Zraszacze są zakopane pod ziemią i normalnie ich nie widać w trawniku. Jak zaczyna się podlewać ciśnienie wody je wypycha do góry, po czym chowają się spowrotem.
Przy wymianie trawnika nic im się nie stało, bo są mocno osadzone w ziemi.
Podczas koszenia wystaje tylko kilka milimetrów, więc to nie przeszkadza.
Tutaj zraszacze obrotowe do większych powierzchni, w fazie podlewania i schowany
A tu zraszacz statyczny (nie obraca się podczas podlewania) - na mniejsze odległości