

Posadziłam siedem maleńkich sadzonek. Tu na płocie.



A tutaj spełzł już na rabatę, za chwilę zadusi rosnące tam konwalie. Parę lat temu usuwałam go z pnia brzozy, z trudem wielkim. Wycinanie z rabat jest też trudne, wrasta w rośliny. Potem kontener zielonych odpadów. Barwinek nie lepszy, ten z kolei głęboko się korzeni. Może u Ciebie, na większym ogrodzie na razie nie stwarza problemów, ale do czasu



Brzoza 'Doorenbos' - Betula utilis 'Doorenbos' 11:18, 13 kwi 2024


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 20
Do góry




Dzień dobry, 3 lata temu posadziłam brzozy doorenbos 6szt.
Wszystkie z roku na rok robią się coraz bardziej rachityczne i usychaja im gałęzie. Gałązek jest coraz mniej, pozostałe są pozwieszane. Co im może dolegać? Były kupione piękne gęste i zdrowe, zakopane w dobrą ziemię i podlewane.
Małymi krokami-Ogród Wioli 15:39, 12 kwi 2024


Dołączył: 05 lut 2013
Posty: 21769
Do góry
AlicjaMa napisał(a)
Wiolu, jako że masz w ogrodzie już jakiś czas derenie Ivory Halo i hortensje Lime Light, i wszystko tniesz na wiosnę, chciałam zapytać Cię, co u Ciebie szybciej rusza po cięciu?
I co rośnie wyższe po cięciu?

Mam za brzozami Lime Light, ale zastanawiam się czy nie wymienić na Ivory Halo. Zanim jednak zakupię, pomyślałam, że zapytam bardziej doświadczonej osoby

U Ciebie derenie pięknie świecą w zacienionym kąciku, a hortensje super współgrają z ciemnymi buczkami, cudo! Nic, tylko brać przykład


Szczerze mówiąc to ruszają a tym samym czasie można powiedzieć i mają tą samą wysokość

Na pewno i derenie i hortensje muszą mieć wodę, nie wiem jakie masz brzozy. Moje derenie póki co dają radę, ale mam tam też glinę ,no i brzozy dopiero 4 sezony

Dzięki!
Ogród prawie wymarzony … 18:57, 11 kwi 2024


Dołączył: 11 lis 2019
Posty: 9560
Do góry
Wiaan napisał(a)
Justynka podpowiedz proszę ile metrów zaplanować na brzozową rabatę? Nie u mnie wiadomo bo miejsca nie mam ale u przyjaciół muszę w końcu wątek założyć. Brzozy będą 3 sztuki, do tego trawy, jeżówki i hortensje. Nie wybrany jeszcze żywopłot więc na niego też trzeba przewidzieć miejsce.


Aneta gdybym teraz zadziła brzozy to minimum 3 metry odstepu pomiędzy nimi
Korzenie maja straszne. ostatnio gdy sadzaiłam trzcinniki od Lidki to musiałam te korzenie powycinać .
Ogrod nad bajorkiem 13:36, 11 kwi 2024


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13199
Do góry
Haniu, podzial dzialek juz jest zrobiony ostatecznie i czesc "jeziorkowa" wlasciciele zostawiaja, nie bedzie sprzedawana. Zreszta byloby trudno bo to ani staw ani jeziorko, ogromne deby i brzozy, wycinka tego to byłby gwałt na naturze.
Wlasciciele maja farme ekologiczna, stadnine koni, robia swoje sery, maja swoje kozy, krowy, owce. Sprzedaja ekologiczne warzywa, mleko, jajka, miod. W jakis sposob tez sa czescia naszego spoleczenstwa osiedlowego, bo posiadaja udzialy w drodze i wlasnie dzialki. Lubia przyrode choc na pewno nie sa bezinteresowni. Za sprzedaż dzialek rozwijaja swoje gospodarstwo, poszerzaja target i takie tam.
W Kruklandii 21:26, 10 kwi 2024


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89034
Do góry
Juzia napisał(a)


ło matko.... co?????
On nam pokazywał zdjęcia...jak wygląda pole po tej talerzówce... równo było
Bo ponoć jeździ kilka razy w różne strony Mi wyglądało na takie już do siania
No zobaczymy. To i tak pierwszy raz z kilku planowanych to nie musi być idealnie

Najpierw musimy pozbyć się większych kamulców i spróbujemy wykopać młode brzozy. Zabiorę je tu do siebie i wsadzę w donice...może przeżyją to później posadzę je gdzieś w kącie.

Owszem takie pole uprawiane jak stalerzuje to będzie w miarę gładko, ale ugór, a o takim pisałaś to będą korzenie i badyle sterczeć. Ale skoro poplon ma być siany to potem pewnie i tak orka będzie przed kwitnieniem lub zaraz po. Bo rozumiem, że chcesz poprawić jakość i strukturę gleby.
Gdybyś chciała pod trawnik, lepiej zrobić jak napisałamAle może ten rolnik ma taki sprzęt combo, że za talerzami jest zamontowana rozdrabniarka i brony. Wtedy zrobi to za jednym zamachem. teraz są takie nowinki techniczne, w rolnictwie też
Wiejski ogród Magdy 19:45, 10 kwi 2024


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
Zaintrygował mnie tytuł wątku, pozwoliłam sobie wejść i zobaczyć wiec zostawiam wpis. Ogród jest duży, więc potrzeba w nim dużego rozmachu i dużych roślin.
Ta mapka sytuacyjna nasunęła mi tylko jedną myśl, że brzozy kojarzą mi się z miskantami Morning Light i hortensjami Anabell i bukietowymi. Może do tego hosty i brunery, w zależności od tego czy jest wystarczająco wilgoci i cienia.
W głowie odszukałam jeden z wątków ogrodowiskowych, który może być inspiracją.
https://www.ogrodowisko.pl/watek/3842-wilcza-gora?page=622
Z innych inspiracji znany też jest
http://brzozowyogrod.blogspot.com/p/ogrod.html

Z własnych doświadczeń wiem, że najtrudniejsze jest przygotowywanie terenu pod rabaty. W zależności od zasobności portfela, czasu i ilości pomocników można to robić na różne sposoby. Mój jest prosty, wykładam grube kartony na trawnik gdzie ma powstać rabata i wysypuję na nie dpady ogrodowe: cieńsze gałązki, chwasty z plewienia, trawę po koszeniu, nawet opady z cięcia tui..fajne są zrębki gdy ma się do nich dostęp. Ostatnimi czasy wykorzystuję też metodę koleżanki ogrodowiskowej, że suszę chwasty, przejeżdżam kosiarką w celu rozdrobnienia. Kompost na przyszłej rabacie można zrobić w rok, a w kilka miesięcy jak pryzma ma wysokość 1m i podobną szerokość.

Co do orzechów, mam zdanie mieszane. Z jednej strony dają w upały fajny klimat z drugiej, że wystarczy tylko tyle ile orzechów nam wystarcza do życia Liście z orzechów nie kompostują się więc trzeba je grabić i usuwać jesienią.

Mam nadzieję że coś pomogłam życzę radości w tworzeniu fajnego zakątka. Potencjał duży
Zacisze Alicji 12:11, 10 kwi 2024


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7722
Do góry
Brzozy widziałam, stawiku nie. A magnolie podziwiam.
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 12:10, 10 kwi 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13641
Do góry
mrokasia napisał(a)
Przyjrzałam się jeszcze raz tym dębom. Bardzo ładnie je przycięli .

To prawda. Ekipa godna polecenia, u nas pracowali już drugi raz, wcześniej przycinali świerki, sosny i brzozy. Zero ogrodowych strat, zero nieporządku, gałęzie mielone na miejscu. Jeszcze w gratisie poprawili cięcie innej ekipy, która pod złym kątem przycięła brzozę.
Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka 11:58, 10 kwi 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13641
Do góry
TAR napisał(a)
Moje dęby tez jeszcze bezlistne, za to brzozy czaruja. Klony tylko palmowe ruszyly inne powolutku dopiero zaczna.

Przyroda pędzi jak bolid F1 - wczoraj dęby były łyse, dzisiaj widać już małe listki
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies