Kasia gożdziki śliczne. Moje nadal stoja jak zaklęte. Zaczełam je podlewać. Może rusza. Jutro je chlapne nawozem. Zrobie slabszy florowit. Bo już mi się cierpliwość do nich kończy.
Ładnie Ci rosną powojniki. A z różami może być różnie..miałam w zeszłym roku na edenkach. Szkodniki liści zielone gąsienice, a pąków chrząszcz kwieciak malinowiec.
Muszę znaleźć czas w czerwcu i wpaść do Ciebie.