Kiedyś chciałam krzewuszkę wyrzucić, ale jakoś szkoda mi się jej zrobiło i pięknie zakwitła, więc darowałam jej i teraz nikomu bym jej nie oddała.
W tym roku słabo kwitła, bo majowy mróz strasznie dał jej w kość, ale i tak nieźle wyglądała, jak po takich przejściach.
Moje ukochane miejsce na ziemi. Tam zawsze chodzę na spacery. Piękne o każdej porze roku i dnia. Aparat tego nie odda. Ostatnio tam byłam jak już zachodziło słońce za las. Bo na granicy łączki jest gęsty las. Słońce po prostu topi się w tej ciemnej ścianie.
Moja łączka.
Jakaś nieprzytomna dzisiaj jestem. Chwaliłam się nową hortensją, a jej nie pokazałam Wprawdzie nie mam czym, ale oto jej fotka.
Dominiko, weszłam zatankować spokój z Twojego ogrodu. I tak mnie natchnęło, że już warto ostrokrzew sobie sprawić, żeby cieszył w zimie. Bardzo dorodny Twój ogród.
I ja ostatnio klony pensylwańskie oglądałam i chyba się nieco rozczarowałam listowiem, choć kora ciekawa. Może ich urok pokazuje się przy okazach 50-letnich?
I ja im się przyjrzałam ostatnio u Kapiasów i mam takie samo zdanie jak Pszczółka.
Klon pensylwański w całości, w szczególe i w kompozycji dla Agnieszki:
W moim ogrodzie zaczął się taniec kretów, a to znowu za sprawą kompostu, który dodawałam do dołków przed wsadzeniem kwiatków, jedne żurawki wypchnęły mi z powrotem na powierzchnię Żeby uniknąć zniszczenia żurawek nowozakupionych, przesadziłam je do większych donic, po hortensjach i tak posadziłam do ziemi, na zimę je jeszcze trochę przysypię i myślę, że krety mogą się w nos pocałować
Fotki robiłam dziś w deszczu i ich jakość nie jest dobra
Elizo, zakupy zawsze cieszą. Cieszymy się z nowych roślinek, jak z nowych ciuchów, może nawet bardziej. Irenko, lubię spotkania, zwłaszcza ogrodnicze. Jest o czym rozmawiać. Ewelino, moja trawa kupiona u Szmita też urosła. To znaczy, że roślinki były ok. Jak to się mówi "z dobrego domu" Ewo, Czego więcej trzeba. Fajni ludzie w ładnym ogrodzie. To jest to.
Pada, pada, pada. Nareszcie. I taki fajny nieulewny deszcz. A do tego nie jest zimno. Rośliny odetchną z ulgą, bo było już naprawdę sucho.
Na początek zapowiedź jesieni.
Trawa Red Baron coraz ładniejsza i kolorowa.
Hosty u mnie się sprawdziły, a nie są rozpieszczane. Trzymają się jeszcze dobrze.
A tą hostę dostałam ostatnio. U niej jest piękna i kwitnie właśnie teraz. Ma duże, pachnące kwiaty. Oby tylko przeżyła zimę. Może ktoś zna taką hostę.
I mój sobotni nabytek na Agrze. Nieduża hortensja za całe 8 zł "Vanille Fraise"
Tak Jolu masz rację ogrody niemieckie są równie piękne,takie dopieszczone, że ach!! Mam wiele zdjęć z północy Niemiec.W sierpniu zwiedziłam PARK Walsrode blisko Bremy,jest to właściwie Fogel -park, ale roślinność też jest super! Pozdrawiam! A może go znasz?
Piszecie o parkach, nie o ogrodach
a to zasadnicza róznica. To co podoba mi się w OGRODACH niemieckich ( znam Monachium i okolice) to nie ma w nich takiej ilości/różnorodności roslin. Mam wrażenie iż hołdują zasadzie - umiar i prostota. Mniej znaczy lepiej, dotyczy to równiez architektury.
A poza tym to na co zwraca się dużą uwagę - za płotem mieszka tez ktoś i nie zawsze może mu sie podobać to samo co mam.
Marzę o tym, abyśmy chociaż w niewielkim stopniu nauczyli się od Niemców kultury w szerokim znaczeniu tego słowa.
Na prawdę mamy czego się uczyć Zreszta nie tylko od Niemców.
pzdr.ewa
P.S. Dopiero dzisiaj odkryłam ten watek. Mam sporo zdjęć z Ogrodu Botanicznego w Monachium i nie tylko i w przyszłości postaram się parę z nich zamiścić.