Pięknie roślinki się rozrosły ... i hortensje teraz królują ... z bluszczem w tle miodzio
fajnie , że już jesteś z nami ... ja jutro ostatni dzień idę do pracy przed urlopem ... z sąsiadem mam już dogadaną opiekę nad moim królestwem nie spodziewałam się tego po sobie ,że będzie mi ciężko rozstać się z ogródkiem ...
p.s. będzie spotkanie u Kapiasów 08.09 ... zarezerwujesz sobie termin ? ... proszę, proszę , proszę
Ślicznie ... ta roślinka przed hakone to Rh ? ... sprawdź jakie będą jak się rozrosną ?... wyglądają OK ,
tylko potrzeba więcej sztuk ... a w miejsce koło donicy też polecam trzy kule , albo stożek i przed nim trzy kule, jeżeli się zmieści
... co do kwiatów Lime, to złamał mi się jeden, wstawiłam do wazonu i nie wiem dlaczego , ale więdnie ... ściąć do zasuszenia można dopiero wtedy jak będą się już przebarwiać na zielono-różowo , nie wcześniej, ale dlaczego taki młody nie chce się trzymać w wodzie ? ... nie wiem ...
1. Koszę trawnik na 1poziomie noża (trawniki w punkcie zawsze koszę tak nisko)
2. Zostawiam brody przy kancikach, omijam to kosiarką.
3. Przestawiam nóż na poziom 4.
4. Wjeżdżam dwoma kółkami na rabatkę a dwa zostają na trawniku i na tym wyższym nożu koszę brzegi kancika
5. Brzeg trawnika jest już przycięty do poziomu całego trawnika, ale efektu wciąż nie ma...
6. Do akcji wkraczają półksiężyc i nożyce i zabawa się zaczyna...
7. Najpierw nożycami przycinam brzeg równiutko...
8. Przycięte, ale widać, że poniżej zaczęła przerastać na rabatę trawa, trzeba to usunąć !!!
9. Półksiężycem nacinam na całej długości brzeg , zwróćcie uwagę na ogranicznik na półksiężycu, jest skierowany w kierunku trawnika, zapewnia to podparcie całego narzędzia na murawie i w ten sposób brzeg jest nacięty na jednakowej głębokości
10. Odwracam półksiężyc (ogranicznik teraz w kierunku rabaty) i odhaczam to co jest nacięte, powstaje pożądany rowek...
11. Pozostaje zgarnięcie ręczne resztek ściętej i przerośniętej trawy i podgarnięcie ziemi na rabatę, zadanie ułatwi nam podkładka pod kolana
12. Efekt końcowy to co lubię najbardziej !!!
UWAGI:
- opisane powyżej czynności pokazują odświeżenie kancików, które robię pierwszy raz od wiosny. Zatracił się w tym czasie rowek i ogólna linia brzegu. Do tej pory po każdym koszeniu wystarczyło jedynie przyciąć nożycami wystającą trawę na rabacie. Dlatego do tej czynności nie trzeba się schylać. Odświeżenie kantów jak miało miejsce powyżej trwa troszkę dłużej, ale nie jest bardzo absorbujące i wymaga na koniec schylenia się, żeby usunąć resztki trawy.
Poskręcane? Nie widzę.
A stosujesz program ochrony bukszpanów?
zaznaczyłam na złóto jako przykład, teraz to jest pościnane, ale to na pewno była miodówka.
Program ochrony czytałam, ale w czasie urlopu nie zawsze stosowałam...
wierzba mandżurska cudna, nawet zimą; a moje bukszpany też tak mają, jak tu zaznaczone na żółto, ale nie marnieją w sumie to zostawiam jak jest
Irenko, mandżurska nieco niedoceniana moim skromnym zdaniem.. taki poskręcaniec reumatyk, ale jak go oszroni to pięknie wygląda... i bombeczki można powiesić i podświetlić od dołu.... a na wiosnę gałęzie przerzedzić i do wazonu wstawić ... no lubię .. bo nie marudzi tylko rośnie