Notuję sobie tę kocimiętkę do sprawdzenia, potrzebuję też czegoś na tył rabaty, stosunkowo wysokiego i koniecznie odpornego na suszę - próbowałam z długoszem królewskim, bo tak mi się wydawało, że skoro las to i cień, ale teraz widzę, że po wycince części drzew na tej mojej jedynej jak na razie w miarę obsadzonej rabacie zrobiło się dosyć słonecznie, i przede wszystkim bardzo, bardzo sucho. Tył rabaty jest pod szerokim okapem dachu, więc deszcze tam nie docierają. A Twoje kocimiętki na tym zdjęciu wyglądają świetnie!
Uff. Wyprawa do Zielonych Progów zakończona. Miałam kupić jedną lub dwie trawki... Ostatecznie tymotki nie było, więc wzięłam jakiegoś śmiałka, którego jeszcze nie mam. Okazało się też, że biała krwawnica ma dwie siostry, jedną ciemnoróżową i drugą bardzo jasnolawendową. Ślicznota, więc mam.