a to strona frontowa ścieżke z kamyczków zrobiłam razem z tatą, w oddali moj Rufcio bokser jeden z osmiu zwierząt, które posiadam i "dzięki któremu" muszą być wszędzie płoteczki bo bardzo lubi podsikiwać, a jak był młodszy wyrywać tujki z korzeniami , ale bardzo go kocham teraz nie ma juz tego cisa i krzaczka rosnacego na rozowo, wszedzie sa tuje
W czwartek spotkaliśmy się z Tomkiem (osoba posiadająca pięknego Mercedesa rolnego ) i umówiliśmy się, że przyjedzie pomóc nam przy warzywniku. No i w piątek się zaczęło
...i tym sposobem górka została zaorana pod warzywnik i lasek
Właśnie nie będą miały zbyt wiele miejsca. Planowałam posadzić dwie śliwy wiśniowe, pomiędzy nimi midgałka, bo nie mam z nim co zrobić, a muszę go przesadzić z kulistej rabaty. Rh miały rosnąć (2 szt) przed owymi drzewkami, a przed nimi mniejsze iglaki jakieś, podsadzone wrzosami. No i teraz nie wiem co robić. Może u mnie nie urosną tak wielkie?
Przeznaczyłam dla nich miejsce o tam, pod płotem, od 4 do 7 tuji licząc od lewej strony.
Dzisiaj tylko krótko, bo pogoda taka sobie no i niedziela
M. miał przykręcić krany, bo wczoraj wodę puścili, ale okazało się, że było sporo awarii, więc wieczorem zakręcili
Coraz więcej kolorowych akcentów u mnie i sporo zapowiedzi wiosennego kwitnienia
Dziękuję Danusiu, że zaglądasz i motywujesz mnie do pracy.
U nas ostatnio pogoda nie sprzyja pracom w ogrodzie - ciągle pada.
A w domu rosną sobie karłowe dalie (czerwone, różowe i żółte),
po drugiej stronie działki sytuacja przedstawia się tak:
to jest widok stojąc w furtce, z lewej strony jest ten narożnik widoczny na poprzednich zdjęciach z rododendronami i ogrodzenie wzdłuż którego rosną drzewa owocowe- jabłoń, grusza, wiśnia i czereśnia- w rządku wzdłuż ogrodzenia. chciałabym zostawić te drzewa dlatego że mam małą córeczkę i ekologiczne owoce zawsze się przydają z prawej strony jest dom . pomiędzy tymi drzewami i przed nimi chciałabym zrobić jakieś rabaty tylko nie wiem czy dodrze się to wszystko skomponuje. nie wiem co posadzić.
Długość działki w w tym miejscu to ok. 25m.
Tutaj widoczne są też szmaragdy którymi chciałam zasłonić warzywniak.
Z zakupami bardzo skromnie, chapnęłam 4 żurawki Obsidan po 8.50 zł , ale bardzo ładne, a dwie mi wymarzły , będę musiała dosadzić w puste miejsca . Żurawki były cudne, świeżutkie , śliczne , nie było citronellek, a tak to wybór ogromny.
Skusiłam się też na dwa krzaczki bukszpanów , dosyć gęste i takie ,które będę chciała przyciąć w prostokąty . Bukszpany kosztowały 12,80 zł . Oczywiście mam też worek próchnicy odkwaszonej, (Wileoszka zaraz spiszę Ci namiary, może wspólnie przekonamy pana , do dostaw na dolnym śląsk ) ... rozmawiałam też z miłymi panami, że we Wrocławiu jest takie słabe zaopatrzenie szkółek, mówili, że znają temat i że jest to trudny rynek???!!! ... miałam na prawdę minuty policzone, więc nie udało mi się więcej dowiedzieć, co mieli na myśli??
Do tej pory myślałam, że takie rzeczy to tylko w Anglii, a tu proszę jakie cudo w środku Polski. Zachwyca, bez dwóch zdań. U nas w Krakowie na plantach i w Parku Krakowskim rosną fioletowe krokusy na trawnikach. Więc jednak może być pięknie.
Faktycznie rzadki to widok w Polsce. W Angli częściej się widzi takie widoki ale z innymi kwiatami. Ja jestem zachwycona i co rok jadę na nie popatrzec.