Dzięki za ciepełko które przywiało aż do mnie razem z Twoim postem......
I wiesz co sobie pomyślałąm... że ja Ciebie do siebie w realu nigdy nie zaproszę....... bo chyba bym się musiała splić ze wstydu....jak przyjać godnie kogoś kto tak dba o szczegóły... szczegóły pełne smaku, elegancji i fantazji zarazem......... Ja to sie chyba nawet nie umiałabym zachować jak należy do takiego pięknego wystroju Masz talent........ na drugi raz przygoń do mnie oprócz ciepełka troche tego talentu........ kompleksów to ja za bardzo nie mam...... ale chyba sie ich nabawię...... Idę gdzieś indziej pomasować swoje kompleksy .....
PS. A do sukcesów zaliczam, jak zrobię gościowi kawę i nie zapomnę podać łyżeczki lub cukru
Wiec musisz zrozumieć skrajnie odmienny przypadek od Twojego...
Aniu, oglądaj te najpiękniejsze, a jak się już tak napatrzysz, to potem u siebie masz jak w banku, jeszcze ładniejsze, a jeżeli z mrozoodpornych, to gwarancja podwójna.
Ja na moje dzisiaj patrzę z okien, próbuję wyleżeć przeziębienie, ale w przerwach zaglądam do okien, z aparatem, i ciekawa jestem czy przez ostatnie trzy dni coś się tam zmieniło.
Bogusiu horti masz śliczne, szczególnie Vanilla pięknie się przebarwiła i żurawki też takie dorodne i soczyste, z okazji Twojej 2 rocznicy pobytu na Ogrodowisku przesyłam Tobie pozdrowienia leśne
Moniczko, przyszłam pozdrowić, trochę późno, ale miałam wyjazd dzisiaj a jak wróciłam musiałam zająć się niezwłocznie pracą , bardzo pilną, przesyłam wskazówkę bardzo ładnie wygląda Twój ogród, różowe rozchodniki, powojnikowe pędzelki i rudbekie, dzisiaj też za dobyłam kępkę dzielżanów, w moim wątku znajdziesz ich kolor , wiem , że teraz się nie dzieli ich, ale były wykopane z karpą, więc kawałek wzięłam
Dzisiaj miałam bardzo przyjemny dzień wyjechałam do przyjaciół do ich wiejskiej posiadłości a właściwie leśnejw okolice Jedwabna,las i jeziora, piękne miejsce bardzo naturalne nie było mnie tam półtora roku, więc najwyższy czas przed zimą był aby to miejsce odwiedzić i zobaczyć jak wszystko rośnie Przywitał mnie mniejszy staw, bo na terenie posiadłości są dwa, obsadzony roślinami wodnymi, liliowcami,aksamitkami i cyniami posiadłość razem ze stawami ma 3 ha wypiliśmy kawkę, trochę pogadaliśmy i myk na.... grzyby, za tą bramą jest las, ogrodzenie musiało być postawione, ponieważ zwierzęta leśne niszczyły nasadzenia krzewów i drzew z taką pieczołowitością sadzonych przez właścicieli pierwszy napotkany grzybek myślałam , że na tym się skończy albo na tym
...jak zwykle..........., zresztą Ty dobrze wiesz, co wstawić w miejsce kropek...
Jedną łapką macham do Ciebie, drugą do Kajtusia!
Pozdrawiam!
Kajtek chyba przeczytał, bo usiadł obok i wpatrzony w laptopa.
Troszkę smutny, a może od swojej pani podłapał przeziębienie, bo wtóruje mi w kichaniu.
Już chłodno, a on po spacerach wprost do oczka zmierza, żeby łapki umyć, taki elegant.
Dla higieny, przez chusteczki Cię ściskamy.