Kochani, zupełnie nie mam czasu
Wybaczcie. Postaram się jutro coś skrobnąć.
Dziś tylko napiszę, że wczoraj od 17 do 20 sadziłam cebulki.
Większość przy świecy
Bo niejako "przy okazji" cisy przesadziłam.
I kto tu mówił, że ja robię od razu na gotowo?
Wszystko poprawiam, niestety.
Posadziłam tylko 15 czosnków gladiatorów i everestów, 80 tulipanów i całą masę czosnków główkowatych (w koszyczkach).
Mam jeszcze mnóstwo do posadzenia. Nie tyle, co w ub. roku, ale i tak dużo za dużo
On u nas rośnie chyba ze 4-5 lat. Dość szybko go przybywa. Trafił mi sie jakiś fajny egzemplarz. Kupowałam go już dość wysoki, ale bes wielu rozgałęzień. Teraz przybywa mu ramion, ale na dość dużej wysokości.
A ja szarą lubię wiosną i jesienią. W lecie mniej.
Brzozolistną lubie pasjami.
Tss... nawet nie wie, że go tu prezentuję.
Ja też okryję.
Dla Was: ostatnia róża lata. I jeszcze zapraszam do lektury czasopisma "Twój Ogrodnik" (nr 11) a szczególnie na s. 15.
Gosiu podstawowa wersja Acer palmatum Atropurpureum.
Renia bo my w większości to zagadane jesteśmy ...
Teresa w międzyczasie to zagościła plucha i ziąb . ogród oglądam od kominka przez szybę .ptaki skubańce obdziobały całą jarzębinę .
Aniu a mnie wzięły i to chyba bardziej niż kiedyś róże , no i jak zwykle przesadziłam z nimi . będzie redukcja
Agnieszka jeśli rozmawiamy o moich umiejętnościach fotografowania to raczej o kiepskości a nie o boskości obrazka możemy rozmawiać ,ale mimo wszystko jest mi miło że fajne dla oka
Czyli u ciebie lato ???.Ania u mnie klon już bez liści ,jedynie kloniki trzymają fason.
Ewa taka własnie jest jesień ,magiczna cudna ...ale czy to moja zasługa ?raczej natury
Ola fakt ogród ma 30 ar. to z jednej strony dużo , a patrząc co ja bym jeszcze chciała tam zrobić to mało .
marzy mi się prawdziwy staw kąpielowy a nie kałuża ,
marzy mi się grzybobranie w brzozowym gaju a mam tylko dwie brzozy ,
marzy mi się kort tenisowy a mam ....nic nie mam .trochę trawnika do biegania
marzy mi sie prawdziwa samotnia żeby zginąć w ogrodzie ale na razie to nie mam na to czasu .
Anita własnie wczoraj uciekły ..chyba bezpowrotnie ,może w sobotę wrócą.
Dursban do oprysku? Wydawało mi się że tylko doglebowo, ale mogę się mylić. Na dorosłe pryskałam tym czym Bogdzia, ale wyszła mi ta nazwa z głowy coś na C chyba
Ola, domek podziwiam od pierwszego dnia, gdy go ujawniłaś, a ochy i achy dopiero dziś ślę, bo ostatnio z czasem u mnie krucho a i sprzętu ubyło (muszę korzystać z kompa syna).
Świetnie to wygląda, aż eMowi pokazałam.
Tess - późno odpowiadam, mamy już październik, a piszesz o wrześniu . Zaległości mam ogromnie, ale zawsze miło mi jest, jak wpadasz na mój wątek. Pozdrawiam.
a dziękuję Tess, to zdjęcie to chyba z okolic maja...
wrzośce takie wycięte po przekwitnięciu...trawy jeszcze maleńkie
tyle się zmieniło a jeszcze tyle się zmieni
dziękuję za odwiedziny, oczywiście muszę do Ciebie na "kawę" ...ciasto ma?