troszkę zdjęć
kwitnie trawka, nie mam pojęcia jak się zwie, gdyby ktoś wiedział będę wdzięczna
powojnik szaleje,
a teraz ku przestrodze,, ale to już chyba wszyscy wiedzą, prócz mnie najwyraźniej, miałam jeszcze kawałk agrowłókniny na rabacie z tujami, podczas sadzenia żurawek zaczęłam ją ściągać i oczom moim ukazał się taki oto widok
korzenie na weirzchu
agrowłókninie mówię definitywnie NIE
Beatko piękne zdjęcia
A jeśli chodzi o agrowłókninę to niestey jest straszne......rośliny prze nią dogorywają, a jeśli jeje nie ma to my mamy dość chwastów I tak żle i tak żle.....
Agnieszka, zmiana koloru przy pomocy odpowiedniej chemii dotyczy hortensji ogrodowych (H. macrophylla). U bukietowych różowienie to sprawa odmiany, jedne brązowieją inne różowieją.
Reklamuj, ciekawe co odpowiedzą.
Chociaż znalazłam zdjęcie swojej Limelight z zeszłego roku i zobacz
Limelight się przebarwia (fotka z 10 października jednak)
Bozenko,w przyszłym roku nie będę szalała w domu z żadnymi wysiewami,jedynie begonie i to,co przechowa mi się z pelargonii czy fuksji.Nie mam już siły po prostu i zmęczenie zabija radość z lata i ogrodu.
Maju,uważam,że wszystkie kwiaty są piękne i nie ma co eliminować jednym na korzyść drugich tylko ze względu na ich kolor.Niech sobie rosną byle tylko ładnie i kolorowo.
Aniu,za półtotora tygodnia spotkamy sie to zobaczysz je na zywo.Muszę powiedzieć ci,że strasznie ucieszyłam sie jak powiedziałaś mi,że nie muszę ograniczać się zakupowo,bo się pomieścimy,bo mam w planie 5 hortensji następnych i dwa jakieś krzaki szybkorosnące,może jakieś nowe odmiany pęcherznic.
E Małgosiu nie wierzę w twoje obietnice,, musiałby cie ktos przywiazac abys nie miała mozliwosci bycia i sklepach czy tez szkółkach ogrodniczych To juz jest skrzywienie .hi,hi.Pieknie u ciebie i tak kolorowo .Rosliny ci rosna jak na drozdzach Co to jest za roslina ta długa w kolorze liliowym? ja taką chcę bardzo chce Pozdrawiam cieplutko.
Wieloszko - dziękuję ! Uwielbiam w ten sposób opisywać naszą codzienność - jakbym mogła to bym się nie rozstawała z aparatem Ja bez kursu, za to z lustrzanką Mam porównanie do zwykłej cyfrówki (zdjęcia z niej są na pierwszej stronie wątku) i naprawdę dużo lepiej sam sprzęt sobie radzi. I ostrość złapie i głębię ustawi, choć oczywiście trzeba nim odpowienio pomachać i nauczyć się z nim współpracować - ale to juz praktyka. Ja dodatkowo obrabiam sobie zdjęcia w darmowym programie graficznym photoscape - polecam - prościutki i efekty fajne
Pokażę Wam jeszcze tegoroczną niespodziankę - mam tę roślinę już kilka lat, zawsze mocno przemarzała, nigdy nie kwitła - w tym roku debiutuje - a ja już nawet zapomniałam co to jest - coś mi się kołacze po głowie, że to miał być prusznik - ale te mój ma białe kwiaty...a ja kupowałam różowego...
Monika - mnie też oczarowały te lobelie - warto było się pobawić z nasionkami
Diano - dziekuję
Córcia moja cały dzień w balowej kiecce latała (taka zabawa w bal haha ) więc ja latałam za nią z aparatem
Gardenarium - pochwała z ust Szefowej to niebywały komplement - dziękuję! Jesli masz statyw to spróbuj - na pewno warto! Ostrość jest lepsza dużo i głębię można szybciej ustawić - ja nie mam, ale czasem w domu posiłkowałam się różnymi podpórkami - bo im gorsze światło, tym trudniej fajne zdjęcie zrobić - na powietrzu nie ma już takiego problemu bo światła pod dostatkiem No i statyw to bardziej do ustawianych sesji a ja przeważnie biegam z aparatem za dzieciakami albo czołgam się po trawniku, więc ze statywem nie byłoby wygodnie ))))
Jeszcze coś z wczorajszej słonecznej niedzieli - fuksje - małe i mizerne, ale kwiaty piękne