wciągaj mnie Kochana na zelazną listę...!!! Leże i kwiczę Cudne miejsca, po prostu raj!
I jeszcze z rajskimi jabłuszkami Chyba pojadę jutro na bazarek zobaczyć czy takie jabluszka sprzedają...
Betysiu! tyle wzuszeń ! Proszę zepnij je i wydaj książkę gwarantuje sukces! doprawdy czytam i wciąż mało czekam na więcej....
dla twojego wytcj=hnienia pozwalam sobie wstawic moje jeziorko o swicie
a wracając do zapoznania i pomocy sąsiedzkiej tez mam podobna historię ale niestety ludzie nie wytrzymuja presji swojego wydumanego ego i zakończenie jest katastrofalne wręcz i po sąsiedzku żyć trzeba mam tylko nauczke by "całej" się nie oddawać
A to już posadzone hosty przed limkami i nadal jednak zastanawiam się czy wysokie trawy tam się nie zmieszczą? brakuje mi czegoś nawet jak bluszcz podrośnie to i tak smukłych liści tam nie będzie
Trochę przy wykopywaniu sponiewierałam niektóre hosty (były wręcz dzielone łopatą, na którą musiałam skakać), ale to silne rośliny i wiem, że na pewno odbiją. Za dwa trzy lata znów będę musiała dzielić
To jest jedno ujęcie od przodu, ale tylko kawałek. Zawsze przeszkadzają mi albo pieniek, już powoli do usunięcia, albo jałowce "niby" płożące - też już czas na nie, tylko na te nie bardzo mam pomysł
Kupiłam trawki na osiedlowym targowisku, teraz mam problem z ich identyfikacją. Pani, która sprzedawała nie znała nazw, kazała na syna czekać, a ja nie miałam czasu. Ale ładne są, więc kupiłam. Rozsadzę, bo są duże.
Trawka nr 1:
Hej Aniu, strasznie dawno tu nie byłam, od Szmitów właściwie, bo mamy z psem duży kłopot, z jego zdrowiem właściwie i generalnie w tym stresie zaniedbałam ogrodowisko... dzisiaj zaglądam do Ciebie, a tu takie cudo!... ogórkolistny? co to za roślinka napisz coś więcej bo kwiat przepiękny, uwielbiam takie skromne...
Ja swojego M. nie mogę namówić na targ staroci.... a sama nie potrafię trafić... A ostatnio tylko na takie zakupy mnie stać...
Dla mnie jesteś królową niecierpków - ja oglądam swoje codziennie i nie są takie idealne.... czy ty codziennie obrywasz te zasychające kwiatki, ba ja jak zapomne to one brzydko przyklejają się do liści, i tak zasychają na nich...
klosz ... mieści w sobie zwróć uwagę ... żołędzie ... a powinien cytrynkę vel limonkę ... ja preferuję tę drugą ... zubożżyłam domowy budżet tym szalonym zakupem o całe złotych 5 ... bo nabyty w ekskluzywnej sieci "rzeczy po cztery złote" podejrzewam ogólnokrajowej ... podobny w cenie zawyżonej i sakramencko podniesionej do złotych bodaj 10 (coś koło tego) widziałam w TESCO w serii FF czy jakoś tak ... na hali w rzeczach do domu ...
wygląda fajnie ... kosztuje jeszcze fajniej ... tylko klosz z niego mikro ...
niecierpki obrywam ... jak się przykleją odklejam i strofuję ... obrywam też największe liście lub te sfatygowane a nawet ładne gdy pod nimi widzę obietnicę następnych kwiatów ...
Tak jest! A ten walec do trawy widziałaś Ewo? Rewelacja moim zdaniem - taka koronkowa niemal dekoracja na czymś tak absolutnie użytkowym to po prostu wzruszające