Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogrodnik mimo woli

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogrodnik mimo woli

Richie 15:39, 20 sty 2012
Avatar

Dołączył: 27 lut 2011
Posty: 3356
Aniu z zainteresowaniem przeczytałem historię powstania Twojego ogrodu.Widać ogrom włożonej pracy ale efekty wspaniałe.Atutem ogrodu jest jego przestrzeń i na wiele można sobie pozwolić, tak lubię. Gratuluję i życzę kolorowej wiosny.
____________________
Richie - Mój ogród w Tarnowie - Moja wizytówka - Ogród w Tarnowie
Elfik 17:50, 20 sty 2012
Ela2

Dołączył: 06 lis 2011
Posty: 2057
asc napisał(a)
Dziękuję Ci, że masz czas na takich zapaleńcow jak ja...... Matka opatrznosciowa wszystkich kochających ogrody, te małe i te duże, te uporzadkwowane i te zwariowane.... Mówisz na siebie SZAFOWA...a ja mówię MAMUŚKA. I moja mamuśka też ma na imie Danusia.... tylko jak na mamuśkę wiekszosci z nas jesteś za moda.... ale mamśka ogrodów...matka chrzestna ogrodów... O tak jesteś matką chrzesną naszych ogrodów... Pasuje i mój ochrzcić, bo jeszcze nie ochrzczony.. Czy przyjmiesz zaproszenie?

Normalnie się wzruszyłam.... A ponieważ znam wrażliwość Danusi ( w kwestii uczuć łatwo się Jej oczy pocą) - już widzę oczami wyobraźni Jej rozczuloną buzię...
No nie na darmo symbolem Jej ogrodu jest bukszpanowy kurczak. Ona nas wszystkich tak pod te skrzydełka..., pod te skrzydełka...
____________________
Ela - Puste pole z wysepką kwiatową
Mala_Mi 17:54, 20 sty 2012
4b09e7ed0003533649f38e41

Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50462
Richie napisał(a)
Aniu z zainteresowaniem przeczytałem historię powstania Twojego ogrodu.Widać ogrom włożonej pracy ale efekty wspaniałe.Atutem ogrodu jest jego przestrzeń i na wiele można sobie pozwolić, tak lubię. Gratuluję i życzę kolorowej wiosny.


To dopiero ogrodu początek.. ale słowa uznania właściciela takiego ogrodu jak Twój.. no cóż nie ukrywam, że próżność babska zostal mile podłechtana
____________________
Ogród Małej Mi - sezon 2017 / Sezon 2016 / Sezon 2015 / Część II / Część I / Wizytówka / Zlot-2014 / Zlot-2012 Mózg to nie mydło; nie ubędzie go, gdy się go użyje.
Mala_Mi 20:47, 20 sty 2012
4b09e7ed0003533649f38e41

Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50462
Przedstawiłam już zmagania z moją pierwszą rabatką.... efekt może nie był powalający na kolana, ale napewno obudził we mnie ogrodnika....mimo woli. Postanowiłam zmienić chociaż trochę przedogródek. Na który jak i na resztę pomysłu nie mileiśmy. Najgorzej, że dalej nie mam i niestety, dalej mi się niezbyt podoba Zmienić będzie trudno, bo ziemia w tym miescu jest strasznie nieurodzajna i za 1000 lat archolodzy dokopią się różnych rzeczy, które zakopała moja ekipa budowlana.

Jesienią 2008 roku posadziłam kilka roślin na froncie i zsialiśmy trawkę.... jaka była szczęśliwa, że przed wejsciem coś się dzieje. Poczułam się jak w domu, chciaż w środku nie było praktycznie niczego...



Wiosną ułożylismy ściezkę przed domem, posadziłam róże i klonika (chociaż miejsce nie wymarzone dla kolonów to jak na razie tfu, tfu, odpukać...) i pod ścianą posadziłam wiciokrzew.... Wcześniej posialiśmy tam trawę, ale szybko doszłam do wniosku, że koszenie go nożyczkami!!!! to głupiego robota. Za to dorobiłam sie elektrycznych, ręcznych nożyczek do podkaszania i to był udany zakup. Wymyśłiłam sobie, że obsadzę cały ten fragment runianką. Z powodów, że potrzeba tego dużo, apostanowiłam sukcesywnie dokupywać po kilka sadzonek. Oczywiście nasz Everest upatrzył sobie miejsce przed odmem i pomagał przekopywać. Średnio raz w tygodniu była całą wydarta z ziemi... Postawiliśmy płotek... Nie było to co tygrysy lubią najbardziej, ale jak sie nie ma co się lubi, to się lubi co się ma...



Przyszła kolej na płot..... jak już mieliśmy ten mały płotek, stwierdziłam, że w takim razie już pójdziemy w tym kierunku i niech płot będzie jak płotek.... Podmurówka do tej pory nie wykończona, ale płot przypadł nam do gustu, a i płotek już tak nie denerwował. Pomysłu dalej było brak na przedogródek....całe lato cięłam trawę nożyczkami...



Klon też dostał płotek, a raczej palisadę.... Everest czyli mój pies uwielbiał się w niego czochrać.. i sukcesywnie przycinał gałązki.... Wyglądało to koszmarnie Za to jesienne kolory nadrabiały brak estetyki płotka...




____________________
Ogród Małej Mi - sezon 2017 / Sezon 2016 / Sezon 2015 / Część II / Część I / Wizytówka / Zlot-2014 / Zlot-2012 Mózg to nie mydło; nie ubędzie go, gdy się go użyje.
monteverde 21:37, 20 sty 2012
P1010191 001

Dołączył: 31 paź 2010
Posty: 44149
piękne monady bez mszycy i pleśni, piękne jeżówki Doppel Decker też mam i lubię ją za jej czuprynę, a klonik wygląda wspaniale
____________________
monteverde-mój kawałek raju - mój kawałek raju II - Kwiatowy ogródek Monteverde
aldonaz 22:01, 20 sty 2012
Morestel 084

Dołączył: 09 lis 2011
Posty: 1841
asc napisał(a)
Miezkam w części południowej... czyli Budziwój.
Zakupy robię gdzie się da, nawet przez internet....
W rejonie Rzeszowa _Miłocina znam 3 szkółiki, na Borowej/Żywicznej (ceny dobre, ale odkryłam za późno), przy Warszawskiej (duży wybór jak na nasze warunki) i na Miłocińskiej u p. Półkoszka...najlepsze byliny w Rzeszowie. Czy trafiłam z jakimś adresem?
Daj namiar i napewno się tam pojawię... To jedyne sklepy do któych z chęcią chodzę, do innych i kijem mnie nie wygoni. Dlatego większość podstawowych zakupów robi mój M.
I trochę kolorków zimą z lata, by nie było tak ponuro i odpowiedź, dlaczego znam praktycznie wszystkie szkółki w okolicy Czyli fragment mojego "wsiowego ogrodu" na którego przyjdzie pora później, jak przygotuję materiał. Wsiowy cały do przemeblowania..... Płot musi się zostać z powodu psa.



Szkółka mojego kuzyna jest na Żywicznej, a więc już ją znasz. Ania bardzo lubi rozmawiać o roślinach, jeśli trafi na osoby, które coś się na tym znają. Byłam u Półkoszka, ale nie znam pozostałch. Dobrze wiedzieć, pewnie zaliczę je pierwsze na wiosnę. Podobają mi się Twoje rabaty kwiatowe. Ja również dosadzam rośliny, tam gdzie znajdę miejsce. Niektóre przesadzane już były kilka razy, a pewnie jeszcze będą.
Tak krótko na Forum, a już matkę chrzestną znalazłaś...Rzeczywiście szybko działasz.
____________________
Lek na całe zło czyli mój ogród
Mala_Mi 22:22, 20 sty 2012
4b09e7ed0003533649f38e41

Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50462
Przyszedł rok 2010 i następne zmiany, po pierwsze pozbyłam się trawnika, z korą od razu zrobiło się ładniej. Wstawiłam kratkę dla wiciokrzewu.... w miarę stylistycznie...



Po drugie klon dostał ładniejszą zaporę antymisiową, skuteczna do dziś.....:



Jednak zapora antymisiowa dla przedogródka była ciagle niewystarczajaca:


I tarasik przed domem dostał barierkę.....



A miał być ogród dla psa.
I jak w starym powiedzeniu: "Nie dla psa kiełbasa".
Everest przeniósł się do innego klombu... i tam mu już zostawiłam miejsce...

I na tym kończę skróconą historię mojego przedogródka..
____________________
Ogród Małej Mi - sezon 2017 / Sezon 2016 / Sezon 2015 / Część II / Część I / Wizytówka / Zlot-2014 / Zlot-2012 Mózg to nie mydło; nie ubędzie go, gdy się go użyje.
Mala_Mi 22:53, 20 sty 2012
4b09e7ed0003533649f38e41

Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50462
Gapicie się w te monitory, a na zewnątrz zrobiło się bajkowo....bieg po ogrodzie w piżamie i z aparatem...A to efekty biegania...







Od ponad tygodnia jestem przeziębiona..... mam nadzieję, że innych efektów nie będzie
____________________
Ogród Małej Mi - sezon 2017 / Sezon 2016 / Sezon 2015 / Część II / Część I / Wizytówka / Zlot-2014 / Zlot-2012 Mózg to nie mydło; nie ubędzie go, gdy się go użyje.
marzena 22:56, 20 sty 2012
Jesie  13 064

Dołączył: 29 gru 2010
Posty: 5909
Ania, no pięknie to wyglada !
____________________
marzena O....!
an_tre 23:02, 20 sty 2012
20200913 131334 001

Dołączył: 01 lut 2011
Posty: 22172
asc napisał(a)
Gapicie się w te monitory, a na zewnątrz zrobiło się bajkowo....bieg po ogrodzie w piżamie i z aparatem...A to efekty biegania...







Od ponad tygodnia jestem przeziębiona..... mam nadzieję, że innych efektów nie będzie
Jak pięknie warte biegu w piżamie zahatujesz się
____________________
Rajski Ogród Ani + Rajski ogród Ani 2... niekończące się marzenie... http://www.ogrodowisko.pl/watek/2691-maj-2012-duszniki-zdroj-park-zdrojowy-i-okolice http://www.ogrodowisko.pl/watek/1966-ogrod-w-lubiechowie-kolo-ksiaza
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies