Alinko, dla mnie te wartości są bardzo ważne, ale w momencie, gdy marnieją (a nawet znikają!) powojniki, i kiedy drobne rośliny: przylaszczki, fiołki, sadzonki host, ciemierniki, trawki, krokusy........... itd., itd. znajdujesz na kopcach, zamiast na poziomie ogrodu, i jak duże rośliny są wokół całe obryte, to..............
Zrobiłam zdjęcie dziur, o których wspominałam, naliczyłam ich 9, a ilu nie znalazłam...
dzisiaj oficjalnie rozpoczęłam sezon zakupów . dotarła duża paka z szkółki clematisy. dostałam też gratisowy clematis , z czego jestem niezmiernie uradowana ......kwiotuszków nigdy za dużo
to na nowe rabaty przed oknami na ogrodzenie . dołożę też zakupiony bluszcz irlandzki - myślę że jeden na takiej długości ( 10 m ) nie zrobi krzywdy clematisom
pralnia obstawiona doniczkami jak sklep ogrodniczy
Łucjo, te dwa pierwsze zdjecia - bardzo prawdopodobne, ma wąziutki trawiaste liście i chude długie łodygi, ale kolor tamtych jest taki cytrynowo żółty, jasny. i pąki cieńkie, długie i całe jasnozielone, bez innego koloru. Czy on pachnie cudownie? I jego kwiaty tak się nigdy do końca nie otwierają?
Ten drugi na 100 % nie .
Temu co go szukam, zrobiłam takie zdjęcia:
Kępa po lewej stronie:
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...
A jeśli Łucjo go masz, to by znaczyło że masz wszystko.
Na pierwszym zdjęciu to wygląda jak u Ciebie w ogrodzie, więc nie mam poczucia zaśmiecania Ci wątku.
Madlen chyba się pomyliłaś co do osoby .Ścianę róż ma Rychie ,piękną ścianę.Ja mogę pomóc tylko taką wiedzą ,że wszystkie kwiaty lgnął do światła ,a już na pewno róże .Jak zdecydujesz się na zewnątrz czy wewnątrz altany i tak będzie co podziwiać i czuć.Jak z boku będzie ta ściana to coś ci w oczy się rzuci Trochę żartuje,ale fachowiec ze mnie żadny ja tylko tak sobie myślę Pozdrawiam Zapytaj właściciela wątku
Nigdy nie okrywałam jej na zimę.
W ubiegłym roku zapytałam o okrywanie miejsca szczepienia i od doświadczonych szkółkarzy dostałam informację, że nie ma to najmniejszego sensu
Jeszcze o dużych liściach słówko - Paulownia tomentosa ta ma dopiero liściska i roczne przyrosty.
Chciałam pokazać moje największe drzewo na działce. Jest to klon, który latem daje dużo cienia, jesienią dużo liści do grabienia, ale właśnie jesienią wygląda najpiękniej. Wczoraj byłam na działce, liści na klonie już nie ma, gdyby nie iglaki wyglądałoby smutnie. Na samym początku posadziłam przy klonie trzy gałązki bluszczu, które najpierw trzymałam w wazonie aż puściły korzonki. Przyznam że na początku myślałam że nic z tego nie będzie bo bluszcz długo stał w miejscu. Dzisiaj bluszcz może jeszcze nie wygląda imponująco, ale poszedł w górę. Co roku listki mu przemarzają, ale się szybko regeneruje. Tak wygląda klon od strony drogi.
A to bluszcz na klonie
Domek ma kolor zielony i fajnie wtłacza się w krajobraz
A taki mam widok z drugiego końca działki. Za domem jest duży spad i fajny widok na okolicę.
Zaczęłam wczoraj planować, co na wiosnę zrobić, co ulepszyć, przesadzić... Jest jeszcze tyle rzeczy do zrobienia. Znoszę płaskie kamienie polne, bo M obiecuję zrobić ścieżkę, skończyć ogrodzenie. Marzy mi się zmiana altany, ba ta co jest, jest brzydka. Oby do wiosny. Na szczęście nareszcie trochę popadało.
Bożenka pospacerowałam po twoim ogrodzie śliczny, nastrojowy, pełen różnych, pięknych roślin
zainteresował mnie klon, bo pisałaś, że to klon jesionolistny ,,flamingo". Ja też mam taki. Mój też wyrósł duży, choć specjalistyczne pisma podają mniejszą wielkość, ale twój to gigant! Szukałam karaganę, ale jakoś przeoczyłam jaką masz odmianę? moja jest malutka, w ubiegłym roku wysiałam z nasionka znalezionego w OB we Wrocławiu.
Załączę fotki moich roślinek
Wygląda na to , że tak , dwa mi zakwitły na biało...tylko one takie malunie...mam nadzieję, że jakoś zrekompensuje Ci to szkółka, która wprowadziła Cię w błąd, bo to skandal i granda!
Kupiłam u nich 150szt ......szkółka zrobiła mi niezłego psikusa , a tak ich wychwalałam...... Widocznie sami nie wiedzą co sprzedają, choć ...... widziałam różnicę w kolorze zieleni. Była jaśniejsza od pozostałych . Na wiosnę poszukam właściwej odmiany
Witam;
rzeczywiście odmiana ta jest godna polecenia.Nasza Oregon Green rośnie u nas ze trzy lata,jest dostojna i co ważne rośnie umiarkowanie wolno,oczywiście jak na sosnę czarną