Witaj Aniu dawno Cie u mnie nie było nie znam nazwy tej żurawki, kupowalam ja bez nazwy. Ostanio zastanawialiśmy się z Sebkiem co to za odmiana czy to gergia peach czy coś innego. DZisiaj zrobiłam fotki
a to Georgia peach kupowana wiosną u Szmitów, jak myślicie to ta sama odmiana?
Uwielbiamy patrzeć przez okno na nasz ogród do tego stopnia, że jesteśmy gotowi wymienić dwuskrzydłowe okna ze szprosami na jedną taflę witryny, żeby nic nam nie zaburzało tego widoku
Elu – faktycznie zdążyłam w samą porę, przy słoneczku. Ale obrobienie tego kawałeczka ziemi kosztowało mnie dużo dźwigania, bo piach wyniosłam w pole, a w to miejsce dałam kompost z gliną (tu macham do Dzidki!!!) .
Elu i ja bardzo zmęczone macham do Ciebie.
Dałam sobie dzisiaj porządnie w przysłowiową 'kość'.
białe koło - białe róże, za nimi rośnie ostrogowiec i ciemno fioletowe róże, czyli Szekspiry i Falstaffy.
Tego nie zaznaczyłam na zdjęciu.
Ciemniejsze różowe kreski to róże, które bedą przy siatce, mniej więcej o wysokosci 150 cm, niektóre powinny byc wyższe.
Przed iglakiem w jasnoróżowym kółku jasne róże - Aphrodite, Frederic Mistral, przed nimi Pastella.
Pomarańczowe koło to przesadzone rośliny z jeża - rozchodnik, za nim owies wiecznie zielony 2 szt, potem jest co zimę przemarzająca laurowiśnia.
Za tym pomarańczowym kółkiem miejsce znalazłam dla krzewuszki, może za jakiś czas zasłoni rosnące u sąsiada drzewo.
Kółka zielone - miejsce dla juki.
Gdzie ją dajemy?
Przy białych różach czy na środek rabaty przed różowe róże?
A na obiad dzisiaj była pieczona dynia piżmowa smakowo pychotka,
a teraz gotuję buraki na sałatkę do słoików
Może już ostatnia Chandos Beauty( Harmisty) z zimna trochę ma bardziej intensywny róż, ale pachnie niesamowicie
no i kwitnie jeszcze niezawodny President i Crystal Fountain i Jerzy Popiełuszko
Rabata pod siatką jako tako przygotowana pod Wasze pomysły, na które bardzo liczę.
Nie chodzi mi o to, co sadzic, bo to już wiemy.
Róże, niebieskości i inne takie.., ale jak sadzic - nie wiemy. Ja nie wiem.
Co sobie nie umyślę, to zaraz mi nie pasuje.
Tyle zostało z jeża, juka.. no .. uparta bestia, za nic nie chciała iśc, co ja się przy niej naskakałam, nagadałam i napociłam..
I nic.
Juki już tam nie ma, po ciemku, razem z monszem udało się nam ją wykopac jako tako, ale młode nie chcą się odczepic od matki.
Tymczasowo ją posadziłam w inne miejsce, jutro muszę pomyślec, gdzie ją dac na stałe. Stracic jej nie chcę.
Może jeszcze wspomnę, że chociaż raz to nie ja złamałam kija od szpadla i jestem tym razem czysta jak łza, za to mój monsz aż się zdziwił, że to tak łatwo się da...
Nagle widać, że obok nich rosną hortensje, całe lato pochowane - w tym roku niezakwitły po ostatniej zimie, a teraz nagle je widać.
Rozchodniki całe żółto-różowe:
Cały dzień na zmianę słońce i nagłe ulewne deszcze z wichurą, pogoda zmieniała się co 15 minut, ale wieczór mamy pogodny, spokojny, ze słońcem świecącym przez chmury, zupełnie jakby wcale dziś nie wiało: