no to jeszcze wstawię zdjęcie pinky-winky, tez cudna no i oczywiście bukietowa, wszystkie cięte wiosną,
i masz rację Kondziu, bukietowe są najładniejsze
O Boziu.... z nasionek... to wieki trzeba czekać, aż urosnie.... prościej i szybciej przez podział...... ale jak chesz nie ma sprawy, ale musisz się przyponmnieć w okresie piwoniowym, bo doczerwca mogę zapomnieć
To mój pierwszy raz w ten sposób. Na ogół same się wysiewają jak zostawię nie ścięte na zimę.Tylko potem trzeba uważać, żeby nie wyplewić wiosną przez pomyłkę. Ja to już wiem jak wyglądają, nawet jak są dopiero pierwsze listki, ale jak czasem ktoś mi pomaga, to muszę najpierw pokazać czego nie wyrywać
Oj Reniu, ta ilośc szczególnie do ścinania, jest zdecydowanie za duża, bo do podziwiania, to mogłoby być więcej.
A ostatnio przyszedł mi pomysł, żeby jeszcze przed ogrodzeniem troszkę posadzić, ale po dzisiejszym dniu chyba wymyślę coś innego
Chociaż kusi, tak na wszelki wypadek zrobiłam lawendowe przedszkole
o to mi by się przydało takie przedszkole, planuję posadzić lawendę w kilku miejscach, ale wychodzi jej dużo i koszt duży, próbowałaś już tak rozmnożyć lawendę? działa?
Dziewczyny poradzcie co zrobić z tym "plackiem" pod świerkiem... siałam już kilka razy trawę, ale mój pies nie da jej urosnąć. Myślałam żeby po nim posadzić tam hosty ale czy będą rosły? Denerwuje mnie ta łysina.
A może zbić skrzynie, jedną większą drugą mniejszą i w nich zasadzić rośliny?