Nieszko , napisz proszę coś więcej o oczku.
Czy jest wyłożone folią , jeśli tak , to jaką ?
Czy kamienie są układane na zaprawie, czy klejone ?
Może masz więcej fotek z etapu jego budowy ?
Czy zastosowaliście jakieś pompy i filtry ?
Na planie pierwszym korony drzew, w których zieleń wkrada się nocami stare złoto i purpura. Na nieco dalszym snuje się między koronami mgła. Mgła, a może dym z pobliskich działek. A plan ostatni: z lekka poszarzała w zmierzchu, oddalona i nierealna współczesna arena cyrkowa.
Zrobiłam taką łezkę z bukszpanami
i zastanawiam się czy dosadzić przy nich coś małego.
Ta róża obok czeka na nową drabinkę,więc jak ją podniosę będzie chyba łyso trochę.
Chociaż tam gdzie palisada po drugiej str chodnika,są posadzone róże rabatowe wanilla, to czerwone to werbena na tymczasem, więc może wystarczy gęstości nasadzeń.
Po lewej stronie są posadzone róże Chopin , lawenda i ostróżki. Proszę o podpowiedz,czy te bukszpany w kamyczkach pasują do tej różanej strony ?
Udało się dzisiaj wcześniej zjechać do domu, więc zrobiłam kilka zdjęć ogrodu, niestety światło nie było już najlepsze, no i ze mnie też nie jest dobry fotograf, bo w rzeczywistości wygląda dużo ładniej
Odpowiedż dla Ani... mucha narcyzówka albo inna pobzyga..... u mnie tak załatwiły wszystkei narcyze... prawie 100%... i na 100% mucha.... Narcyze są odporne na nasz klimat.... a teraz wracam do czytania zaległosci..
A u mnie w tym roku nie wyszedł z ziemi żaden narcyz. A tyle odmian miałam
Coś je zeżarło albo co .
Hmmm - może je wymroziło? Ale wątpię....
U mnie po zimie też żaden się nie obudził, a wcześniej rosły, więc obwiniam mróz bez śniegu.
to coś jest na rzeczy, bo ja miałam 2 lata spory rządek różnych narcyzów i cieszyłam sie ze nawet więcej, a w tym roku były może ze 3 i to marne - ale ktoś mi pwiedział że wymroziło - muszę rozkopać to miejsce i zobaczyć - ja myślę że bardzo sucha poprzednia jesień - nie podlewałam i mogły wyginąc a takiej suszy a potem mrozie - ale nie mam pewności
Dawidek miał dzisiaj jechac na wycieczkę, ale ta pogoda pokrzyżowała wszystkim plany. U was też tak brzydko?
Na poprawę nastroju wrzucam małe co nieco, to już pewnie ostatnie takie zdjęcia
W Lublinie pogoda też pokrzyżowała plany wycieczkowe, brzydko i mokro. Ale dla ogrodu dobrze i jeszcze przydałoby się. Mój nastrój po obejrzeniu róż poprawiony, czego i Tobie życzę.
300 szt. krokusów Joanna d'Arc, kilkanaście czosnków Globemaster i chyba 7 szt. Mount Everest.
Narcyzy białe, tylko po 2 opakowania
Narcyzy botaniczne Minnow 200 szt. i mieszanka botanicznych 250 szt. i kilkanaście czosnków Purple Sensation
Oprócz tego kilka paczek tulipanów i szafirków, bez zdj.
A ja kupiłam ok 20 opakowań i sądziłam,że mam bardzo dużo haha.....
Podglądam Twoje poczynania w ogrodzie, może coś odgapię
Przepisy już skopiowałam.
Pozdrawiam
Teraz o ostatnich naszych działaniach ogrodowych, o których już kiedyś wspominałam.
Historia moich bukszpanów
Uroda ich zieleni zawsze mnie zachwycała, nawet wtedy, gdy nie myślałam o swoim ogrodzie. Nic dziwnego, że pojawiły się w ogrodzie na samym początku zakładania i oczywiście w miejscu często oglądanym (przy ganeczku ) Nie było ich wiele, ale też nie cieszyłam się nimi długo, zima roku 2005/2006 ostudziła moje marzenia.
Zdjęcie pokazuje jak wyglądały latem. Nie bardzo wiedziałam co z nimi zrobić, bo urody nie miały, a jednak były żywe. W końcu powycinałam zmarznięte gałązki i posadziliśmy je w dalszej części ogrodu, z nadzieją, że może coś z nich będzie.
Ładniejsze posadziliśmy pod półkolistym murkiem, a najgorsze w zupełnym kącie ogrodowym.
Tej jesieni doczekały się na swój czas, posadziliśmy je przed domem, w miejscu, które oglądam z okna kuchennego, będą z nich, mam nadzieje piękne kule
Historia ta pokazała mi jak bardzo żywotnymi roślinami są bukszpany i że warto ratować każdą sadzonkę, bardzo dobrze się korzenią i w zawiązku z tym znoszą przesadzanie, nawet duże okazy
Tak wyglądały, widać suche liście
bukszpany po murkiem ...czekają na kulkowanie... ciągle się czaję
takie przesadzaliśmy teraz (te były najgorsze)
To jest to miejsce widoczne z boku, kamienie zostały zabrane na murek przy innej rabacie, gdzie jest spory spadek.
Na posadzenie przed bukszpany mnożą się trawki i żurawki.
Jak pisałam miejsce oglądam zawsze, cały rok i postanowiłam zrobić w tym miejscu coś bardziej całorocznego. Nie zabraknie tu oczywiście też bylin wychylających się z za kul.