Anetko ja zaczynałam od czterech sadzonek,które zakupiłam w 2018 r.
Tu rok 2019 już po rozsadzeniu -zobacz jakie gluty były
W następnym sezonie znowu je podzieliłam i posadziłam -one rosną pędem! To naprawdę mega roślina-szybko startuje dłuuugo zdobi. U mnie trzymają w ryzach całą rabatę brzozową a teraz będą na całej długości tej rabaty z trzcinnikami. Celowo daję je przed hortensje bo czasami od dołu moim hortensją zółkną liscie a tak rozchodniki wszystko zakrywają
Tu zdjęcie zimą-pod śniegową kołderką
A tu nocą
Dużo byś zmieniła powiadasz....Masz łopatę-to działaj
Kaśka, Twoja dalia to chyba jednak Preference, w pełnym rozkwicie zwija płatki i robi się kaktusowa Piękna jest
Dopadło mnie lenistwo ogrodowe. Nie chce mi się pielić, sadzić, czyścić, a nawet podlewać. Ogród zarasta, jakbym była na wakacjach - a może jestem...na takich od prac zielonych
Trochę bałaganu wstawiam.
Na początek skrzynie z warzywami. Widać je?
Tu już trochę lepiej
Martuś dzięki
Za to je lubię,że długo pozostają zielone. jednak przychodzi moment ,że razem z hortkami wpadają w róż -jasny ciemniejszy a potem prawie bordo. Pięknie jest wtedy.
Kolejne migawki z kaszubskich piasków. Ciągle jest susza, rzadkie deszcze nie są w stanie porządnie podlać gleby. Przyroda powoli zmierza w stronę końca lata. Rośliny przekwitają wcześniej niż zwykle.
Przymiarka ławek przy ognisku i widok na słoneczną część rabaty półcienistej.
Wszyscy mają hortensje, mam i ja. Rozpoczynam eksperyment z hortensją na piaskach. Najbardziej odporna hortensja - Grandiflora. Posadzona w glebę wzbogaconą ziemią z worka i hydrożelem. Będzie podlewana tak jak borówki. Zobaczymy jak da radę.
W starym ogrodzie też bardzo ładnie, bardzo podoba mi się to kamienne obmurowanie rabaty, no i szklarenka jest, wypatrzyłam też ogromnego różanecznika.
Grażynko, ależ pięknie, różnorodnie i ciekawie. Wszystko bujnie rośnie i kwitnie.
W pomidorach urodzaj, nie ma to jak własne.
Błękitny anioł pięknie kwitnie, też mam od kilku lat, ale go przesadzałam i taki był marny, a w tym roku w końcu jestem z niego zadowolona. Jeśli chodzi o ten drugi powojnik, to też miałam taką sytuację, zwiędniętych pędów nie dało się uratować, ale w następnym roku odbił od korzenia. Myślę, że pomysł z nadmanganianem jest dobry. Pozdrawiam.
Śliczne zdjęcia jeżówek. Plus dla jeżówek jest taki, że raz posadzisz i masz, cynie trzeba siać co roku. Do jeżówek motyle przylatują stadami , chociaż u mojego taty na cynie przyleciał paź żeglarz, a on nie jest tak często spotykanym motylem. Może więc jeżówki i cynie na dodatek???
Prześliczna rutewka, wszystkie piękne, ale białe najpiękniejsze.
Wspaniale wszystko kwitnie, pełnia lata, ale czyżby zawilce przypominały już o jesieni????
U mnie floksy też się sieją, odkryłam to już parę lat temu, kiedy po prostu nie wyplewiłam siewek.