Oczywiście, że wysuszają. Pod dębami jest sucho nawet po deszczu. Ten rok jest wyjątkowy, bo często padało, ale zwykle muszę się sporo namęczyć, żeby podlać to, co rośnie pod drzewami. Jednak bez nich nie wyobrażam sobie życia w lecie. Taka patelnia to nie dla mnie.
Fajnie, że posadziłaś drzewa, nie pożałujesz tej decyzji.
Szkoda, że nie jedziesz do Ani, bo z chęcią bym ciebie poznała, Agnieszko.
Mój ogród na początku, to była właśnie taka patelnia jedyne drzewa jakie były, to parę wierzb przy ognisku, które łamią się przy każdym wietrze, ale nie wycinaliśmy ich, bo wtedy nie byłoby nawet odrobiny cienia.Teraz już w końcu coś urosło.
To są zdjęcia z 2006 roku, kiedy ogród był już w dużym stopniu zagospodarowany, no i w końcu mieliśmy wodę, bo przez poprzednie lata nie.
Trampolina nadal się nie nudzi dzieciom...nie wiem jak to możliwe? Pierwsze próby rozmnażania rozchodników ...powiodły się... ponad 30 sztuk małych rozchodników znalazło nowe miejsca i nie zamierzam na tym poprzestać Faktycznie są idealne do tego
Taką dużą agawę trzeba przesadzać wspomagając się ciężkim sprzętem typu koparka, podnośnik.
Pierwszy raz swoją agawę przywiązałam do sznura, sznur przerzuciłam przez krokwie w garażu, potem do haka merecedsa sprintera i wolniutko ruszaliśmy, agawa się podniosła, starą donicę oderwaliśmy, postawiliśmy nową i ..bęc rosła, dosypaliśmy nowej ziemi.
Drugi raz koparką, jednocześnie do programu Maja w ogrodzie. Jest to nagranie w odcinku z moim udziałem. Podaję link.
Irenko, Agnieszko, Tess, Monteverde - dziękuję, że wpadłyście. Pszczółko, tak otoczona jestem z trzech stron sąsiadami, którzy mają u siebie dość zielono, a więc razem wszystko tworzy jedną całość. Robert, chyba wcześniej spotkamy się u Ani-asc.
Wiązówka błotna biała lawenda zakwita powojnik Arabella powojnik Vianetta pomimo że ucierpiał w nocy z 21 na 22 07., po prostu podmarzł, pokaże jednak swoje kwiatki goryczka siedmiodzielna nadal kwitnie goryczka krzyżowa
Irenko,ta jest pinky winky,czekam na pełne kwitnienie jej i ten dwukolorowy kwiat.Mam 11 odmian bukietówek i nadzieję na kolejne na spotkaniu u Szmita.Gorzej z wolnym miejscem,ale taka okazja wyjazdu prędko się nie pojawi,a u nas nie dostanę nigdzie takich odmian jakie sa w tej pieknej szkółce.
Ula mieczyki sa ladne, ale o tyle niefajne, ze trzeba je co roku wykopywac. Gdyby nie byl od Babci na pewno bym go nie miala Jednorocznych tez prawie nie mam - w tym roku tylko 2 bratki i zenszeniszki meksykanskie (dostalam od Krysi - Krys):
A, i aksamitki w marchewce - tylko 2
Aaa, i kilka astrow (te chyba najbardziej z jednorocznych lubie)..
Podobaja mi sie jednoroczne, ale za duzo z nimi roboty I masa odpadow na jesien z ktorymi nie ma co zrobic...
Noemi prosi i prosi....więc dzis wieczór florystyczny...
Poproszono mnie o zrobienie dekoracji ślubnej w kaplicy....zrobiło mi się miło.
Było to dla mnie wieeeeeelką przyjemnością.
Oczywiście to nic wielkiego, poza tym miałam ograniczony budżet, ale młodym nie zależało widocznie na profesjonalnym podejściu..., zabrałam swoje doniczki..., świeczniki, no i oczywiście mech.
Wzięłam też kulki, ale w końcu ich nie użyłam
Wydaje mi się, że było i tak dość... bogato.
Przed...
Po...
Młodym się podobało...gościom też, nawet M mnie... pochwalił
...nie było za bardzo czasu by robić zdjęcia, bo robiłam dekoracje przed samą ceremonią, poza tym to mój pierwszy raz i miałam stresa czy zdążę..., ale zdążyłam
Nadrabiam zaległości i... padam z wrażenia!!!!....zrobiłaś coś naprawdę pięknego i mega profesjonalnego , Czy to kaplica kościoła ewangelickiego?