Się zastanawiałam co napisać i wieszzzz, jeśli czujesz te brzozy tam, to je sadź, to Twój ogród i musisz czuć to co robisz, a najwyraźniej to Ci odpowiada. Zapewniam Cię, że jeśli zrobisz to z własnego pomysłu to będziesz zadowolona A reszte dopasujesz
PS. róże może by pasowały nawet (bez tych szczepionych) jeśli dałabyś białe rozchodniki
PS2. coś musi wylewać się z murka trzmielina/trawka
Martuś, a ten szpaler hortek do samego murka będzie? Bo jeśli tak, to efekt zasłonięcia też będzie i nie trzeba tam wiecej. A zamiast brzóz myślałas moze o iglakach, np Serby, jodły kalifornijskie i wrzosy z trawami w nogi, jakis berberys czerwony.
A co do lawendy- ona rośnie w górę i wysoko kwitnie. Jak będzie na murku i Ci zakwitnie, to obawiam się, że zasłoni wszystko co jest z tyłu.
Może dać pas lawendy z jednej strony tylko, np z prawej?
Co do drzew, to ja Ci nie doradzę, bo sama szukam i nie wiem co posadzić, ale tak na mój gust, to rzeczywiście brzozy mi sie tam podobają ewentualnie zagajnik iglakowy.
Anetko tylko, że po lewej mam szpaler hortek. Brzoza to może by się jeszcze zmieściła ale brzoza i krzak to już niekoniecznie.
Też bym chyba faktycznie całkiem murka przysłaniać nie chciała, bo będzie dziwne koło- nie koło z linią ni przypiął, ni wypiął. Ale podmaskować lawenda przed murkiem albo czymś wiszącym/zwieszającym się, to owszem.
Mi w te brzozy jeszcze derenie pasują, ale zima będzie łysa i HAnia mówi, że derenie przy brzozach wodopijcach ciężko będą miały...
Dziewczyny ja tak naprawdę to mam tylko pomysł na brzozy tam. To mam tylko w głowie. Resztę tak rzuciłam, bo dosłownie nie mam pojęcia co, oprócz brzoz. Murek jest różnej wysokości ogólnie około 25 cm. Rozbiórka odpada zupełnie.
....popełniłam taki plan na półkę, bo spokoju mi ona nie daje. Z różnych, że tak profesjonalnie się wyrażę perspektyw...
Trzy drzewa, to brzozy Doorenbosy, trzy kulki na środku to buksy, z przod "łan lawendy", między brzozami jakieś trawy plus rozchodniki. No i cisy z obu stron półki, czyli również od ulicy...
To może szopy całkiem ne zakryjesz (czy zawsze trzeba zakrywać?) ale pojedz brzozami w bok na prawo, dosadź więcej brzóz, dosadź małych - karłowych kosodrzewin sosenek (mogą być nawet na pniu) 'pumilo' 'mops', 'varela' i stwórz całość. W brzozy posadź trawy i coś jeszcze i na skraju jak lubisz wrzosy/wrzoścce. Albo w brzozach mogą być inne iglaczki jak np. cisy 'repandens' albo świerk gniazdowy. Niekoniecznie sosny.
A szopę możesz zakryć sadząc też tuje jako tło dla wszystkiego.
Acha, bo ze zdjęć nie widać wyrysowanego układu rabaty, linii. Narysuj planik tego miejsca, najlepiej na kartce w kratkę w skali i nanieś budynek szopy i to czego nie da się już przesadzić. I te słupy.
Z robinii zrezygnować, bo tam jest tak dużo gatunków na małej przestrzeni. Chyba że tworzysz arboretum i masz przestrzeń. O brzozach nie pisałam - sprzątanie jest zawsze przy drzewach liściastych, wiec nie ma to znaczenia, albo się lubi albo się nie lubi.
Dla sosen za mało, to wielkie ogromne kolosy potrzebujące doświetlenia z każdej strony. Za 10 lat taka sosna bedzie już tylko utrapieniem. Duża, podsychająca, goła od dołu. Dobra na wrzosowiska i gdzieś dalej od domu - jak ktos bardzo chce miec sosny. Będziesz miała dużo gatunków, bo przeciez jeszcze klony.
Pozwalam sobie tak napisać, bo ja 15 lat temu tez tak posadziłam wszelkie drzewa, które mi się podobały. Cześć już uporządkowałam ale nadal męczę się np. z korkowcem amurskim. Męczyłam się jeszcze z dębem, co miał strasznego mączniaka. Do tej pory męczę się z modrzewiami i akacjami.
Ale daglezje lubię bardzo.
Przy robinii wytrzyma buk. To może buc jeszcze śliwa Pissardii lub Nigra.
Przepraszam, że robię Ci taki zamęt. Ale drzewa to poważna sprawa i ja przeszłam długa drogę z nimi w swojej wielkiej miłości do wszystkich drzew . Ogród to jednak ogród - teren z ograniczona przestrzenią, podlegający doborowi gatunków. Tu nie da się zbyt spontanicznie zadziałać.
Ta robinia bardzo mi się podoba, powiem. Ale robinia i kolony i cała reszta z sosnami - za dużo. Czy pod drzewami będą jakieś rabaty/nasadzenia?
Uważasz, że źle to będzie wyglądać?
Może jakoś inaczej to wszystko połączyć?
Brzozy wolałabym zostawić. Wiem, że jest dużo po nich sprzątania.
W szkółce bardzo podobało mi się zestawienie robinii żółtej z bordowym drzewem. Ale nie pamiętam jak się nazywało.
Poniżej zdjęcia.
Drzewko pasujące do daglezji, sosny, świerka i brzozy, i robinii, i miłorzęba, drzewko o kolorze bordowym to może być jakiś buk Atropurpurea. Jesteś pewna, że chcesz taką mieszankę drzew na takiej przestrzeni? Zrezygnowałabym na pewno z robinii i wierzby.
Jaka jest odległość miedzy sosnami po prawej, tymi trzema?
Może masz irge ursynów ona chyba najobficiej owocuje. Głaz bombowy. Pasowałyby mu hakone np. Pod brzozami pięknie wygląda też wrzosowisko. Brzozy, hosty, wrzosy, jakiś bluszcz i ten głaz. Hm??
No nie zartuj, to ja tu czekam , obiadu dzieciom nie gotuje bo ciagle sprawdzam czy Toszka lub ktos propozycji nie przeslal a tu klops
Nie wiem czy mam podpowiadac co mi sie podoba bo tak zrobilam jak tamta firma projektowala i wyszly same byliny a na powaznie podoba mi sie styl OGRODOWISKOWY np te ogrody z forum
Sylwii od poczatku
Madzenie ogrodnika
Ogrod w puszczykowie
Caly ogrod jest w lukach, chetnie przyjme bukszpany TRAWY, hortensje, mam wiaza placzacego wisnie umbry, pisardii kilka serbow, 3 graby kolomnowe, swierki kolumnowe. Nie mam jeszcze sosny a mi sie podoba buka , mam brzozy, magńolie katalpy, kasztana w planach ambrowiec i grujecznik.
Za chwile reszta
Czy w deszczu, czy w słońcu - zawsze pięknie!
Moje brzozy (te nowsze, drugoroczne) też gubią żółte liście...
Morning Lighty wystrzelone uwielbiam Już Ci współczuję rewolucji z miskantami w roli głównej, choć to dla Ciebie nie pierwszyzna
Zawilce mus obejrzeć i nabyć, bo od 2 lat się na nie czaję.
Witam
Czy można posadzić brzozy doorenbos w bliskim sąsiedztwie szamba?W jakiej odległości od tuji,ciętych na wysokość 2,5 m oraz od siebie posadzić grujecznika japońskiego?
Polecam sadzić wszelkie rośliny miododajne, przede wszystkim lipy może nie w samym pobliżu domu ponieważ lipy mocno brudzą, ale jeśli ma ktoś większy ogród, lub nieużytki to jak najbardziej.
Do drzew miododajnych należy m.in katalpa która według mnie jest bardzo mocnym i szybko rosnącym drzewem, zastanawiam się nawet czy za kilka lat nie trafi na listę drzew inwazyjnych.
Rodzime brzozy piękny pokrój drzewa oraz niespotykany kolor kory - ale o tym wie każdy, poza tym wyrzucając w okolicę gdzie rosną resztki z obierania grzybów, koźlarzy mamy duże szanse na to, że nam wyrosną.