A jakieś te trawy jednak niewyjściowe, kiepsko wyszły na zdjęciach (i pewnie fotograf kiepski).
Ale obiecałam, to choć trochę pokażę. Oprócz jednej, którą kupiłam w tym roku, wszystkie przezimowały (ale na zachodzie podobno cieplej- choć też lekko zimą nie było):
miskant morning light
miskant zebrinus
miskant (jakiś)- mój ulubiony, drobny
carex (chyba)
bez problemu zimują mi też rozplenice japońskie.
Wszytskie rośliny wsadzam w ziemię zmieszaną z ziemią kompostową swojej produkcji. Do traw kupiłam specjalny nawóz do traw ozdobnych .