Gabrysiu widziałam zdjęcia Twich magnolii. mamy to samo. Trudno chcą niech kwitną.Co do floksów to one teraz znów wracają do łask ale był czas że po opanowaniu wszystkich ogródków z czasów mojej mamy był przesyt nimi a teraz znów są i coraz wiecej nowych odmian. Miałam kiedyś niebieskie z oczkiem ale to była ta rabata która zniknęła z powodu mojego ciśnienia. Gabrysiu mam zapisane że chcesz powojnik bylinowy, w związku z tym spytam czy będziesz u Ani??bo widziałam że Ell ma byc to może i Ty?
Ja też myślałam,że na rh i różach bazuje twój ogród Bogdziu,a tu coraz bardziej teren zaskakuje ...
Niezłe okazy.Powiedz przycinasz hortensje czy dajesz im wolną rękę?
Ja dziś zjadłam poza domem dziś wracają chłopcy i znowu gary, musiałam zrobić sobie odskocznię
Szkoda,że nic nie mówiłaś o leczo i ciasteczku wpadłabym bardzo chętnie
Ja mam już swoje lata, a mówią że na starośc człowiek dziecinnieje więc jak dziecko chcę miec wszystko co mi się podoba . Nie mam gdzie tego sadzic więc upycham między rh bo jednak one dominują.Musi byc trochę koloru przez cały rok.
Co do smakołyków sie to leczo juz niestety zjedzone ale został jeszcze serniczek więc Ci go wysyłam.
Nie napisałam jeszcze o obcinaniu hortensji. na ogół obcinam wiosną same kwiatostany chyba ze gdzies mi przeszkadza gałąź to tnę wszystko.
Dziękuję,pyszny i proszę o przepis bo widzę nie muszę piec spodu )))))))
U mnie sernik,ale jeszcze stygnie u teściowej ))))))))))))))))
serniki u teściowej są zawsze najlepsze. Wiem coś o tym bo sama...........................................jestem teściową. Pozdrówka.
Irenko a Ty się dzisiaj roztopiłaś,że Ciebie nie było? ja przynajmniej późnym wieczorem byłam wklejam Ci moja budleję karłową Blue Chip
Aniu, u mnie basenowo, dzieci, a potem siup w auto i w gości, prawie na wariackich papierach, że znowu nie dowiozłam Ewie tego, co obiecałam! ale nadrobię!
to jest dokładnie ta budleja i u mnie też tak kwitnie; a dziś wzięłam jeszcze 5, 2 jasno-fioletowe, 2 białe i jedna taka ciemny fiolet
pozdrawiam upalnie
zaginęłam na pewien czas...........
ale jestem
wpadłam w dołek......
coraz częściej myślę, że tu nie pasuję.......
dlatego na jakiś czas się wycofałam..........
w ogrodzie ciągle zmiany te naturalne, zgodnie z porą roku i te robione przeze mnie.....
problem tkwi w tym, że na około działki no i tez u siebie mam dużo starych oooooooooolbrzymich drzew.........
-12 akacji, które wiosną raptem dwa tygodnie kwitną i pachnną, a potem sypią śniegiem z drobniutkich płatków po calej działce,a jesienią sypią maleńkimi listeczkami, których nie sposób zgrabać......
-2brzozy, które własnie teraz rozsiewają swoje nasiona wszedzie gdzie popadnie......
-6 grabów...które robią olbrzymi cień na połowę działki przed domem, jesienią fundują tony liści.......
przynudzam no nie???????????/
kupiłam sobie tonę białego kamyczka na rabatki, ale jak mogę go wykorzystać jeśli nie sposób powybierać tych śmieci zarówno z akacji jak i z brzozy..........
przeraża mnie jesień chociaż bardzo ją lubię....
Dziś u mnie padało... no może za delikatnie to nazwane - lało tak, że szkoda mówić. Teraz świeci słońce, więc wykorzystałem okazję do zrobienia kilku zdjęć.
kwiatuszek imieninowy dla Ciebie Aniu......
prosto z ogródka...
Dzięki za kwiatucha.... i natychmiast przyjeżdżać na spotkanie... 4 sierpnia... nawet nie mów, ze nie mozecie... miałam nawet do Ciebie dzwonić.. boś zginęła...
I od razu na kozetke do psychoterapeutki doktor Ani z firmy ASC... ja ci dam nie będę mieć pięknego ogrodu.. będzeisz bo chesz.. tylko trza czasu.. rób mniej rabatek. tyle co potrafisz obrobić, a reszta trawnik.. na którym mogą być rozsypane liscie.... i nie drażnia wtedy....
Ty robisz przetwory, aj a bijerekordy jak wielkiego ogóka potrafiewychodować.. bo nie ma mkeidy ich nawet zerwać.... i co.. i niech rosną.... Mam spotkanei to trochema mstresa z powodu spotkania, bo nie pot oludzie przyjeżdzajaby ogladać zaniedbany ogród, bo soibe wystawiam świadectwo, ale normalnei na codzień nie przezywam ani lisci a ni chwastów.... jedno i drugie mus ibyć w ogrodzie. Moje ostatnie przymyślenia, to ile czasu potrzebuje, aby mieć zadbany wzorcowo ogród.. to tak minimum 3 dni w tygodniu.... a wokresie intensywnych prac ogordowych i 7 dni w tygodniu. na ogrodnika mnei nie stać, poza tym nie oddam tego co najbardzie jlubierobić obcej osboie.. wiec mam w nosie chwasty , liscie i cieszęsietym co mam . Na zdjeciu poakzałąm ja kbyo 4 lata temu.. i ta fota mojej peirwsze rabaty napełniła mnie takądumai radoscią, że aż uwieczniłąm ja kmi sierobi pieknei..... I siezrobiło, na szcżęsice wtedy nei weidzieałm ,że to nie jest piękeni.. ważne że dla mnie było.. nos do góry..... przetwory robisz pyszne.. ostanio zjadałm Twoje buraczki z papryczką....
Poza tym korek sie znalazł....
A jesienia po sadzonki do dosadzenia w ogrodzie też masz przyjechać i zrobimy terapię lisciową... co zrobić by nie wiedziec tych lisciorów.... Ja ma morzechy sąsiadów.... wielkei orzechy.... chore orzechy.. próbuje je tolerować, bo nie l polubie napewno..
Acha .. edytuje posta... w ogrodzie zrobiłam z nasadzeń nową rabatę rózaną (ale juz chyba była jak byłaś ).. ogród siezmienia, bo sie zmienia pora roku, a ja ma mtak gęst owszystko posadzone, że moje rabaty co miesiąc wyglądaja jak nowe I dla tej zmiennosci wlaczę z nimi.... chociaż są pracochłonne...
Na potwierdzenie moich słów do Ani asc zdjęcie śledzonego przeze mnie ptaka. Przelatywał dziś nad samym domem i miałam włączony aparat w ręku, więc mogłam zrobić naprawdę niezłe zdjęcia, ale... aparat miałam ustawiony na makro, bo robiłam zdj. kwiatków i zanim przełączyłam, to zostało już tylko to, a był tak blisko
Kto nie próbował uchwycić przelatującego drapieżnika, może nie uwierzyć, ale wszystko rozgrywa się w ciągu kilku sekund.
Reniu,begonie mam tylko w donicach.uWAŻAM,ZE SZKODA ICH DO GRUNTU,BO ONE NIE LUBIA GWAŁTOWNYCH DESZCY,w wiekszości są zwisające,mogę z nimi polatać po całym ogrodzie,a tak są skazane tylko na męczarnie w jednym miejscu.
AQniu,ja się szybko nudzę,a tak jak jest kolorowe jest zawsze czym oko popieścić,mając ogród w jednej tonacji trudniej dobrać rosliny tak,żeby systematycznie cos kwitło.
Haniu,kiedy taki misz masz bardzo mi się podoba,taka kontrolowana łąka,to jest dla mnie najpiękniejsze.