Ogrodnik mimo woli
22:22, 20 sty 2012
Przyszedł rok 2010 i następne zmiany, po pierwsze pozbyłam się trawnika, z korą od razu zrobiło się ładniej. Wstawiłam kratkę dla wiciokrzewu.... w miarę stylistycznie...
Po drugie klon dostał ładniejszą zaporę antymisiową, skuteczna do dziś.....:
Jednak zapora antymisiowa dla przedogródka była ciagle niewystarczajaca:
I tarasik przed domem dostał barierkę.....
A miał być ogród dla psa.
I jak w starym powiedzeniu: "Nie dla psa kiełbasa".
Everest przeniósł się do innego klombu... i tam mu już zostawiłam miejsce...
I na tym kończę skróconą historię mojego przedogródka..
Po drugie klon dostał ładniejszą zaporę antymisiową, skuteczna do dziś.....:
Jednak zapora antymisiowa dla przedogródka była ciagle niewystarczajaca:
A miał być ogród dla psa.
I jak w starym powiedzeniu: "Nie dla psa kiełbasa".
Everest przeniósł się do innego klombu... i tam mu już zostawiłam miejsce...
I na tym kończę skróconą historię mojego przedogródka..


