To również jedna z moich ulubionych realizacji. Dołączam się do pytania Moniki.
(tego ujęcia nie ma chyba w realizacjach? znaczy z tej strony, bo rabata jest)
U Was w ogródkach już pięknie kolorowo a do nas wiosna zagląda bardzo nieśmiało. Nawet porządki ciężko zrobić bo mokro, zimno i bardzo wieje.... Z dzieciakami ciężko wyjść w taki dzień.
Jednak pojawiły się już pierwsze krokusiki
Tulipany też już wystawiają pierwsze listki
Narcyz na razie wyszedł jeden. Mam nadzieję że pojawią się kolejne bo trochę ich wsadziłam...
Poniżej zamieszczam zdjęcia cisów. Mam takie dwa rosochate w szpalerze z kolumnowymi. Chcę je stamtąd zabrac i uformować w kule. Czy da się z takich egzemplarzy zrobić kule? Dołem są dość gęste. Co o tym sądzicie?
Miłego dzionka wszystkim ogrodowym maniakom
A wczoraj wreszcie uruchomiłam mój garażowy kącik ogrodnika
Posiałam trochę kwiatków, obcięłam zimujące w piwnicy pelargonie bluszczolistne, a ta, która zimowała na jasnej i chłodnej klatce schodowej ma się całkiem dobrze, więc tylko ją nieco przycięłam (a gałązki spróbuję ukorzenić).
Przywieźliśmy też z zimowej kwatery oleandrowe drzewko - niestety pączki jakie wypuścił na jesień obeschły przez zimę, nie wiem więc czy zaszczyci nas kwitnieniem....ale i tak je uwielbiam
Wyciagnęłam też z piwnicy dwie ogrodowe hortensje - niech sobie juz powoli rosną przy oknie
Za radą babci podpędzę też nieco cebule mieczyków
A tak sobie zorganizowałam pracę - strasznie się cieszę z tego miejsca!
cudną ptaszarnię uwieczniłaś sowę, to ja najwyżej sztuczną będę miała, z tych co Celina w swoim wątku pokazywała
nie dość Joanko żeś dowcipna i wesoła, to jeszcze zdjęcia extra
Przez ostatnie kilka dni wykopuję i wyrzucam kamienie
To mniejsze kamyki wyzbierane spod trawy ozdobnej :
Tak w wielu miejscach wygląda ziemia po zdjęciu darni:
Muszę wam powiedzieć, że praca fizyczna, jak na razie, mnie totalnie relaksuje, ale tak sobie pomyślałam, że tego skalniaka nie tylko ja, ale chyba nikt w pojedynkę rozebrać nie zdoła...
Dużo kamieni jest naprawdę sporych rozmiarów. Myślałam żeby jakąś maszyną się wesprzeć, ale mam problem bo przez płotek nic nie wjedzie, a z drugiej strony od domu jest bardzo wąsko i drzewka rosną i też nie wiem czy się coś zmieści...
Nawet jeśli coś da radę wjechać to najpierw muszę poprzesadzać te krzewy, które chciałabym uratować. Mam z tym problem bo to w większości spore okazy i zupełnie nie wiem jak się za to zabrać i gdzie je umieścić.... super by było jakby już miejsce docelowe im znaleźć. Mam do wykorzystania (i jeszcze nie wiem gdzie umieścić) 3 duże jałowce płożące - jasnozielony, ciemnozielony i brązowawy, świerk conica, tuja kula (średnica i wysokość ok. 1,5 metra), berberys (ok. 1,5 m, fiolet), bukszpan nieduży, trochę pasychandry, mały płożący iglak (wydaje mi się, że to jakiś świerk).
Jednego jałowca chyba w ogóle ruszać nie będę - rośnie przy płocie i zostanie już tam może. Kule dałabym w pasek zieleni między chodnik, a podjazd, ale nie wiem gdzie.
A jeszcze mam tam dużo piwonii z którymi zupełnie nie wiem co robić. Szkoda mi ich zmarnować bo sąsiadka mówiła, że cudownie kwitły w ubiegłym roku - śmiała się, że trawa po pas, susza, nie podlewane, nie pielone, a mówi, że kwiatów tyle było, że się tylko pokładały na tej wielkiej trawie.
Kiedy mogę zacząć przesadzanie towarzystwa? Jeszcze z tym czekać? Kilka roślin już wiem gdzie dam więc od nich bym zaczęła.
Magnolio, jedyne co mogę wyokrąglić w mojej wyobraźni, to dodać kawałek za szambem (dorysowałam ołówkiem). Czy o to chodzi, czy coś innego da się wyokrąglić
Ok. Zatem bez ramki, ale z kulkami jako opcja do przemyślenia. Chyba nie bardzo w pomarańcz. Podoba mi się róża z kocimiętką lub lawendą i w białych kwiatach gipsówki, więc może żółte i białe róże. Zastanawiam się nad jakimś bardziej pionowym akcentem w rogu wykuszu (na zdj. 1 w miejscu żylistka). Spodobały mi się też róże pnące i stąd taka wizja, ale to chyba zakłóci kompozycję, która bedzie bardziej płaska.
Zaczynam się martwić o finanse, bo jak napisałam jeszcze chcemy zwiększyć przedogróedk. A z drugiej strony szkoda nie wykorzystać gotowego miejsca na różankę.
W gł. wątku pokazywałam zdj. z prac z soboty (nie ostatniej, jeszcze wsześniejszej). Wkleję i tu.
Usuwamy zarośnięty skalniak i przerzucamy ziemię za dom na rozmnażalnik