Ta wiązówka ładna a jakiś aktorów w tych Dębkach spotkałaś? a przy ognisku to Ci Joasiu nie zimno? a jak tam nasze obiecane moherowe gacie, ostatnio mi się przypomniało, to się pytam? miłego wypoczynku Wam życzę
Agnieszko ja też - bez problemu biorę do ręki te zwierzęta...
dzięki, mnie też podoba się to zestawienie ( a ostróżka z nasion Ani monte )
...a tu latolistek cytrynek na budlei ( bardzo lubię tę roślinę, codziennie urywam przekwitłe kwiatostany, aby mi jak najdłużej kwitła i 'nie wysilała się' na tworzenie nasion)
no to i ja dodam coś swojego, własnoręcznie wykonanego i oczywiście z odzysku. Płyty były w mieście wymieniane na kostkę. Udało się odkupić za psie pieniądze a żwirek z budowy przesiewałam nocami przez sito murarskie