Przywędrowałam w ślad za werbeną patagońską i zachwyciłam się Twoim ogrodem - przypomina mi jeden z takich angielskich co to właściciele sami o niego dbają, a wstęp do zwiedzania jest płatny Piękny wątek z ,,opowieścią" o ogrodzie i życiu.
Widzę, że zaczął się jednak nowy rozdział w Waszym ,,ogrodowym" życiu i rozumiem tę radość - z jednej strony przyjemnie już tylko pielęgnować i poprawiać wykończony ogród, z drugiej jednak szczęście założenia nowego ogrodu wynagradza wiele - i daje mnóstwo adrenaliny! To takie drugie dziecko będzie Myślę, że nie będziesz miała dużych problemów z zagospodarowaniem nowej działki - masz zdecydowanie ,,zielone palce", wprawne oko, oraz serce i duszę rasowego ogrodnika. To wielki dar. Nawet ludzie wykształceni w tym kierunku nie zawsze go mają.
A postanowiłam się odezwać tutaj (drugi wątek jeszcze do nadrobienia), bo spodobało mi się połączenie rogownicy kutnerowatej z bergenią - proste, ale sama bym na to chyba nie wpadała Rogownica ekspansywna, z drugiej strony nie wyobrażam sobie co by mogło pokonać pancerną bergenię...
Dobrze radziły sobie w swoim towarzystwie? Bo widzę, że później pojawiło się już coś innego w tym miejscu.
Muszę tak oddzielnie bo mam zapchane
To jest miskant chyba podobny do twojego Aniu.Ma mniejsze pióra i wyraźnie idą w bordo ?
Liście będą zaraz )))))) Mam jeszcze hmm kolejne pytanie.Po ob stronach tej trawy mam wyraźne przyrosty mogę je dziabać teraz? Czy raczej tylko wiosną ?
Część ogrodu za tą furtką jest jeszcze nie do końca urządzona. Widoczne na samym końcu tuje, to już ogródek sąsiedzki (widać siatkę), ale w tym ujęciu 'dobrze robi' za przedłużenie ścieżki. Werbena sprawdza się w wielu ogrodach, tę zimowałam w piwnicy, dlatego kwitła mi już w lipcu.
Mirko, łatwo powiedzieć, gorzej z wykonaniem, ale ogólnie to masz rację. Nie zaszkodzi ćwiczyć optymizm, jest ku temu super okazja: nadchodząca jesień.
Witaj Dominiko, dziękuję za miłe słowa.
Bożenko, to jest raczej przejście niż wejście. Co do sadzenia w większych grupach to zgadzam się z Tobą w zupełności.
Martusia, jaką mi miłą niespodziankę zrobiłaś. Aż się wzruszyłam. Prawda, że ten tytuł watku jest najbardziej trafiony? Zobacz jak rozrastają sie zimowity od Ciebie.
Śniedki w tym roku zaszalały, sięgają mi nosa, szkoda, że słabo pachną.
Natomiast zawilce japońskie zaczynają od początku. Mam nadzieję, że tą zimę przetrwają.
Może ktoś zna hostę ,która pięknie pachnie ? Dostałam ją od koleżanki, chciałam mieć jakąś ,która kwitnie na biało.Koleżanka przypomniała sobie o mnie i przywiozła jesienią zaszczepkę .Nie miałam pojęcia ,że naprawdę będzie taki ładny zapach Niestety nie podano nazwy
Basiu, nazw żurawek niestety nie znam bo to zakupy przed erą Ogrodowiska i wtedy nie przywiązywałam do nazw uwagi.
Wstawianie linków poćwiczę pewnie dziś, bo ciągle coś pilniejszego ... A do tego w tym tygodniu u nas turniej tenisowy Pekao Szczecin Open, to popołudnia na kortach
Grzyby nie dopisały, ale jabłka i owszem
Suszarka wolna, więc produkuję jabłkowe chipsy na jesienne wieczory
W jednym z poprzednich postów napisałeś, że idzie to, co lubisz. Mało kto ma odwagę pisać, że lubi jesień, a przecież to najbogatsza w kolory pora roku. Jak wyżej. I jeszcze te zapachy...
Nie napisałeś dokąd się wybierasz, wiec nie pytam, ale wrócisz niebawem?
Czy na rabacie z trawami (tej na tle szarego muru) planujesz coś dosadzić? Czy to rabata jednogatunkowa?
Aniu, wczoraj nagrabiłem górę liści, zrobiłem fotkę i ją gdzieś wcięło, jest jesień na całego. Zaczynają mi się lipy sypać a mam takich jak na zdjęciu wyżej 5, więc liści trochę będzie. Coraz mniej będę zaglądał bo przed wyjazdem muszę przygotować ogród, chociaż jako tako i siebie też a w zakładzie muszę pokończyć wszystko. Myślę że na miejscu będę miał internet, bo sprzęt cały zabieram ze sobą aby mieć wgląd na Wasze ogrody a sam mógł pokazywać jeden z ładniejszych rejonów świata. Najbardziej przeraża mnie lot samolotem z dwoma przesiadkami i z moim marnym angielskim ale może nie zabłądzę i w chinach nie wyląduje Do wyjazdu jeszcze miesiąc a roboty tyle że nie wiem w co ręce wsadzić, to pewnie i czas szybko poleci i nie będę się stresował. Teraz pokażę oczar pośredni, klon strzępiastokory i trawy. Pozdrawiam, o witam i Ciebie Irenko, przed pisaniem Cię nie było
Ale ja bym co roku inne kupowała , gdyż tyle jest pięknych!!!
I ja też.. a wykopywać mi się nie che.....
I też moje typy to liliokształtne i pełne.... żadnych papuzich.... jedne elegancja w każdym mim=limetrze, a drugie to widok....... i dłuuuugo kwitną w porównaniu do innych
Strzępiaste pięknie się rozmnażaja.... i to trzecie miejsce...
I numer jedne ex aequo
A to Twój spring grin w realu....
Aniu towje liliokształtne piękne!!!!! Muszę w przyszlym roku takie znaleźć !!!
A co do strzępiastych to sporo kupiłam w ubiegłym roku i są oczywiście piękne i odporne ale jakoś nie zwalają mnie z nóg. Nie mniej jednak w kompozycji z innymi fajnie ich oddmienność wygląda, zatem mam je w ogrodzie
No proszę jak się tu pięknie wkomponował ten klonik palmowy, ale bogato i gustownie wszystko wygląda , limki, trawy, stożki, kulki, no wszystko pozdrawiam i cieszę się , ze wpadłeś pochwalić się skończonym??? ogrodem pozdrawiam