Dzisiejsze popołudnie na działeczce czysto relaksowe
1,5m nad ziemią coś takiego ptaszyny w ciągu doby sobie przygotowały
Niestety,jest to miejsce przy ścieżce i altance.Obawiam się ,że pomimo naszej ostrożności mogą się spłoszyć Inne już znalazły naszą budkę
Kiedyś nawet a'propos ślimaczków zrobiłam taką pracę, zaraz Wam tu ją wstawię. Na studiach jak zdaliśmy jakiś trudny egzamin, chodziliśmy go oblewać, do takiej knajpy/warszawiacy może ją znają/ Kamieniołomy. Zasada była taka, że każdy zamawiał jakieś danie, dla kogoś innego i ten musiał je zjeść, bo inaczej miałby pecha na następnym egzaminie. Kiedyś kolega zamówił mi winniczki marnowane. Zjadłam bo myślałam, że to grzyby. Później jak połknęłam, powiedzieli mi, co to było.
Żeby o tym nie zapomnieć zrobiłam taką pracę i ślimaczki fotografowałam sama w czasie....
I obiecana ściana wodna - wciąż nie gotowa, przynajmniej murek został wymurowany i zrobiny otwór na stalową listwę. Na razie ściana okryta czrną folią aby deszcz jej nie zmoczył
Zdjecie wykonane z wnętrza domu. Jutro kupujemy tynk do niej. I juz zapadła decyzja , ze jak wystarczy środków zostanie na froncie położona płyta ze stali nierdzewnej.
A ja Haniu kupiłam dzisiaj super różę białą z takim delikatnym różem w środku, jak będzie tak cudna jak na opakowaniu, to będzie rewelacja. Będę musiałą ja przykrywać, bo mówią, że ma być jeszcze śnieg.Dwie róże wcześniejsze straciły listeczki i nie wiem czy coś z nich będzie, bardzo się zmartwiłam.
Kilka dni wracałam o zmroku do domu i nie przyjrzałam się bambusom w ogrodzie zimowy.
A tu w ciagu kilku dni taka niespodzianka - nowe pędy urosły na 1 m! w kilka dni. Na razie są to łyse badyle, które wkrótce obrosną w piórka
Tu jest trochę namieszane w odmianach: są kremowe tulipany "Concerto" z czarnym środkiem, kremowe z żółtym środkiem "Purissima" i niskie różowawe "Heart's Delight".
Byłam w ogrodzie i M przyleciał że jestem pilnie potrzebna bo Ewa pyta o szynkę, no to już odpisuję.Szynkę wymocz w wodzie zimnej ok 3-4 godz i ja na ogół piekę w tej w siatce ale czasem jak widzę że dobrze sie ,,trzyma kupy " to i przed pieczeniem zdejmuję ale to musi byc taki jeden ścisły kawał. Sznurki wyjmuje po upieczeniu bardzo delikatnie jak troche wystygnie ale jeszcze dobrze jest ciepła bo potem jak stygnie mięso je zaciska i trudno wyjąc.
Tak wygladała po upieczeniu i wyjęciu sznurków
faktycznie M. czujny! ta szynka taka apetyczna, ale bym się chętnie poczęstowała, do tego chrzanik
słyszę cśs o zdrowiu, mam nadzieję, że wszystko dobrze
Po szynce śladu nie ma a chrzanik owszem był.Mój M się śmiał jak robiłam to zdjęcie ze całkiem zgłupiałam ,wszystko fotografuję, więc zdjęcie wyrzuciłam do kosza a dziś jak głupia poraz drugi-w koszu go szukałam a nie było to proste bo sporo tam zdjęc.
dosadziłam wrzośćce w miejsce przemarzniętych
posadziłam bukszpany w szczelinę pomiędzy pojazdem, a schodkiem
krokusy nadal kwitną, nareszcie wymarzony widok w wielu miejscach
ponieważ 2 rok z rzędu moje kulki bukszpanowe zimujące na poddaszu padają, zamieniam je na hortensje i kulkom w donicah mówię nie! no nie umiem.... nie wiem jak... padają.... a ja nie wiem czemu, buu
więc przed drzwiami tym razem kolor
reszta jutro, oby nie padało, bo mam co robić......
A ja cofnęłam się do setki, serdecznie choć spóźniona gratuluję!!
Niezmiennie zachwycam się ogrodem, żywiołowy a zarazem uporządkowany!
Trawy i kulki cisowe, bardzo ładne, zdrowe, a cały ogród w super kondycji
różyczki ci posyłam
Irenko, dziękuję za różyczki, gratulacje, ciepłe słowa, za bywanie w moim ogrodzie, no za całokształt.