GRATULUJĘ!!!!! BĘDĄ KWITŁY!!!!!
Pomarzły. Nic nadzwyczajnego - znając ich kondycję sprzed roku. Nadzwyczajne jest że będą KWITŁY A wysadziłaś je Bogda z tego piachu w coś lepszego? Bo chyba nie mają chlorozy - liście wyglądają na pomarznięte ale jednolicie zielone, a takie nie były Coś musiałaś tam kombinować
Troszkę tych liści możesz poskubać - żeby zwiększyć dostęp światła do pąków śpiących - bo to ono je aktywuje.
A dałaś im już jakiś nawóz? Byłaby pora bo idą już nowe przyrosty. Te nowe właśnie pokażą jak się całość miewa.
Magja, Dzięki
Te rh to inne niż tamte problematyczne z zaszłego roku!te (Cunningham's White) rosną w bardziej zacienionym miejscu choć tez przy murze i od razu w lepszej glebie, tzn w ziemi która niby dla rh, nic im nie dawalam tylko w zeszłej wiosny sypnełam tego nawozu w granulkach agrecol dla rh-po garści, na zimę okryłam, wydawało mi się że to im wystarczy tym bardziej że dużo mniej wiatru miały, ale mówisz, ze przymarznięte?a juz chciałam je dzisiaj wywalaćczyli co teraz?oskubać z tych brązowiaków podlać koniecznie bo cosik sucho mają mimo, że deszcze padają!aha, mam te sierczany o kt. pisałyśmy rok temu(to juz rok mojej walko-przygody z rh)co im teraz zaserwować?
A tamtym szukam porządnego miejsca- tylko nie mam gdziealbo wykopię i wzbogacę je czymś-muszę odnowić lekturę bo już nie pamiętam jakie mi dałaś wskazówki
dzięki!!!
Ale się dałam nabrać hi Na usprawiedliwienie dodam, że oczywiście te piękne pąki i zielony kolor liści były podejrzane, ale myślałam że je tam upasłaś jakimś obornikiem, a wujek przyjechał z całym laboratorium do pomocy
Takie mocno pomarznięte obskub - tak jak pisałam. Troszkę jednak zostaw - jak zacznie zwijać je w rulonik - znaczy że ich nie potrzebuje bo ma nowe - wtedy oberwiesz resztę. Np. - te dwa po prawej na ostatnim zdjęciu - mniejszy i większy - zostawiłabym pędy. Jeden jest mocno zmarznięty a drugiemu idą już nowe liście, niech słońce dotrze niżej, żeby puścił też z pąków śpiących. A najlepiej by było oberwać mu pąki kwiatowe. Auć Wiem, ale miałby więcej pary na odbudowę listowia. A może skusisz się na oberwanie połowy pąków?
Jak masz wszystkie trzy siarczany - to po płaskiej łyżce na 10l - porozlewaj tak każdemu takiemu małemu po 3 l - po obrzeżu korony i podlej wodą. Potem druga dawka - może być nawóz wieloskładnikowy - bo jak rozumiem go masz - i jeśli będzie taka potrzeba!. Siarczany utrzymają lepiej kwasowość.
Powodzenia
Aaaaa - oczywiście nie umknęło mej uwadze , co chciałaś z nimi zrobić.... oj oj...
Krysiu mam jeszcze sporo rozchodnika okazałego - może chcesz??
Dosadziłam dzisiaj kupione brateczki do donic które już niedługo wylądują na tarasie. Na razie stoją obok bukszpanów przed wejściem:
W donicach kiełkują funkie. W jednej są jeszcze tulipany i dzisiejsze brateczki. Liczę na to że funkie przykryją schnące tulipanowe liście - czy się mylę?? Czy przesadzić tulipany jak przekwitną - może bezpieczniej będzie? Brateczki na razie koloru dodają, bo funkie ledwo widać spod ziemi.
wczoraj sobie usiadłam i przesyłam to co miałam na myśli mniej więcej , bo to jest jeszcze w fazie wymyślania .....ale coś takiego co wysłoni oczko i stworzy miejsce do odpoczynku przy nim ......
brakuje jeszcze koloru ale to nie problem .... myślałam o pnących roślinach przy ławeczce po obu stronach .... róże , powojniki .... ??? oraz żurawki , trzmieliny , jednoroczne begonie .... jeśli tam jest dużo słoca to lawenda i może róże ...... Podumaj trochę .... Jak byś miała zdjęcie z za oczka w stronę domu (mile widziane ze wzglącu na rozłożenie linii, ale coś mi się wydaje, że gdzieś takowe już było, muszę poszperać ) Rośliny będą rosły i dadzą odrobinę cienia .... pomyślałam również o funkiach przy oczku w różnych odcieniach i wzroście ......
Witajcie
mam taki mały projekcik, te drzewka na pniu to np cyprysiki, koło nich czerwone plamki to mogą być berberysy i jakies płożace jałowce, stożki to świerki daisy white, a kulki to może bukszpany .
Liczę na Waszą pomoc, musze tam szybko coś posadzić bo zarośnie i znowu będę musiała z motyką latać .
ten ogród co widać tak żle kiedys nie wyglądał, zakładała go moja mama wtedy jeszcze kiedy ja nie odróżniłam marchewki od pietruszki a co dopiero rodzajów iglaków. Niestety przyszła powódz i tylko tyle z niego zostało. Teraz nie wiem czy obudowac go na starych zasadach czy moze przerobić w ogóle? mam nadzieje ze mi coś podpowiecie bo sama nie wiem jak mam sie za to wszystko wziąć.
Mocne stwierdzenie, a ja nie chciałam Cie urazić, bo wpadłam tam w środek dyskusji mało zorientowana.
Prosto z mostu to niestety mogę tylko potwierdzić uwagi Ewy i Danusi. Trochę wygląda to jak zbiór elementów, ładnych samych w sobie, ale niekoniecznie tworzących spójną całość. Ja na podstawie tegoż planu miałam pewien kłopot w odczytaniu zamysłu (jak sie okazało nie tylko ja).
Mnie np. podoba sie ten poprzeczny żywopłot, może właśnie od niego można wyjść (zresztą Ewa chyba też tak radzi).
Czy to miała być ta część bylinowa? Bo tak myślę, że można też zastosować żywopłoty (np. grabowe) bez żadnego podsadzenia bylinami i zrobić z nich motyw przewodni, na tyle niski by nie zasłaniały całkowicie skarpy i domku (chodzi mi u efekt widoku na niebo=przetrzeń). Częściowo te żywopłoty można wpuścić w rabaty tak aby z nich wychodziły bardziej zdecydowanie (co co masz już w jakiś sposób zapronowane w projekcie).
Ale burza mózgów!
EG
Ps
Wstawiam obrazek z taką symulacją aby zobrazować o co mi chodzi, ale absolutnie nie jest to jakaś propozycja tylko taki szkic bez przemyślenia. Poza tym dereń to ma być w formie naturalnej? Na Twoim planie zajmuje 0.5 m?
PS2
I rabaty z niskich roślin, a drzewa może bardziej "włochate" nie geometryczne; raczej lekkie w kontraście do żywopłotów.
Marto, ten kącik z huśtawką okazał się bardzo użyteczny. Warto mieć takie miejsce. Jest oddalone od tarasu, więc można spokojnie porozmawiać w trakcie imprezy tarasowej, ale widać z niej cały dom i ogród, więc nie traci się kontaktu z całym towarzystwem. Tak to wygląda z góry:
Bardzo lubię tę huśtawkę i często z niej korzystam np. żeby sobie odpocząć, choć na chwilę, po pracy w ogrodzie.