Hortensje posadzone. Między nimi rozmnażam właśnie molinię i seslerię, z przodu posadziłam pysznogłówkę, a z tyłu posadziłam kamasje. Weszła tam też kalina Onondaga (widać kawałek w rogu), a z całkiem z tyłu kaliny amerykańskie 3 sztuki. Będą robić za tło.
Molinie się zaczynają przebarwiać.
Molinia Black Arrows, prawie jej nie widać na zdjęciu.
Aniu, a w lecie już przekonana byłam, że nic już w tym roku się nowego u mnie nie pojawi. Sroka kwiatowa we mnie siedzi.
Jesienne kolorki na drzewach i krzewach bardzo lubię.
Trzmielina oskrzydlona taki mocniejszy kolorek ma niż kaliny. W poprzednich latach nie dawała spektaklu, a w tym roku chyba ciut cieplej i mniej wietrznie, bo nawet te liście się na niej trzymają.
Sama zobacz jaka różnica.
Trzmielina oskrzydlona
Kalina Cascade
Basiu jak tu nie kusić.
Dla ciebie Ula zdjęcie z serii jak było i jak jest.
Tak było (miałam dwie takie sadzonki). To molinia Paul Petersen.
A tak jest. Na wiosnę się przekonam czy to było dobre posunięcie. Ale jeszcze w miarę ciepło.
Witajcie ogrodnicy
Potrzebuję, żeby ktoś mi doradził co posadzić na tej rabacie, za lawendami. W tamtym roku rosły za nimi róże chopin, ale zostały przesadzone za dom, tam chcę mieć kącik różany. Teraz za lawendą posadzone jest proso rózgowate, które tam kompletnie nie pasuje. Poza tym pokłada się na lawendę przy dużym deszczu lub wietrze. Myślałam żeby posadzić tam coś na pniu, ale nie tak gęsto jak to proso.
Generalnie (żeby mieć ogólną koncepcję) jeśli chodzi o rośliny w moim ogrodzie to mam:
Iglaki: świerki serbskie,sosny ,katalpy,cyprysik tępołuskowy (taki już 2 metrowy),jodły koreańskie, buk czerwony pendula, jałowce mint julep,świerki srebrne,różne kulki zimozielone (tuja danica, sosna kuliste i inne),modrzew,trawy ozdobne (rozplenice, trzcinniki overdam,miskant),głogowniki red robin, rozchodniki,hortensje bukietowe vanilla frise,juki,berberysy bordowe i czerwone, kalina szczepiona na pniu,lawendy.
Generalnie ogród ma byc zielono-różowo-fioletowo-biało-bordowy. Piszcie różne pomysły, będę bardzo wdzięczna.
Ja też lubię tą rabatkę. Wiosną jest pełna przylaszczek, przebiśniegów, ciemierników, fiołków i tulipanów. Potem kwitnie wiśnia, kalina i epimedia, po nich bodziszki. A teraz będzie rdest
Jedna tylko paproć coś nie chce rosnąć - podrzeń żebrowiec, biedak wygląda coraz marniej.
Na słońcu rdest na pewno będzie potrzebował więcej wody, u mnie latem rdest mdlał (ten na północnej rabacie).
Coś z tym make-upem może być na rzeczy
Mariesi rośnie bardziej wzwyż niż wszerz, ale choć sporo miejsca jej zostawiłam, to kilka roślin wyciągnęłam spod niej Słyszałam, że można korygować jej szerokość cięciem, może tak by wystarczyło, żeby obyło się bez przesadzania? Ja moje na razie puszczam samopas, są piękne, choć u mnie ładniej wybarwiają się Kilimandżaro, może dlatego, że mają więcej słońca?
Śliczna ta funkia w donicy z fioletowymi dzwonkami, pamiętasz jej nazwę?
Figi zazdroszczę!
Też mam kalinę St'Keverrne, ale mam i Vatanabe i nie wiem która jest która podobne liście.
Z tymi Kalinami to się mam. Kupiłam Watanabe i Kilimandżaro jak były małe posadziłam nie zaznaczyłam która jest która i dopiero 2 lata temu różnice zauważyłam. Kilimandżaro ma mniejsze liście i kwitnie prawie non stop aż do mrozów. Watanabe szybko rośnie.
U mnie Watanabe się pięknie przebarwia od spodu czerwień burgund.
Kiedyś zachwycałam się trzmielina oskrzydlona owszem jest ładna jak się przebarwia,ale jest dużo krzewów które mają ciekawsze kolory. Jak piękna słoneczna jesień to dają popis.
Tegoroczna jesień nie rozpieszcza nas.
Gosiu dużo tego masz, ale masz gdzie sądzić to sądź.
Agata takie porównawcze najlepsze To jak z make-upem u mnie, kto widział bez... no nie poznaje. Abiko pamiętasz?
Muszę do ciebie Agata pobiec, uwielbiam twój ogród!!! Jak kalina Mariesi?
Moja pędzi jak szalona, piękna jest, ale taka szeeeroka baba z niej. Znów przesadzanie
Szukam fotki...nie mogę znaleźć, no to glediczja na koniec
A to Jolu jest kalina miniatura, która nie kwitnie tylko ozdobna jest z liści. Ona ma naturalny kształt kulisty, trochę dla zagęszczenia przycięta.
Dziękuję za miłe słowa.
Bardzo lubię mój ogród, cieszy mnie każdy kwiatek.
Najgorzej jak rośliny chorują. Nie lubię robić oprysków, mikstur itp.
Największą przyjemność sprawia mi zmienianie rabat, sadzenie, przesadzanie. Tym zajęciom towarzyszą emocje i oczekiwania.
Pozdrawiam ciepło.
Po pierwsze tak wyglądają teraz okolice pokrywy odstojnika na odpady stałe. Jak bodziszek się przyjmie i trochę podniesie, to będzie niewidoczna. Już teraz patrząc z boku, tego środka nie widać.
Martka, All Gold tylko wiosną jest bardzo limonkowa, świecąca. Potem zielenieje, to naturalne. Nie jest to jednak ciemna zieleń, zawsze widać różnicę między pozostałymi odmianami.
A kalina odżyła po podlewaniu i przy chłodniejszej pogodzie. Na szczęście nic jej u mnie nie podjada.
Poszwędałam się po Twoim ogrodzie i miałam ogromną z tego radość.
Judaszowiec The Rising Sun jest zachwycający!
Kalina japońska i u mnie słabo w tym roku, w dodatku uparły się na nią opuchlaki. Może kolejny sezon będzie dla naszych kalin łaskawszy?
Jakim sposobem All Gold tak zzieleniały? Trzeba przyznać, że dobrze im w tej zieleni.
Kwiatek z sierścią jest świetny, mimika fascynująca.
April, trzymaj się i dbaj o siebie! Sporo moich znajomych teraz choruje. Fajnie, że masz swoje ogrodowe widoki pod ręką. Widoki zupełnie wyjątkowe i jestem przekonana, że przyczynią się do poprawy sytuacji!
Awarii hydroforu współczuję. Na szczęście upały zelżały, więc roślinki nie powinny ucierpieć.
U mnie schyłek sezonu wygląda jak w każdym ogrodzie. Są miejsca reprezentacyjne, są przeciętne i są też te kiepskie. Coraz bardziej dociera do mnie, że nie warto boksować się z naturą i trzeba pójść na ogrodowe kompromisy. W związku z tymi przemyśleniami czeka mnie trochę przetasowań na rabatach.
Galgasia podsunęła mi myśl, aby poszerzyć ciąg hortensjowy na długiej prostej.
Teraz naprzeciw tarasu jest tak (najwyższym elementem jest kolon Ginnala).
Po jego prawej stronie rosną już hortensje.
Potem jest grupa wysokich krzewów (kalina Rozeum, lilak węgierski, forsycja i irga pomarszczona). Te krzewy są tłem dla nasadzeń na cypelku. Na owym cypelku usiłowałam mieć byliny wiosenne, letnie i jesienne. Cypelek ma wystawę północną. W pełni nasłoneczniony jest tylko w godzinach rannych. Do czerwca wygląda jako tako. Bez szału. Ale teraz dobrze się prezentuje tylko przy granicy z trawnikiem.
Rosną tu miniaturowe hortensje i trawy.
Mus zrobić porządek we wnętrzu cypelka.
Jest baza w postaci zimozielonych kulek.
Wysadzić trzeba irysy syberyjskie, przegorzany, jeżówki, astry i trzcinniki.
Doszłam do wniosku, że irysy syberyjskie najlepiej sprawdzają się posadzone z daleka od innych roślin. Ich liście niby przypominają trawy, ale strasznie się pod koniec sezonu rozkładają na boki i niszczą sąsiadujące rośliny. Trzeba im zostawić sporo miejsca, a na tym cypelku szkoda mi tego miejsca akurat na nie.