Cebulowe wychylają główki. Tu chyba szafirki, a w środku tulipany botaniczne. Nie pamiętam. Są przez pół dnia zacienione więc będą później. Może do świąt wytrzymają.
Poza tym przygotowuję się do obsadzeń przedogródka. Dzielę trawki, żeby starczyło. Zanim przygotuję tern mam nadzieję, że już każda się przyjmie.
Od lewej: sadzonka cała wyjęta z doniczki, druga to już połówka a trzecia i czwarta to ćwiartki.
A tak wygląda pole trawkowe. Moja rodzinka śmieje się ze mnie, że trawę flancuję. A co jedni mają trawnik z siewu, inni z rolki, a ja flancowany
Konewki fajne, ale mnie się podoba obrus.Sama żeś go uchyklowała?
Widze wprawne oko na dziergane cudeńka wypatrzyło coś To prezent od mojej przyjaciólki - jest na emeryturze, roslinki i prace w ogródku ją nie pociągają. Za to z kordonka wyczarowuje prawdziwe cuda i obdarowuje znajomych
Oto jedna z otrzymanych serwetek
Dużo dziergałam, ostatnio miałam fazę na wyszywanie,ale teraz ciepło to ogrodowe szaleństwo mnie ogarnęło
Na targu pojawiła się sałata, ale tylko u jednej kobitki i drogo jak na flance - 0,50 zł. Także jeszcze nie sezon, za wcześnie do gruntu. Ja oczywiście pod folię kupiłam na początek 5 szt.
Powędrowała pod folię, którą mój M musiał po zimie od nowa nakryć, bo wietrzycho nam zerwało. Rośnie widać gdzie, obok sałaty, która zimowała i jak widać żyje. Teraz będą zawody, która pierwsza. Zobaczymy co będzie, sama jestem ciekawa.
Oczywiście nie obeszło się bez posiania rzodkiewki. Na razie jeden gatunek, bo nasiona reszty w drodze. Przy okazji polecam tą odmianę ze zdj. W tamtym roku posiałam po raz pierwsz i jestem z niej b. zadowolona.
Swoje pięć minut mają doniczkowe. To odpowiednia pora na przesadzanie. Na pierwszy ogień poszła u mnie ARAUKARIA. Już się tak mocno wychyliła, że nie mogłam dłużej czekać. Dostała więc nowy domek.
Sporo roślin masz w tym rozsadniku i ładnie wyglądają po zimie.
Mam jeszcze sadzonki bratków w gruncie.Po raz pierwszy je posiałam latem i przepikowałam jesienią.Będą kwitły chyba latem,ale nie o to chodzi kiedy tylko o to,żeby ładnie rosły.
Tegoroczny sezon ogrodowy uważam za otwarty
Od trzech dni trwają pierwsze prace porządkowe po zimie.
W czwartek zaczęłam od grabienia trawnika. Jak dla mnie praca, dość mozolna (albo to ja jestem zbyt dokładna). Na szczęście miałam pomocnika, bez którego na pewno nie dałabym rady
Sądząc po ilości liści, można by przypuszczać, że jesienią ich nie zbieraliśmy. Nic bardziej mylnego, ale nie spodziewałam się, że jeszcze tyle ich spadnie
"Czesanie" trawnika trwało trzy dni. Wywiozłam 9 takich taczek "śmieci"...
Nie czuję rąk i przypomniałam sobie o istnieniu mięśni pleców I jedno wiem na pewno, będę "walczyć" z M. o każdy kawałek rabaty, bo perspektywa ponownego grabienia tak dużego trawnika zwyczajnie mnie przeraża
Wysprzątałam też taras, pomyłam i przemalowałam donice, wytargałam meble ogrodowe z piwnicy, posiałam nasiona jednorocznych pnączy. Jednym słowem, doczekałam się WIOSNY!!! W piątek i sobotę biegałam po ogrodzie w krótkim rękawku, tak było ciepło
Zakupiłam też bratki, prymulki, stokrotki do pierwszych wiosennych dekoracji
Stokrotki cieszą moje oczy na kuchennym parapecie...
A od jutra zabieram się za porządkowanie powstałych w tamtym roku rabat i liczenie zimowych strat
Bogusiu a miałaś ten rozsadnik przez zimę nakryty, bo tak ładnie już się zieleni, u mnie zielonego nie dojrzy.
U mnie jest mnóstwo bukowych liści,jeszcze z nimi walczę,moja zacieniona jest otoczona olbrzymimi bukami.Rozsadnik oczyściłam,żeby roślinki nie zagniły.
Dziękuję za rady kochani !
Bo szczerze mówiąc płakać mi się chciało jak to zobaczyłam...
mam nadzieję, że naprawdę uda mi sie je uratować, zabrałam je już do domu, do suchego, chłodnego pokoju...
Bukszpany wsadziłam do donic a te do wiklinowych koszy, nie wiem tylko czy mogę je już podciąć, czy poczekać aż dadzą znać, że im w nowym miejscu dobrze?
Zabieranie roślin na zimę do piwnicy to nie problem - babcia udostępnia mi na ten cel jedno pomieszczenie w swojej piwnicy - a takich roślin do zimowania co roku mam kilka, więc za jednym transportem się zabiorą
Narobiłam się w ten weekend jak głupia - aż odciski mam A pracy jeszcze ho-ho! Dobrze, ze tydzień ciepły się zapowiada to porobię sobie spokojnie po pracy
Ja obrabiam rabaty, porządkuję, wyrywam chwasty, podcinam, podsypię roślinkom świeżego kompostu - niech im się dobrze rok zacznie
Mąż wertykuluje trawnik, jutro może zrobimy miejsce na ognisko, żeby było gdzie badyle palić
Na ogrodzie coraz więcej kolorów - królują oczywiście krokusy
Konewki fajne, ale mnie się podoba obrus.Sama żeś go uchyklowała?
Widze wprawne oko na dziergane cudeńka wypatrzyło coś To prezent od mojej przyjaciólki - jest na emeryturze, roslinki i prace w ogródku ją nie pociągają. Za to z kordonka wyczarowuje prawdziwe cuda i obdarowuje znajomych